Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Świetlik: „GW” to partyjny biuletyn a TVN24 to tuba PO

03.07.2015

„Mamy stan półwolności słowa, który się nie polepsza. Jesteśmy między Zachodem a Wschodem”.

Wolność w Polsce nie jest dana raz na zawsze. „Zapomniano o tej klasycznej dewizie myśli wolnościowej, że wolność nigdy nie jest dana raz  na zawsze, lecz musi być stale zabezpieczana. Także wolność słowa musi być przedmiotem specjalnej troski” – mówi Wiktor Świetlik w rozmowie z tygodnikiem „Niedziela”.

Dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy uważa, że również polski rynek medialny stał się patologiczny. W jego ocenie uprawnione jest stwierdzenie, że wolność słowa w Polsce uwarunkowana jest politycznie. „Mechanizm jest prosty: media niepoprawne politycznie nie otrzymują reklam, każdy nieprzychylny wobec jakiejś instytucji artykuł może skutkować odcięciem dopływu pieniędzy, dziennikarz zbyt ambitnie ścigający nieuczciwych urzędników czy biznesmenów może stracić pracę itd.” – tłumaczy Świetlik.

Publicysta tygodnika „wSieci” wskazuje, że kolejnym problemem jest „to, że bogate spółki Skarbu Państwa karmią przede wszystkim media całkowicie wspierające bieżący układ władzy”. „Wystarczy spojrzeć na ‘Gazetę Wyborczą’, będącą dziś biuletynem partyjnym PO, a zarazem największym beneficjentem – wraz z powiązanymi z nią licznymi firmami – publicznych pieniędzy” – tłumaczy Świetlik.

Dodaje, że w ostatnim czasie udało się kilku tytułom prasowym oraz portalom przebić „mainstreamową narrację”, ale „te przedsięwzięcia funkcjonują w warunkach o niebo gorszych niż bezkrytyczne wobec władzy media głównego nurtu”.

„Można powiedzieć, że mamy dziś stan półwolności słowa, który jednak się nie polepsza. Jesteśmy gdzieś w pośrodku między Zachodem a Wschodem, mimo że od lat 90. ubiegłego wieku  media wyraźnie się rozmnożyły, że przybyło czasopism i tygodników opiniotwórczych, pism kolorowych, tabloidów, a postęp technologicznych sprawił, że pojawiły się wielkie stacje telewizyjne” – zauważa Świetlik.

Odnosząc się do praktyk poszczególnych telewizji rozmówca „Niedzieli” wskazuje, że media często idą za głosem widzów. „TVN24 jest dziś tubą PO, dlatego, że tego właśnie oczekują widzowie tej stacji. Tak samo jak czytelnicy „Gazety Polskiej” albo widz Telewizji Republika oczekuje krytyki rządu koalicji PO-PSL” – zauważa Świetlik.

Wskazuje, że każdy dziennikarz ma prawo do poglądów i sympatii, ale to nie musi wykluczać dobrego rzemiosła i obiektywizmu. „Zbyt często mamy do czynienia ze ściemnianiem, z udawaniem obiektywizmu, z pozorowaną neutralnością. To zaprzeczenie wolności słowa” – kończy wywiad Wiktor Świetlik.

TK,Niedziela
[Fot. wPolityce.pl]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook