Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„Sposób pracy nad ustawą o Lasach był szokujący”

24.01.2014

Rozmowa ze Zbigniewem Kuszlewiczem, przewodniczącym Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych, Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność”.

Stefczyk.info: Sejm przyjął ustawę, która nakłada nowe obowiązki na Lasy Państwowe. Ustawa nakazuje Lasom płacenie większych sum do budżetu państwa. Jak pan ocenia te regulacje?

Zbigniew Kuszlewicz: Należy wskazać, że w tej sprawie nie było żadnych konsultacji społecznych. A sprawa dotyczy również spraw pracowniczych. Przez część jednostek zapowiadane są już ograniczenia dotykające pracowników. Nowe regulacje odbiją się na pracownikach oraz gospodarce leśnej. Lasy Państwowe nie będą miały możliwości prowadzenia tylu inwestycji co obecnie. Konieczne będą oszczędności, a nie inwestycje. Zmiany nie są również pozytywnie odbierane przez samorządy.

To dziwne, bowiem rządzący właśnie potrzebami lokalnymi motywują zmiany...

Jednak ci, którzy mają być teoretycznie beneficjentami tych przepisów, nie są zadowoleni z tej sytuacji. Wielu przedstawicieli władz lokalnych mówiło mi o tym. Lasy do tej pory inwestowały bowiem dużo środków. Lasy dotowały szpitale, szkoły, budowy dróg... Samorządowcy byli z tego zadowoleni. To był wielki wkład Lasów w inwestycje lokalne.

Obecnie się to skończy?

Obecnie to się musiało będzie skończyć, ponieważ Lasy będą musiały oddawać pieniądze ze środków własnych do budżetu państwa. Nie będą więc miały na wspieranie lokalnych inwestycji.

Jak pan ocenia tempo i sposób pracy nad tymi regulacjami? Wiemy, że ustawę przeprowadzono błyskawicznie...

Procedura i sposób działania w tej sprawie była zaskakująca. Byłem obecny na jednym z posiedzeń komisji sejmowych. Niestety tylko jako obserwator, ponieważ przewodniczący Dariusz Rosati nie zezwolił na zabranie głosu wszystkim chętnym. Zachowanie władz w tej sprawie było niezrozumiałe. Nie było zgody na debatę publiczną, nie było żadnych konsultacji. Było złamanie prawa, nie było konsultacji, nawet na debatę publiczną się nie zgodzono. Dla mnie osobiście praca nad tymi rozwiązaniami jest szokująca. Nie spodziewałem się, że mamy aż tak ubezwłasnowolnionych posłów.

W jakim sensie ubezwłasnowolnionych?

Z jednej strony w czasie rozmów o tej ustawie padały argumenty, które sugerowały odstąpienie od tych rozwiązań, od obłożenia haraczem Lasów. A z drugiej strony nie było niczego. Druga strona się nie odzywała, nie miała argumentów. Oni otrzymali polecenie głosowania za tą ustawą i tak głosowali. Głos społeczeństwa został całkowicie zmarginalizowany. Tymczasem posłowie zostali wybrani również przez nasze środowisko. System, w jakim żyjemy obecnie, jest nie prospołeczny. Jest dokładnie przeciwny.

Rozmawiał TK
[Fot. PAP/Rafał Guz]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook