Jedynie prawda jest ciekawa

Śpiewak: Stolica nie kończy się na rogatkach miasta

02.02.2017

Jan Śpiewak ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze w rozmowie z "Super Expressem" stwierdził, że idea powiększenia Warszawy o sąsiednie gminy wydaje się mu "dość absurdalna".

-Mieszkańcy Ząbek mają wybierać prezydenta Warszawy, ale już w drugą stronę nie będzie to działać, bo mieszkańcy Warszawy nie będą mogli wpływać na to, kto będzie burmistrzem Ząbek. Wprowadzi to jedynie ogromny chaos decyzyjny i kompetencyjny- stwierdził Śpiewak. Na pytanie czy zmiana ustawy o mieście stołecznym nie jest konieczna odparł, że "faktycznie konieczna jest nowa forma zarządzania Warszawą w granicach aglomeracji". -Stolica nie kończy się na rogatkach miasta. Wiele osób mieszka w podwarszawskich gminach, a pracuje i dzieci posyła do szkoły w Warszawie. Ale nie może być to robione tak, jak proponuje to PiS- uważa Śpiewak.

Jego zdaniem utworzenie rady składającej się z mieszkańców Warszawy i okolicznych miejscowości, zajmującej się takimi sprawami jak komunikacja czy budowa szpitali, może być zasadne. -Nie przekreślałbym też zasady podwójnej większości, czyli wspólnej polityki rozwojowej stolicy i sąsiednich gmin. Bo dziś sytuacja jest patologiczna. Każda gmina prowadzi własną politykę rozwojową. I wygląda to tak, że deweloper kupuje pod Warszawą za bezcen ziemię rolną. Odralnia ją, buduje tam osiedle mieszkaniowe i to osiedle nie ma komunikacji, szkoły, żłobka, sklepu. Tracimy wszyscy- tłumaczył Śpiewak.

Według niego to nie oznacza jednak, że prezydent Warszawy powinien być jednocześnie prezydentem wszystkich okolicznych miejscowości, jak Ząbki, Pruszków czy Błonie. 

-To się kłóci z podstawową zasadą samorządności, że decydujemy o tym, co się dzieje w naszym najbliższym sąsiedztwie. Pomysł na prezydenta całej aglomeracji wydaje się w tym kontekście poroniony- przekonywał. Śpiewak odniósł się również do zarzutów, że PiS chce w ten sposób "przejąć władzę w stolicy". -Teoretycznie, patrząc na wyniki wyborów do Sejmu, Prawo i Sprawiedliwość miałoby większą szansę na wygraną w wyborach prezydenta aglomeracji warszawskiej niż w samej Warszawie. Po prostu ościenne gminy są dużo bardziej konserwatywne. Jest jedno ale. Wyniki w wyborach samorządowych nie przekładają się tak prosto jak w parlamentarnych- powiedział Jan Śpiewak.

I dodał: -Zmiana ustroju miasta wzbudzi naturalną kontrreakcję, ludzie się wkurzą, że próbuje się im coś narzucić. PiS da też świetny pretekst PO i Nowoczesnej, by w aglomeracji warszawskiej ugrupowania te w wyborach samorządowych połączyły siły. I myślę, że ostatecznie okaże się, że PiS wprowadzając takie zmiany, więcej straci, niż zyska- stwierdził. -Ja bym raczej szedł w stronę albo związku metropolitalnego, albo powołania odrębnego województwa stołecznego. Ale nie scentralizowanego molocha, który będzie bardzo trudny do zarządzania- skwitował Jan Śpiewak.

fot.[You Tube/TV Republika]

pc/"SE"
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook