Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Stankiewicz: Jest przestrzeń do fałszowania wyborów

19.11.2014

Rozmowa z Ewą Stankiewicz, dziennikarką TV Republika, reportażystką, liderem Solidarni2010.

Stefczyk.info: Wiele osób przeciera oczy ze zdumienia, widząc to, co dzieje się po wyborach samorządowych. Mamy do czynienia z farsą?

Ewa Stankiewicz: To nie jest farsa, to zgroza. Wybory to przecież absolutna podstawa demokracji. Jeśli wybory się fałszuje, jeśli państwo nie ma zdolności przeprowadzenia uczciwych, opartych na przejrzystych regułach wyborów, to nie ma demokracji, nie ma państwa. Widzimy, jak zawala się podstawa państwa. Mnie dziwi jedynie reakcja ludzi i mediów tzw. mainstreamowych. W mojej ocenie ta reakcja jest niewspółmierna do tego, co się dzieje w Polsce. Wielu ludzi nie uświadamia sobie, czego jesteśmy świadkami.

Czego? Co się dzieje?

Jesteśmy świadkami absolutnego upadku podstaw państwa. Jednak o tym się nie mówi. Podobnie, jak o tym, kto ponosi odpowiedzialność za tę sytuację. Kto powołuje członków PKW? Kto ich zatwierdza? Kto jest zatem odpowiedzialny za ten chaos w Polsce? Trzeba sięgnąć do prawa i jasno sobie powiedzieć: to Bronisław Komorowski jest odpowiedzialny za ten chaos, który mamy w kraju. Przecież było wcześniej wiele sygnałów o tym, jak pracuje PKW. Prezydent powinien znacznie wcześniej reagować. Były sygnały, jak się zachowuje Komisja.

O czym Pani mówi? Jakie sygnały należy przypomnieć?

Wiadomo było, że członkowie Komisji jeżdżą na szkolenia do Moskwy, że wynajmują rosyjskie serwery. Jeszcze przed wyborami pojawiły się wiadomości, że system się wali. Można się zalogować do systemu i wprowadzić po wyborach swojego kandydata na burmistrza i przeprowadzić go do drugiej tury! A obecnie widać, że triumfują najwięksi oszuści. Komu skoczyły wyniki najmocniej w porównaniu do sondażu exit polls? PSL-owi nagle skoczył wynik dwukrotnie. Nagle, z dania na dzień, ludowcy mają większą liczbę głosów. I z dnia na dzień, okazało się, że w niektórych regionach jest 30 procent nieważnych głosów. Nie znajduję słów, żeby ocenić to, co się dzieje. Dla mnie to nie farsa, to upadek państwa. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę.

Jednak Polacy zdają się tego nie widzieć. Życie codzienne toczy się dalej.

To, że w sklepach jest cukier i ocet, nie wystarczy. W niektórych koloniach też tak się dzieje. Widać dziś, że nie jesteśmy jednak, jako Polacy w stanie zorganizować się na tyle, by struktury państwa w najważniejszych sferach funkcjonowały. To przecież dotyczy fundamentów państwa. Ta sytuacja wystawia nam wszystkim bardzo złe świadectwo. My na to przecież pozwalamy.

To nasza odpowiedzialność zatem?

Głównym odpowiedzialnym jest Bronisław Komorowski, wybrany zresztą również w kontrowersyjnym procesie wyborczym.

Dlaczego kontrowersyjnym?

Prezydent Komorowski jest obecnie odpowiedzialny za fałszowanie wyborów. To bowiem on odpowiada głową za państwową komisję. Tymczasem on sam doszedł do władzy w mojej ocenie w wyniku manipulacji wyborczych.

Na jakiej podstawie Pani to sugeruje?

Pamiętam wybory z 2010 roku. Pierwsze wyniki mówiły o prowadzeniu kandydata opozycyjnego. Tak było jeszcze wieczorem. Tymczasem nad ranem wszystko się zmieniło. Widzimy tymczasem jak można manipulować tym systemem. Solidarni 2010 od dawna mówią, że fałszerstwa na poziomie lokali wyborczych są najbardziej agresywne w czasie wyborów samorządowych. W Polsce jest przestrzeń dla fałszowania wyborów. Sądy kompletnie nie reagują na nieprawidłowości wyborcze. Niewielka ilość przypadków dociera do sądów, a dodatkowo niewielki promil tych zawiadomień kończy się wyrokami. W Polsce jest przestrzeń do fałszowania wyborów. Nie ma żadnych konsekwencji i kar dla ludzi dopuszczających się takich rzeczy. W innych krajach to jest surowo karane. To przecież działania przeciwko fundamentom systemu, w którym żyjemy. Sygnały były od dawna, ale nikt nie reagował. Za ten chaos, który dzieje się w Polsce odpowiada prezydent Bronisław Komorowski. W mojej ocenie, on sam doszedł do władzy w wyniku sfałszowania wyborów, przez ingerencję w system komputerowy...

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Youtube.pl]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook