Jedynie prawda jest ciekawa

Śniadek: Rząd sięga po wdowi grosz

24.12.2011

2012 rok według wielu prognoz i komentarzy będzie znacznie trudniejszym rokiem niż obecny. Kryzys ekonomiczny zawita do Polski ze znaczną siłą. Mówią o tym nawet politycy PO, którzy odeszli od swojej retoryki i propagandy sukcesu. Portal Stefczyk.info spytał Janusza Śniadka, byłego przewodniczącego „Solidarności, obecnie posła PiS o to, na kogo rząd przerzuca koszty kryzysu:

Deklaracje premiera, ministra Jacka Rosotowskiego i innych polityków Platformy Obywatelskiej o solidarnym rozkładaniu ciężarów kryzysu są skrajną hipokryzją. Przyjęte przez rząd rozwiązania kosztami kryzysu obarczają głównie osoby najbiedniejsze. Taki skutek będzie miała m.in. podwyżka składki rentowej. Nie ma żadnych wątpliwości, że pracodawcy przerzucą wyższe koszty na pracowników, dzięki manipulacji w wysokości pensji. Również podniesienie VAT na artykuły dziecięce osłabi osoby mniej możne. To doprowadzi do zubożenia polskich rodzin. One dziś są i tak w najtrudniejszej sytuacji. Wśród rodzin wielodzietnych poziom biedy wielokrotnie przekracza średnią krajową. W kraju 17 procent społeczeństwa żyje poniżej poziomu biedy. Wśród rodzin wielodzietnych to już ponad 40 procent.

Kolejną zmianą, która uderzy we wszystkich, jest wzrost akcyzy na paliwa. Ta podwyżka zostanie przeniesiona na cenę wszystkich artykułów konsumpcyjnych. To oznacza, że w sposób subiektywny, podwyżkę najbardziej odczują najubożsi. Oni w całości swoje dochody przeznaczają dziś na utrzymanie.

Rząd sięga do kieszeni najuboższych, ignoruje natomiast wszelkie sposoby zyskiwania środków od osób najbogatszych. Im się zostawia w kieszeniach miliardy złotych. Osoby samozatrudnione mogą płacić podatek liniowy. Takich ludzi jest ponad 380 tysięcy. Średnie zarobki tych osób wynoszą natomiast powyżej 180 tysięcy złotych rocznie. Oni płacą od tego podatek liniowy. Innym rozwiązaniem podatkowym dla samozatrudnionych jest ryczałt podatkowy, co skutkuje ubytkiem w kasie ZUSu, do którego państwo dopłaca miliardy.

Dzisiejsza sytuacja oraz przyjęte przez rząd rozwiązania pokazują, że w Polsce władza sięga po wdowi grosz, a w kieszeniach najbogatszych zostają miliardy złotych. One mogłyby i powinny trafić do budżetu.

not saż
[fot. Sxc.hu]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook