Jedynie prawda jest ciekawa


Sprawy partyjne ważniejsze od tych państwowych

24.05.2013

1. Wczoraj w Sejmie o godzinie 17-stej, odbyło się posiedzenie połączonych komisji finansów publicznych i europejskiej poświęcone stanowisku Komisji Europejskiej „w sprawie planu działania na rzecz pogłębionej i rzeczywistej unii gospodarczej i walutowej”, a o tej samej porze w Kancelarii Premiera rozpoczęło się posiedzenie zarządu Platformy związane z kryzysem w tej partii.

Na posiedzenie połączonych sejmowej komisji poświęcone fundamentalnym zamierzeniem związanym z przyszłością strefy euro i całej Unii Europejskiej ze strony rządu przybył tylko wiceminister finansów Jacek Dominik (z resortu spraw zagranicznych pojawił się tylko dyrektor jednego z departamentów), nie było również przewodniczących obydwu komisji (Dariusza Rosatiego i Agnieszki Pomaskiej - oboje z Platformy), licznie przybyli tylko posłowie Prawa i Sprawiedliwości.


2. W dokumencie KE mimo umieszczenia w jego tytule sformułowania „otwarcie debaty europejskiej” zawarte są propozycje kluczowych zmian w funkcjonowaniu UE wraz z harmonogramem ich wprowadzenia.
W perspektywie krótkookresowej (od 6 do 18 miesięcy) między innymi: wprowadzenie koordynacji ex ante kluczowych reform strukturalnych w państwach strefy euro, wprowadzenie Instrumentu Konwergencji i Konkurencyjności czyli mechanizmu „zdolności fiskalnych” w tych krajach, wreszcie wprowadzenie wspólnego nadzoru dla sektora bankowego tym razem już we wszystkich krajach UE.
W perspektywie średniookresowej (od 18 miesięcy do 5 lat) między innymi: wprowadzenie budżetu strefy euro z jego własnymi zdolnościami fiskalnymi (podatkami), wprowadzenie dla krajów strefy euro euroobligacji czyli krótkoterminowych obligacji z terminem zapadalności od 1 roku do 2 lat, utworzenie wspólnego funduszu amortyzacji zadłużenia przy pomocy którego sprowadzono by dług publiczny państw strefy euro do bezpiecznego poziomu, utworzenie w ramach KE Skarbu Unii Gospodarczej – Walutowej(UGW), który będzie stanowił nową władzę budżetową i zarządzał wspólnymi zasobami.
Wreszcie w perspektywie długoterminowej (ponad 5 lat) wprowadzenie pełnej unii bankowej i pełnej unii gospodarczej i walutowej.


3. Do tego dokumentu KE, polski rząd sformułował stanowisko, w którym zgłasza w zasadzie tylko zastrzeżenia, że wiele rozwiązań proponowanych przez KE jest adresowanych tylko do krajów strefy euro, a nie są one otwarte na kraje UE nie posługujące się tą walutą.
A więc okazuje się, że rządowi Tuska podobają się zarówno wspólny budżet dla krajów strefy euro, euroobligacje (w sprawie których zupełnie niedawno jeszcze dramatycznie protestował), powołanie skarbu UGW, ingerencja KE w budżety narodowe czy też wspólny nadzór bankowy i w konsekwencji unia bankowa.
Komisja Europejska proponuje więc fundamentalne zmiany o charakterze traktatowym, a polski rząd w swym stanowisku zgłasza do nich zastrzeżenia o charakterze marginalnym.
Wygląda na to, że na unijnym forum na wszystko się zgadzamy, bo zgodnie z sugestią ministra Sikorskiego, powinniśmy płynąc w głównym nurcie.


4. Przebieg wczorajszego posiedzenia połączonych komisji finansów publicznych i komisji europejskiej potwierdza tylko, że nawet w Sejmie trudno o pogłębioną i merytoryczną debatę, dotyczącą fundamentalnych interesów naszego kraju, ponieważ nie ma z kim dyskutować.

Jeżeli na tak ważne posiedzenie nie przybywają konstytucyjni ministrowie odpowiedzialni za finanse publiczne i sprawy zagraniczne, bo ważniejsze jest odbywające się w tym samym czasie zebranie partyjne, to widać wyraźnie jak ludzie Platformy podchodzą do rządzenia państwem.

Klub Prawa i Sprawiedliwości tej sprawy tak nie zostawi, zażądamy debaty nad tym dokumentem z udziałem konstytucyjnych ministrów, a także samego premiera Tuska.

Nie może być bowiem tak, że na koncepcję KE przekazywania kolejnych ważnych kompetencji państwa narodowego na rzecz instytucji międzynarodowej, mamy nijaką reakcję rządu, a Parlament nie jest w stanie sformułować swojego stanowiska, bo przedstawiciele rządu mu to uniemożliwiają.

Zbigniew Kuźmiuk

[fot. PAP/Jakub Kamiński]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook