Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Strach mainstreamu przed żniwami

23.07.2014

"Gazeta Wyborcza" do spółki z "Polityką" wracają do straszenia Kaczyńskim. Piszą nawet o "kombajnie", który zmiecie wszystko, co jest na swojej drodze. Tak, Drodzy Państwo, żniwa już niedługo.

Zjednoczenie prawicy wokół Prawa i Sprawiedliwości stawia przed szeroko rozumianym obozem patriotycznym olbrzymią szansę na przejęcie władzy w 2015 roku, zwłaszcza, że tuż obok, niezależnie od „zjednoczonych”, rośnie w siłę partia Janusza Korwin-Mikkego. PiS poszerzony o środowiska Gowina, Ziobry i Jurka – a kto wie, czy to ostatnie słowo Kaczyńskiego w sprawie „gry skrzydłami” - jest chyba najbliżej swojej formuły z 2005 roku, gdy zdobywał władzę. A patrząc na postać Gowina, może nie tyle 2005 roku, ale formuły nigdy niezrealizowanej koalicji PO-PiS.

Wyzwanie, jakie Kaczyński rzucił Tuskowi tym ruchem jest o tyle istotne, że wymaga tak od Platformy, jak i sprzyjających im środowisk, reakcji. Środowa prasa wskazuje, jaka będzie to reakcja. Otóż ani Platforma, ani cały pierścień publicystów, mediów i sympatyków skupionych wokół niej, nie ma w zapasie niczego innego poza straszeniem Kaczyńskim.

Dwa najbardziej jaskrawe przykłady ze środowych gazet.

Pierwszy: tekst Wojciecha Orlińskiego w „Gazecie Wyborczej”, który wystosował swoisty apel do Donalda Tuska i Platformy. „Nie zależy mi na wygranej Tuska, zależy mi na porażce Kaczyńskiego. Nie zależy mi na wygranej Hanny Gronkiewicz-Waltz, zależy mi na przegranej Piotra Guziała i tak dalej” - przyznaje.

I dodaje: „Pamiętam chaos IV RP, ministrów podsłuchujących innych ministrów, trzyliterowe agencje na tropie innych trzyliterowych agencji, prokuratorów mocnych tylko w gębie na konferencji prasowej. Wiem więc, że nie tędy droga. Ale którędy? Oczekuję, że przed wyborami Platforma pokaże pakiet rozwiązań pozwalających wyjść z bezradności”.

Drugi to analiza duetu Janicki-Władyka w najnowszej „Polityce”:

”PiS stało się partią katolickiego fundamentalizmu, a mimo to jest blisko objęcia władzy w kraju, którym coraz mniej ludzi chodzi do kościoła. (...) W żadnym europejskim kraju, a już na pewno z UE, w normalnych warunkach partia z takim zestawem poglądów nie miałaby jakichkolwiek szans na objęcie władzy. A PiS ma” - ubolewają autorzy.

„W pustkę wchodzi PiS, wykorzystując religię i włączając ją do swojego kombajnu patriotyczno-narodowego z intensywnością wcześniej niespotykaną. Sprzyja temu dodatkowo rosnąca atmosfera irracjonalizmu, dogmatyzmu, zabobonu, także wśród inteligencji, także na wyższych uczelniach. Oświeceniowość jest w cichym odwrocie” - czytamy.

Oba te teksty mogą spokojnie posłużyć jako zdarcie z siebie maski i przyznanie się do bezradności i strachu. Obóz „Wyborczej”, „Polityki” i innych mainstreamowych mediów oraz całej zgrai sympatyków Platformy łączy tak naprawdę tylko jedno: nienawiść do Jarosława Kaczyńskiego. Pikujące sondaże (ostatni dla TNS – 43% niezdecydowanych chce głosować na PiS), sensowne ruchy Kaczyńskiego wzmacniające obóz patriotyczny i pozwalające nabrać wizerunkowej ogłady, wreszcie pogrążająca się w marazmie Platforma – wszystko to sprawia, że sprzyjający tej ostatniej czują się osaczeni.

Wyuczonym odruchem w takiej sytuacji jest straszenie Kaczyńskim i wołanie na ratunek. Jeszcze więc będą tworzone w konwulsjach okładki „Tusku, musisz!”, wszelkie uwagi do Platformy zostaną zapomniane, a z szafy znów będą wyciągną zgrane karty ze złowrogim Kaczafim. To tym bardziej kuriozalne, że ani Kaczyński nie jest przedstawicielem „dogmatycznej” polityki Kościoła, ani otoczenie PiS to żaden „kombajn patriotyczno-narodowy”. 

Problem polega na tym, że nie upilnowaliście kombajnu, który urósł w siłę. A żniwa już niebawem.

Marcin Fijołek

[Profil PiS na FB]

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku.

Słowa kluczowe:

Platforma Obywatelska

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook