Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sumliński: Każde zdanie mojej książki jest prawdą

21.05.2015

Dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński opowiadał o swojej książce w czasie spotkania organizowanego przez Stowarzyszenie Polska Jest Najważniejsza.

„Wiedziałem, że będą próby dyskredytowania, że gdyby raz mnie złapano na kłamstwie, to cała książka mogłaby się okazać bez wartości. W tej książce jest tylko to, albo aż to, czego byłem na sto procent pewny i co jestem w stanie udowodnić przed każdym uczciwym sądem. Tego jest aż nadto, żeby napisać 400 stron. I za każdą z tych stron biorę odpowiedzialność” - mówił Wojciech Sumliński na spotkaniu dotyczącym jego najnowszej książki.

We wtorek odbyło się kolejne spotkanie z cyklu debat tematycznych organizowanych przez Stowarzyszenie Polska Jest Najważniejsza. Tym razem była to prezentacja książki Wojciecha Sumlińskiego "Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego", oprócz autora w spotkaniu wziął udział red. Cezary Gmyz.

„Jak człowiek, który ma za plecami Wojskowe Służby Informacyjne, śmie twierdzić, że moja książka jest niewiarygodna tylko dlatego, że mnie oskarżono w wyniku kombinacji operacyjnej, w której Bronisław Komorowski odegrał bardzo istotną rolę, on i jego przyjaciel płk Leszek Tobiasz - człowiek, który inwigilował Kościół katolicki, który miał cztery rozprawy karne w prokuraturze wojskowej, przyjaciel fałszywego jezuity Tomasza Turowskiego, szantażysty ks. abp. Paetza. z takimi ludźmi przyjaźni się Bronisław Komorowski. (..) Nie chce się do niej odnieść, bo w tej książce jest prawda. I to jest jedyna przyczyna, dla której Bronisław Komorowski unika odpowiedzi na jakiejkolwiek pytanie dotyczące tej książki” – tłumaczył Wojciech Sumliński.

I zauważył:

„Czy sądzicie Państwo, że gdyby Bronisław Komorowski w tej książce znalazł punkt, w którym mógłby mnie pociągnąć do odpowiedzialności, to wahałby się chociaż chwilę? (..) Ta książka miała premierę 22 kwietnia. (..) Mógłby mi wytoczyć proces w trybie wyborczym i za dwa dni miałby wyrok. (..) Są jakieś przyczyny, że Bronisław Komorowski z tego daru od losu, że książka miała premierę tuż przed wyborami, nie skorzystał. Przyczyną jest to, że pan prezydent Bronisław Komorowski w tej książce doskonale się odnajduje, zapewne została ta książka przeanalizowana na wiele sposobów, i zapewne pan prezydent Bronisław Komorowski i jego otoczenie doszli do wniosku, że wytaczanie mi procesu może być dla niego dużym problemem. Mam nadzieję, Ze ta książka jest skromnym przyczynkiem do tego, że ten system legnie w gruzach, a początek nastąpi już 24 maja, czego Państwu i sobie życzę”

Spotkanie było też okazją do zaprezentowania książki „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”.

„Ta książka, z którą do Państwa przyjechałem "Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego", nic nie mogą jej zarzucić, bo tam każde zdanie jest prawdą. (...) Przyjąłem sobie podstawowe założenie - jeżeli nawet byłem czegoś stuprocentowo pewny, bo widziałem to na własne oczy, ale nie miałem dowodu, który pozwoliłby mi to udowodnić w sądzie, to tego w tej książce Państwo nie znajdziecie. Wiedziałem, że będą próby dyskredytowania, że gdyby raz mnie złapano na kłamstwie, to cała książka mogłaby się okazać bez wartości. W tej książce jest tylko to, albo aż to, czego byłem na sto procent pewny, i co jestem w stanie udowodnić przed każdym uczciwym sądem. Tego jest aż nadto, żeby napisać 400 stron. I za każdą z tych stron biorę odpowiedzialność. (..) Opisuję w tej książce związki Bronisława Komorowskiego z oficerami służb tajnych, jego dziwną rolę w prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej, jak dopuścił do tego, że bardzo ważne dla polskiej obronności systemy łączności znalazły się pod nadzorem rosyjskiej firmy GTS. Opisuję różne, dziwne spotkania Bronisława Komorowskiego, (...) z ludźmi, którzy częstokroć byli przestępcami albo którzy mieli związki z oficerami GRU”

mly/blogpress.pl

 

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook