Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

B. Stasiak: Pamięć o moim mężu jest żywa

11.02.2014

Rozmowa z Barbarą Stasiak, żoną Władysława Stasiaka, który zginął w Smoleńsku.

Stefczyk.info: w czasie uroczystości z okazji 95-lecia Najwyższej Izby Kontroli ogłoszono powstanie Nagrody im. Władysława Stasiaka. Jak pani odebrała tę inicjatywę?

Barbara Stasiak: Oczywiście przyjęłam ją z dużą radością. Bardzo mnie cieszy również reakcja zebranych na sali osób. Gdy powstanie nagrody zostało ogłoszone, zebrani na sali odnieśli się do tej inicjatywy bardzo pozytywnie. A uroczystość zgromadziła ludzi z bardzo różnych środowisk. Cieszy mnie ten wymiar nagrody, związany z upamiętnieniem tego co było ważne dla mojego męża. Dla niego niezwykle ważna była troska o bezpieczeństwo i poszanowanie praw obywateli.

Nikt nie pytał po co taka nagroda? Nie spotkała się pani z żadnymi krytycznymi uwagami?

Były same pozytywne oceny i komentarze po ogłoszeniu tej nagrody. Wszyscy pozytywnie odebrali ten pomysł.

Pani mąż staje się wzorem dla inspektorów NIKu. Brakowało pani docenienia dorobku męża?

Ja od dawna miałam sygnały świadczące, że pamięć o moim mężu jest żywa, że on i jego dorobek są w świadomości, sercach i umysłach wielu ludzi. Wskazywano, że jest potrzeba uczczenia mojego męża. A ja cieszę się, że to przyjęło taką właśnie formę. Liczę, że laureaci tej nagrody będą pomnikami, żywymi pomnikami, które będą przypominać co robił mąż i co było dla niego ważne. Swego czasu w Krajowej Szkole Administracji Publicznej zorganizowana była konferencja dotycząca funkcjonowania w sferze publicznej mojego męża. Ona została zatytułowana „Władysław Stasiak – wzór postawy urzędnika państwowego”. Wiele osób mówi mi, że traktują go jako wzór postępowania i działania.

Na ile znaczące jest to, że to NIK wziął patronat nad tą nagrodą. Czy NIK był dla pani męża szczególnie istotny czy tylko był jednym z wielu miejsc pracy?

Sądzę, że każde miejsce pracy było dla mojego męża ważne. W każdym miejscu się poświęcał i pracował jak umiał najlepiej. Jednak rzeczywiście NIK to była pierwsza instytucja, w której uczył się państwa. Stawiał pierwsze diagnozy dotyczące stanu Polski. On prowadził bardzo ważne kontrole, szczególnie na początku lat 90., gdy tworzyły się zręby wolnego państwa. On kontrolował bardzo ważne obszary, które były kluczowe dla bezpieczeństwa. Na stronach NIK można zobaczyć czym się zajmował. Izba informuje, że prowadzone przez niego kontrole dotyczyły ochrony granic, stanu służb w Polsce. I to było w czasie, gdy tworzyły się polskie struktury. Wiele z tych kontroli dotyczyło również spraw ważnych dla obywateli, jak choćby pracy dzielnicowych, reagowania na zaginięcia, czy sposobu funkcjonowania telefonu 997.

Ta nagroda to również wyraz pamięci o pani mężu w NIK?

Pamięć o moim mężu w Izbie jest wciąż żywa. To jest również dla mnie ważna instytucja. Ja tu pracuję, tu poznaliśmy się z moim mężem. Ciągle spotykam się z oznakami sympatii i uznania dla mojego męża. Mogłabym sobie życzyć jedynie, by inny szefowie instytucji, w których pracował mój mąż, również o nim pamiętali.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Prezydent.pl]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook