Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Stonoga zaprasza b. wojskowych do współpracy

09.07.2015

„Czas ludzi Okrągłego Stołu już dawno powinien się w Polsce zakończyć. Dlatego zapraszam: współtwórzcie ze mną tę partię! Myślę, że na jesieni będziemy w parlamencie”.

Biznesmen, któremu rozgłos przyniosła publikacja akt ws. afery taśmowej, Zbigniew Stonoga nie porzuca swojej myśli o założeniu własnej partii politycznej. Wydawca „Gazety Stonoga” wystosował nawet zaskakujące zaproszenie do wstępowania w szeregi nowego ugrupowania.

„Chciałem państwa serdecznie zaprosić do utworzenia mojej partii Stonoga Partia Polska. Nieważne, co państwo na co dzień robią. Ważne, żebyście byli porządnymi obywatelami. Serdecznie was zapraszam: lekarzy, rolników, górników, przedsiębiorców, ludzi nauki, ludzi kultury i sztuki, byłych wojskowych, byłych funkcjonariuszy służb mundurowych – zapraszam was wszystkich, bo czas najwyższy, żebyśmy Polskę, tę nasza piękną Ojczyznę zmienili” - zaapelował Stonoga w swoim oświadczeniu, którego nagranie zamieścił na Facebooku.

Wydawca „Gazety Stonoga” nie ukrywa, że w działaniach politycznych inspiruje go... fan page.

„Przecież te rzeczy, które możemy na moim profilu czy gdziekolwiek indziej przeczytać, wołają o pomstę do nieba! Czas ludzi Okrągłego Stołu już dawno powinien się w Polsce zakończyć. Dlatego zapraszam: współtwórzcie ze mną tę partię! Myślę, że na jesieni będziemy w  parlamencie” - powiedział biznesmen.

W całym apelu Zbigniewa Stonogi uwagę zwraca wyróżnienie byłych wojskowych i byłych funkcjonariuszy służb mundurowych. Biznesmen zaprasza do współtworzenia swojej partii również przedstawicieli środowisk wiejskich. Czyżby chciał zafundować wyborcom powtórkę z Samoobrony? Stonoga często podkreśla, że współpracował z Andrzejem Lepperem i dysponuje materiałami dotyczącymi okoliczności śmierci lidera Samoobrony. Czyżby te deklaracje miały drugie dno?

gah

[fot. YouTube]

Słowa kluczowe:

biznesmen

,

akta

,

afera taśmowa

,

partia

,

zaproszenie

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook