Jedynie prawda jest ciekawa


Święczkowski: Posłowie są narażeni na inwigilację

19.08.2012

Dariuszowi Jońskiemu z SLD kilka tygodni temu zaginął sejmowy IPAD. Poseł był zszokowany rozmową z sejmowymi informatykami, którzy "nie widzieli ruchu tableta" i oferowali mu zgranie jego danych, w tym prywatnej poczty. Joński uważa, że to oznacza, że wszyscy posłowie czy senatorowie wyposażeni w tablety mogą być potencjalnie śledzeni i inwigilowani. O opinię na ten temat poprosiliśmy Bogdana Święczkowskiego, byłego szefa ABW w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

Stefczyk.info: - Czy jest możliwa taka inwigilacja posłów lub senatorów? Czy służby mogą żądać informacji na ten temat np. od Kancelarii Sejmu lub Senatu?

- W jakiś sposób oczywiście tak - służby mogą żądać takich informacji, mogą to sprawdzać, natomiast jeżeli to dotyczy kontroli operacyjnej, czy na bieżąco kontrolowania, to musi to być decyzja sądu. Żądanie innych informacji z tabletów, także musi być na potrzeby jakiegoś postępowania - karnego czy operacyjnego. Służby tego nie mogą robić bez podstawy prawnej - tak, że zawsze musi być podstawa prawna.

Natomiast w oczywisty sposób mogą to wykorzystywać różnego rodzaju prywatne instytucje czy wywiadownie, powiązane też ze służbami do inwigilacji np. poszczególnych posłów lub senatorów. Sprzęt elektroniczny ułatwia działania na pograniczu prawa, a nawet sprzeczne z prawem, m.in. prywatnych podmiotów. Proszę pamiętać, że walka polityczna powiązana jest bardzo mocno z obrotem gospodarczym. Decyzje np. Sejmu czy Senatu w zakresie pewnych rozwiązań formalnoprawnych związanych z funkcjonowaniem biznesu są bardzo istotne dla wielu przedsiębiorców, którzy nie zawsze działają rzetelnie i etycznie. W Polsce jest wiele takich firm, które mogą uzyskiwać takie informacje.

Ważne jest, żeby te wszystkie elektroniczne urządzenia, które wykorzystują posłowie lub senatorowie były w odpowiedni sposób chronione i zabezpieczone. Natomiast, jak dobrze zdajemy sobie sprawę, jeśli chodzi o elektronikę, to jednak zawsze do przodu są hackerzy, a w tyle są instytucje publiczne. Proszę zwrócić uwagę jak wyglądała sytuacja, kiedy nastąpił atak hackerski na państwa nadbałtyckie - Litwę, Łotwę i Estonię. Dlatego nie można wykluczyć również takich sytuacji, że dojdzie do zablokowania wszystkich tych urządzeń elektronicznych - tabletów czy laptopów, które są w sieci.

Ale służby specjalne mogą też działać nie bezpośrednio - mogą działać np. za pośrednictwem różnego rodzaju instytucji, które nie są kojarzone z tymi służbami.

Stefczyk.info: - A czy taka inwigilacja jest możliwa w walce politycznej? Czy partia rządząca mogłaby zlecić inwigilowanie czy śledzenie posłów lub senatorów poprzez Kancelarię Sejmu lub Senatu, której szefostwo to ona przecież wyznacza?

- Oczywiście nie chcę rzucać tutaj żadnych podejrzeń, bo to nie moja rola, ale najprościej jest uzyskiwać dane z urządzeń elektronicznych danych osób, jeżeli ma się możliwość wpływu na administratora danej sieci z tymi urządzeniami. Mówiąc całkowicie hipotetycznie - te osoby, które administrują tymi urządzeniami, które je zakupują, a następnie serwisują itd., mają najdogodniejszą możliwość na ewentualne poznanie zawartości tych urządzeń.

Ale jeszcze nie raz będziemy mogli usłyszeć, że w walce politycznej tego typu możliwości są wykorzystywane - wystarczy przypomnieć aferę Watergate. Tam nie było jeszcze komputerów, ale były już podsłuchy telefoniczne, czy pomieszczeniowe. Jeżeli jest taka możliwość, a w danej organizacji publicznej nie ma jakichkolwiek zasad etycznych, to wykorzystuje się każdą formę poznania zamiarów przeciwnika, czy to będzie polityka, czy to będzie działalność gospodarcza, finansowa.

Stefczyk.info: - Jak powinniśmy więc zabezpieczać się przed taką potencjalną inwigilacją? Czy taki sposób, znany z filmów - wyjmowanie baterii z telefonu komórkowego jest skuteczny?

- Najlepszy sposób jest tego rodzaju, żeby jedno urządzenie używać, na którym nie ma żadnych informacji - nie tajnych, bo tajnych być nie może - ale powiedzmy wrażliwych, niepodłączone do sieci, a drugie urządzenie mieć podłączone do sieci, ale tam z kolei nie mieć żadnych informacji. Wtedy nie dojdzie do ich utraty. Największy problem jest z możliwością pozyskiwania informacji poprzez sieć. Jeżeli elektroniczne urządzenie nie jest w sieci, np. tablet czy komputer, to tam mogą się znajdować różnego rodzaju wrażliwe informacje, bo w takich sytuacjach musiałoby dojść do fizycznego wykradzenia tego urządzenia lub fizycznego podłączenia się do niego. Natomiast informatycy, czy specjaliści z zakresu elektroniki - informatyki potrafią uzyskać informacje z urządzeń znajdujących się w sieci. Mając dobry program antywirusowy, wystarczy nawet od czasu do czasu zwrócić uwagę na komunikaty o próbach włamania do własnego komputera, z takiego i takiego komputera, z takim a takim IP.

Wyciąganie baterii oczywiście pomaga, ale to jest takie "sztukowanie" - najlepiej jednak, powtarzam urządzenie z wrażliwymi informacjami nie podłączać do sieci, nie używać go w sieci.

not. zrk
[fot. PAP/L.Szymański]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook