Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sumliński: Zapytam Komorowskiego o jego związki z WSI

03.12.2014

Zeznania Wojciecha Sumlińskiego zostaną skonfrontowane z wersją Bronisława Komorowskiego. Dziennikarz śledczy traktuje to jako szansę na zadanie pytań, na które do tej pory nie miał możliwości usłyszeć odpowiedzi.

„18 grudnia na spotkaniu z panem prezydentem Bronisławem Komorowskim będzie okazja do zadania 200 pytań o jego powiązania z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Konfrontacja w Pałacu Prezydenckim, nie będzie moim pierwszym spotkaniem z panem Komorowskim, ponieważ wcześniej miałem sposobność, jako dziennikarz TVP, być w jego gabinecie w 2007 roku, kiedy pan prezydent był jeszcze marszałkiem Sejmu” - powiedział w Poranku Radia WNET Sumliński.

Niestety wcześniej Komorowski nie był skory do udzielania odpowiedzi na niewygodne pytania.

„Pojechałem wtedy do pana Komorowskiego z kamerą, żeby zadać pytania o jego związki z WSI, a pan marszałek myślał zapewne, że będziemy mówić o czymś innym, ponieważ w pewnym momencie zapytał mnie czy ja na pewno wiem, co robię. To pytanie potraktowałem jako zawoalowaną groźbę, a po chwili Komorowski spojrzał na zegarek i powiedział, że mam minutę na opuszczenie jego biura. Po pół minucie przypomniał, że został mi tylko 30 sekund, po czym wyszedł zostawiając mnie samego, a kamera filmowała jego puste krzesło” - relacjonuje Sumliński.

Dziennikarz śledczy ma teraz nadzieję, że Komorowski już nie opuści swojego krzesła i odpowie na wszystkie pytania.

„Robię to ponieważ, mam absurdalny proces, w którym prokuratora nie potrafi postawić nawet cienia, nie powiem że dowodu, lecz poszlaki. A cała ta historia zaczęła się od spotkań Komorowskiego z dwoma oficerami tajnych służb: pułk. Aleksandrem L. i nieżyjącym już płk. Leszkiem Tobiaszem. I panowie w trojkę dywagowali jak wspólnie popełnić przestępstwo, bo czymś takim było usiłowanie zdobycia najbardziej tajemnego dokumentu, jakim był aneks do Raportu ws. Likwidacji WSI” - tłumaczy autor książek „Z mocy nadziei” i „Lobotomia 3.0”.

Zdaniem Sumlińskiego prezydent doskonale wiedział, z jakimi ludźmi ma do czynienia.

„Co więcej, pan Komorowski miał świadomość, że jeden z jego rozmówców może być związany z rosyjskim wywiadem. A mimo to, spotykał się w tym towarzystwie i gaworzyli na takie interesujące tematy, jak zdobyć w nielegalny sposób ten aneks” – puentuje dziennikarz śledczy.

gah/radiownet.pl

[fot. YouTube]


Słowa kluczowe:

spotkanie

,

prezydent

,

dziennikarz

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook