Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Śniadek: orzeczenie TK to wyrok na młodych Polaków

09.05.2014

Związkowcy zapowiedzieli, że nie pozostawią orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, które uznało konstytucyjność ustawy o podwyższeniu wieku emerytalnego. O decyzji TK rozmawiamy z Januszem Śniadkiem, posłem PiS, byłym szefem Związku Zawodowego Solidarność.

Czy zaskoczyło pana orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego?

Niespecjalnie. Przyznam, że od pewnego już czasu niezależność tego organu konstytucyjnego budziła poważne wątpliwości. Natomiast tym razem sam fakt zgłoszenia aż sześciu zdań odrębnych, a więc przez połowę składu pokazuje problematyczność tego orzeczenia. Chciałbym też podkreślić, że w tym wypadku pasuje bardziej słowo wyrok, a nie orzeczenie.

Czy ta dyspozycyjność, o której pan wspomniał, objawiała się tym, że TK wystąpił jakiś czas temu z pytaniem do Ministerstwa Finansów jakie szkody może przynieść odrzucenie tej ustawy?

To jest jeden za elementów. Natomiast ważne jest to, co było podonoszone w zdaniach odrębnych, że wbrew konstytucyjnym zadaniom TK nie poświęcił on zbytniej uwagi zgodności z konstytucją. Przejście do porządku dziennego nad tym, co podnosiło PiS, czyli naruszenia zasady zaufania obywateli do państwa, czy kwestii zmiany reguł w trakcie gry.

Czy jako były związkowiec, będzie pan dopingował byłych swoich kolegów do skarżenia tego orzeczenie do Międzynarodowej Organizacji Pracy?

Przede wszystkim protestuję przeciwko niewłaściwości tego sformułowania. Nie jestem ani były związkowcem, ani to nie są moi byli koledzy. Jestem wciąż członkiem Solidarności.Moi przyjaciele pozostali moimi przyjaciółmi. Zmienił się mój status co do funkcji, ale nie zmieniły się moje zasady, przyjaciele i wartości.

Nie sądzę, aby jakieś moje dopingowanie było konieczne. Przyklasnę rzecz jasna tej skardze do MOP.

Czy może pan przybliżyć kwestię tego „wyroku” jak określił pan orzeczenie TK?

To autentyczny wyrok, na polską młodzież. Na cztery, może pięć roczników, jeśli się uwzględni obniżenie wieku rozpoczęcia obowiązku szkolnego. To jest wyrok, który brzmi: bezrobocie, albo emigracja. Podnosząc wiek emerytalny w dłuższym bilansie oznacza zachwianie naturalnej przemiany pokoleń. Odchodzący na emeryturę ustępowali miejsca wchodzącym na rynek pracy młodym ludziom, absolwentom szkół. Obecnie dla czterech lub pięciu roczników zablokowano naturalną wymianę na rynku pracy.

Gimnazjalistów mamy 330 tysięcy. Pięć roczników, czyli 1,5 miliona młodych ludzi, jeśli nie zwiększy się istotnie ilość miejsc pracy, to oznacza wyrok: emigracja lub bezrobocie. Szkody gospodarcze i społeczne tej ustawy są tak ogromne, że ona musi być uchylona.

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: PAP/Jakub Kamiński]

Słowa kluczowe:

Trybunał Konstytucyjny

,

emerytura

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook