Jedynie prawda jest ciekawa

Stanisławczyk: To jest ostatnia bitwa

12.09.2015

„Kościół będzie przychodził z pomocą ludziom biednym, ale nie jest zadaniem Kościoła wyznaczanie kto jest uchodźcą a kto nie. Kościół ma stawać w obronie wartości moralnych, a nie ma się zajmować uszczelnianiem granic państwa” - powiedział ks. Zieliński w Salonie Dziennikarskim Floriańska 3.

Gośćmi Michała Karnowskiego, we wspólnej audycji Radia Warszawa, Tygodnika „Idziemy” i portalu wPolityce.pl, byli ks. Henryk Zieliński redaktor naczelny tygodnika „Idziemy”, Barbara Stanisławczyk pisarka, publicystka, Piotr Zaremba, zastępca redaktora naczelnego tygodnika „w Sieci” i Wiktor Świetlik, publicysta m.in. „Super Expressu”, SDP.

„Nie stawiajmy wozu przed koniem” - dodał ks. Zieliński, odpierając argumentację lewicy, która wykorzystuje gotowość pomocy Kościoła do rozgrywek politycznych.

„Każdy azylant, jeśli deklaruje że chce pozostać w Niemczech, to czy my mamy prawo urządzać obozy dla internowanych uchodźców, którzy zostali tu przysłani z Niemiec?” - pytał ks. Zieliński i dodał: „Kraj który dyktuje sposób funkcjonowania UE, odgrywa rolę dobrego wujka. To jest wbrew prawom człowieka, wbrew naszemu prawu. Nie możemy nikogo siłą zatrzymywać”.

Barbara Stanisławczyk podkreśliła, że problem fali imigracyjnej trzeba rozpatrywać w płaszczyźnie politycznej i moralnej, tymczasem dziś dominuje li tylko element moralny podnoszony głównie przez lewicę, która szantażuje świat taką argumentacją.

„Mówienie tylko o moralności, o chrześcijańskiej powinności jest niewystarczające. Całe gro ludzi to inny rodzaj imigracji – ekonomiczna, polityczna, być może i terrorystyczna. Dlatego nie można ulegać szantażowi moralnemu. Zło wynikające  z przyzwolenia może mieć gorsze skutki niż postawienie tamy” — mówiła Stanisławczyk.

„Widać, ze dopełnia się w tej chwili efekt wojny cywilizacyjnej, która toczy się przez setki lat. To jest ostatnia bitwa. Ostatni akt. Albo Europa zachowa chrześcijańskie oblicze albo nie” — dodała.

Piotr Zaremba zwrócił uwagę, że na polskiej scenie politycznej poszukuje się rozwiązań „w duchu gigantycznej histerii”. Podkreślił tutaj działanie mainstreamowych mediów, które „obrzucają inwektywami, oskarżają o ksenofobię, o rasizm”.

„Czasem my zbyt jednostronnie to opisujemy, bo wyłącznie w kontekście lewicowego doktrynerstwa” — mówił Zaremba. „Są pewne okoliczności obiektywne, np. wojny. Kilka lat temu tego nie było, teraz jest. To bardzo dramatyczny dylemat” — mówił Zaremba.

Barbara Stanisławczyk przypomniała, że 80 proc. Imigrantów to młodzi mężczyźni. „Dlaczego nie walczą o swój kraj? Nie są biedni. Stać ich na to, by zapłacić 1000 euro przemytnikom czy taksówkarzom” — dodał.

Wiktor Świetlik stwierdził, że skandaliczna wypowiedź Schulza to element pokazujący jak bardzo europejskie elity są oderwane od problemów społecznych Europy. Podkreślił, że dla imigrantów zarówno świat konserwatywny jak i liberalny będzie światem obcych.

Barbara Stanisławczyk zwróciła uwagę, że w obliczu tego zjawiska obecne w Europie podziały zaczynają się zmieniać. „We Francji tworzony jest silny front skrajnej prawicy ze środowiskiem lewicy żydowskiej, która się obawia. To pytanie o to, jaki ma być w tej chwili świat. Ta fala nie ma końca” — mówiła.

Michał Karnowski postawił pytanie czy nie stoi za tym pewien front ideologiczny. Przywołał przy tym polityków lewicy, którzy podkreślają że różnorodność kulturowa może nas ubogacić.

Zdaniem Wiktora Świetlika intencje polityczne są krótkofalowe i nie sięgają aż tak daleko. Przypomniał wypowiedź prof. Sadurskiego, który skandalicznie obraził Węgry.

Piotr Zaremba dodał, że dostrzega pewną długofalowość działań, twierdząc że jest jednak z punktu widzenia lewicy samobójcza.

Michał Karnowski podkreślił jednak, że na Zachodzie nie przeszkadzają lewicy meczety, a kościoły tak.

Ks. Henryk Zieliński zapytał czy nie jest to jeden z przejawów poprawności politycznej, że nawet jeśli muzułmanie przesadzą, to do ewidentnych przestępstw podchodzi się łagodnie, jak było w przypadku Charlie Hebdo. Przypomniał też sytuację rzezi w Rwandzie, gdzie świat zachodni także nie potrafił zająć należytego stanowiska.

„Zachód zaczął w pewnym momencie sprawców z ofiarami i zaczął pomagać sprawcom. Boję się, że najbiedniejsi chrześcijanie, którzy potrzebują pomocy, przesiadują teraz w obozach w Syrii. Trzeba im pomóc” — podkreślił ks. Zieliński. Zwrócił też uwagę na nierówności ekonomiczne w samej Europie. Jeśli poziom życia w Polsce jest 4 razy niższy niż w Niemczech, to trudno mówić o narzucaniu woli pobytu.

„Jeśli nie jesteśmy w stanie zatrzymać własnych obywateli z powodów ekonomicznych, to w jaki sposób mamy zatrzymać tych cudzoziemców” — dodał ks. Zieliński.

Piotr Zaremba przypomniał, że mamy zobowiązania wobec dwóch grup: Ukraińców i Polaków ze Wschodu.

Michał Karnowski zwrócił uwagę, że media chyba nigdy aż tak nie oddaliły się od nastrojów społecznych, jak w przypadku fali imigrantów. W głównych serwisach telewizyjnych panuje przekaz, który ma uspokoić opinię społeczną.

Frost/wPolityce.pl


CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook