Jedynie prawda jest ciekawa

Stanisławczyk: "Prof. Chazan został odwołany, ale nie złamany"

09.07.2014

Prof. Bogdan Chazan nie będzie już dyrektorem szpitala św. Rodziny w Warszawie. Hanna Gronkiewicz-Waltz odwołała lekarza za to, że ten nie wskazał kobiecie medyka, który dokonałby aborcji. O sprawie prof. Chazana, która tak naprawdę kryje konflikt - jak nazwał go Jan Paweł II "cywilizacji śmierci" z "cywilizacją życia" rozmawiamy z Barbarą Stanisławczyk, dziennikarką, dokumentalistą i pisarką.

STEFCZYK.INFO: Profesor Chazan został odwołany.

Barbara Stanisławczyk: Bardzo źle się stało. Naruszona została klauzula sumienia. Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy moralność zaczyna mieć sankcję karno-prawną. Prawo zaś przybiera  charkter normatywny, abstrahujący od prawa naturalnego, a więc również nie uwzględniający ludzkiego sumienia. Sumienie, tak jak religia ma być zepchnięte w sferę życia prywatnego. Jest to zwykły chwyt totalitarny.

Postępowanie wobec prof. Chazana, zasłużonego lekarza i człowieka,  to forma wywierania nacisku i zastraszania środowiska medycznego. Prof. Chazan wykazał się w tej sprawie pryncypialnością. Okazał się niezłomnym człowiekiem wiary i zasad. To, że został odwołany, nie znaczy, że został złamany i to jest pocieszające. Dał dobry przykład. Chylę czoła.


Czy nie sądzi pani, że ci wszyscy, którzy tak zwalczają prof. Chazana i klauzulę sumienia, zdają sobie sprawę z tego, że zbliżają się swomi poglądami do nazistów?

Myślę, że nie wiedzą tego. Przykro stwierdzić, że mając nawet szeroką wiedzę, nie  do końca zdają sobie sprawę z tego, w czym uczestniczą i gdzie jest źrodło tego procesu, który właśnie obserwujemy. Tak było w każdych czasach, że ludzie, zwłaszcza wykształceni są oczarowywani „nowoczesnymi“ ideami, które z czasem – okazuje się – czynią wiele zła, ale „ładnie brzmią“. Nie rozumieją więc, że hitlerowcy – nie używajmy określenia „naziści“, bo jest anonimowe, anarodowe, a mówimy przecież o hitlerowskich Niemcach – mordowali właśnie w zgodzie z prawem normatywnym. W świetle obowiązującego wówczas prawa nie byli zbrodniarzami. Wykonywali rozkazy, zatem zgodnie z prawem normatywnym należałoby ich uniewinnić, a nie wieszać.


Nazistów przywołuję nieprzypadkowo. W lutym 1939 r. do Hitlera zwrócił się ojciec dziecka, które urodziło się mocno upośledzone. Kanclerz Niemiec nakazał zbadanie „przypadku” przez swojego lekarza i jeśli potwierdzi się stan opisany przez ojca, dziecko trzeba zabić. Zginęło od zastrzyku benzyny w serce. Wówczas nie było badań prenatalnych, ale gdyby były, to takie decyzje o zabiciu „bezwartościowego życia” podejmowanoby, gdy dziecko było na etapie płodu. 

Prawdopodobnie tak. Eugenikę rozwinięto przecież w Niemczech za czasów Hitlera. Można przypuszczać, że gdyby wtedy istniały badania prenatalne, dokonywaliby aborcji. Przecież nie cofali się przed żadnymi metodami, by zlikwidować niepełnosprawne dzieci  już po ich urodzeniu. Współczesna eugenika jest zapożyczona właśnie od nazistów – to bez dwóch zdań.


Jest jeszcze jedna sprawa. Dziecko, którego nie chciał „usunąć” prof. Chazan zostało sfotografowane i pokazane pewnemu dziennikarzowi z TVN24. Jak pani ocenia tego typu proceder?

Wszystkim, którzy mają przed oczami stan chorego, niepełnosprawnego dziecka warto przypomnieć na czym polega aborcja, zwłaszcza na tym etapie jego rozwoju, przypomnijmy 24 tydzień. To zwyczajne ćwiartowanie; kawałek po kawałku.  Widząc takie zdjęcia może wówczas zmieniliby zdanie? Eufemizmem jest nazywanie tego „zabiegu“ – aborcją. To jest zwyczajne okrutne morderstwo. 


A czy nie uważa pani, że poprzez demonstracje zdjęcia tego chorego dziecka zostało ono odarte z godności? Zostało zinstrumentalizowane w sprawie wymierzonej przeciwko niemu – ot jako „dowód”, że nie powinno żyć.

Godność człowieka, która w chrześcijańskiej cywilizacji wynika z faktu, że został on stworzony na obraz i podobieństwo Boga, w liberalnym świecie, który próbuje tę cywilizację zniszczyć, godność została przedefiniowana  i sprowadzona do prawa zaspakajania własnych zachcianek, żądz i wizji tego, jak powinien wyglądać świat i człowiek. W rezultacie stopniowo zatracamy wszelkie normy i to we wszystkich sferach życia. Następuje zapaść kulturowa. Ludzie nie potrafią odróżnić dobra od zła, estetyki od jej zaprzeczenia. Cywilizacji od barbarzyństwa. I coraz częściej sami padają tego ofiarą. 

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: fot. wPolityce.pl/tvp.info]

Słowa kluczowe:

aborcja

,

Hanna Gronkiewicz-Waltz

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook