Jedynie prawda jest ciekawa


Spektakularna porażka Bliklego w Krakowie

11.05.2014

Nie wiem, czy to kolejny przejaw krakowsko-warszawskiego antagonizmu, czy po prostu nietrafienie w gusta podwawelskich smakoszów słodyczy przez słynną stołeczną firmę Blikle, ale po 11 latach zamyka ona swój sklep w kamienicy Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa przy ulicy Świętego Jana 12.

Wprawdzie dyrektor sprzedaży Marcin Rydzewski zapowiada otwarcie aż trzech nowych punktów w krakowskich galeriach handlowych, to jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że Blikle poniósł w tym mieście prestiżową porażkę.

Dobrze jeszcze pamiętam kolejki, jakie ustawiały się przed pierwszym sklepem tej firmy w Krakowie zlokalizowanym w lepszym miejscu, bo przy ul. Wiślnej, tuż przy Rynku Głównym. Największą atrakcją były oczywiście słynne pączki, które w siermiężnych latach komunizmu przywoziło się z Warszawy jako rarytas. Czas ich dowozu do sklepu był podobny, ale krakowianie od początku kręcili nosami, narzekając i na nieświeżość (podobnie jak innych ciastek oraz ciast), i na astronomiczną cenę.

Po przeprowadzce na ulicę również dochodzącą do najpiękniejszego placu miejskiego na świecie, ale o wiele mniej uczęszczaną zarówno przez miejscowych, jak przez turystów, frekwencja w sklepie firmowym stopniowo malała, a prowadząca go w ramach franczyzy osoba miała coraz większe zaległości czynszowe wobec TMHiZK, którego Wydział (Zarząd) postanowił w końcu wypowiedzieć jej umowę,

Przysłowiowym gwoździem do trumny okazała się kompromitująca porażka Bliklego w dorocznym konkursie na najlepsze pączki w Krakowie, organizowanym przez portal Nasze Miasto. Ostatnie miejsce nie przyniosło chluby warszawskiemu mistrzowi.

Wątpię, aby przeniesienie sprzedaży w nowe miejsca odmieniło tę sytuację. Sentyment do szacownej nazwy stołecznej firmy jest dzisiaj nie tylko w Krakowie niezbyt wielki, co nie rokuje jej powodzenia także w galeriach handlowych, zwłaszcza że mimo ich obniżającej się jakości cena przywożonych z Warszawy wyrobów nadal pozostaje nieadekwatnie wysoka.

A poza tym każde miasto ma swoje własne ulubione zakłady cukiernicze i z niechęcią patrzy na importowane słodycze. Pod Wawelem wielkim uznaniem cieszą się znakomite produkty Wawelu (dawny Piasecki) z jego sztandarowym batonikiem Danusia, który podbija podniebienia krakowian znacznie lepiej niż przereklamowane pączki od Bliklego.

Jerzy Bukowski
[fot. sxc.hu]

Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na facebook.com/stefczyk.info?fref=ts" target="_blank">Facebooku!

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  3. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  4. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook