Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Stanowski zaorał Lisa: wywołuje pan u mnie obrzydzenie

19.10.2015

„Często nawiązuje pan, iż PiS to w zasadzie faszyzm. Ja dostrzegam ten faszyzm raczej u pana”.

Krzysztof Stanowski, popularny dziennikarz sportowy, znów zajmuje się polityką. Tym razem zaorał Tomasza Lisa.

Na wstępie Stanowski przywołuje sytuację sprzed lat. „Na wstępie muszę się przyznać do pewnego faktu. Nie wiem, czy wstydliwego, tak tego nie postrzegam. Otóż lata temu ktoś puścił plotkę, iż prezydentem RP mógłby zostać Tomasz Lis. Publikowano nawet sondaże, w których cieszył się sporym poparciem. Pomyślałem wówczas, że kto wie: może i to nie taki głupi pomysł. Bo obyty, bo z prezencją, bo inteligentny. Na funkcję reprezentacyjną – jak znalazł. Tak właśnie wtedy sądziłem i nie wiem, czy tłumaczyć to młodym wiekiem, czy może tym, iż tamten Lis nie był Lisem dzisiejszym” - pisze Stanowski na weszlo.com.

I zwraca się personalnie do Lisa. „Niestety, panie Tomaszu minęło kilka lat, a pan wywołuje u mnie obrzydzenie. Rzadko kiedy coś takiego w moim życiu miało miejsce, taka zmiana postrzegania jednej osoby, ale w pańskim wypadku tak właśnie jest. Obrzydzenie” - wskazuje Stanowski.

Co wywołało tak silną reakcję? Dziennikarz komentuje wywiad, jakiego Lis udzielił „Gazecie Wyborczej”. „Udzielił pan wywiadu „Gazecie Wyborczej”, w której spłakał się pan, że odbierają panu kraj. Myślę, że to istota demokracji – raz wygrywa partia, którą się popiera, raz przegrywa. Nikt nie odbiera panu czegokolwiek siłą, nikt nie wyrzuca pańskich rzeczy przez okno, nikt nie nachodzi w nocy i nie straszy pistoletem. Po prostu ludzie – a chyba wypada ich szanować, bo czemu mieliby być gorsi – nie podzielają pańskich poglądów. Przyjmuje pan to histerycznie. W zasadzie gdyby się zastanowić, kumuluje pan wszystkie wady, których posiadanie przypisuje pan drugiej stronie” - wskazuje autor tekstu.

I dodaje: „Uważa Pan, że Polska jest pańska, że ją pan zawłaszczył na dobre i już nie puści”. „Głosi pan, że kto myśli inaczej, jest człowiekiem gorszym, w zasadzie podczłowiekiem. To groteska, że pan – niezdolny do normalnego dialogu – promuje akcję #hejtstop. Często nawiązuje pan do tego, iż PiS to w zasadzie pełzający faszyzm. Ja dostrzegam ten faszyzm raczej u pana. To pan głosi jedynie słuszne poglądy, dla innych nie mając do zaoferowania niczego więcej niż tylko pogardy. To pan używa języka nienawiści i to na skalę, jakiej nigdy wcześniej u popularnych dziennikarzy nie widziałem. Mówiąc szczerze, uważam pana aktualnie za osobę opętaną” - pisze Stanowski.

Dodaje, że Lis się zupełnie „zatracił”. „Inni się wycofali, a pan dalej w okopach. Stał się pan aparatczykiem, zdolnym dopuścić się manipulacji, kłamstw czy zwykłej podłości, byle tylko dopiec drugiej stronie. Szkoda. To zawsze szkoda, gdy normalny człowiek traci rozum” - zaznacza.

I znów zwracając się do Lisa pisze: „Pańskie skamlenie, ile to pan straci w nowych czasach jest żałosne”. W ocenie dziennikarza Lis chce stać się „męczennikiem nowych czasów”. „Proszę o jedno – niech pan sam odejdzie z TVP i oszczędzi Polakom tej szopki pt. „umieram za prawdę, jestem taki niewygodny i niepokorny”. Zniżył pan się – moim zdaniem celowo – do tak niskiego poziomu, że po prostu standardy odjechały” - tłumaczy Stanowski. I przyznaje, że w jego ocenie w mediach publicznych nie powinno być miejsca dla takich dziennikarzy jak Lis.

ez

[Fot. Youtube.pl]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook