Jedynie prawda jest ciekawa

Służby w każdym mailu?

15.10.2011

„Pomysł, żeby służby miały nieograniczony dostęp do cyberprzestrzeni, prowadzi do nadużyć” - mówi Jerzy Jachowicz.

MSWiA przygotowuje specjalny program, którego celem oficjalnie ma być walka z cyberprzestępcami. W rezultacie służby specjalne mają otrzymać bardzo szerokie kompetencje, które pozwolą zwiększyć inwigilację prowadzoną w internecie.

Narzędzia, z których mają korzystać służby, pozwolą im na zdalne włamywanie się do komputerów, blokowanie stron internetowych i kontrolowanie zawartości każdego przesyłanego pliku. Co zaskakujące, dopiero po wdrożeniu tych rozwiązań służby chcą zmian w prawie, by je zalegalizować.

Służby na całym świecie mają skłonność do uzyskiwania uprawnień totalnych, jeśli chodzi o podsłuchy, śledzenie itd.” - mówi portalowi Stefczyk.info Jerzy Jachowicz. Dziennikarz zaznacza, że skłonność taka jest w pewnej mierze korzystna. Przypomina przypadki tragicznych wydarzeń z ostatnich lat, których symptomy widać było w internecie. Kilka lat temu w Niemczech jeden z uczniów zastrzelił wielu swoich kolegów, a w Norwegii doszło do masakry na wyspie Utoya. „Przed tymi tragediami symptomów świadczących o zagrożeniu nie dostrzeżono. Gdyby ktoś przeglądał produkcję sprawców tych tragedii w sieci mógłby dostrzec niebezpieczeństwo i wziąć ich pod lupę także w rzeczywistym świecie” - tłumaczy dziennikarz.

W ocenie naszego rozmówcy „służby powinny mieć prawo kontrolowania internetu”. „Jednak powinny to robić tylko, gdy są przesłanki świadczące, że inwigilowany może być przestępcą. Służby powinny również monitorować w internecie zagrożenia terrorystyczne oraz ludzi, którzy mogą się dopuścić aktów terroru. Jednak na każdą działalność służb zgodę powinien wydawać sąd” - zaznacza Jachowicz. Dodaje, że w jego ocenie służby mogą również „pobieżnie” monitorować część działalności internetowej obywateli. Jednak – jak zaznacza dziennikarz – nad wszystkim musi być kontrola. „Nie może być zgody na totalną inwigilację obywateli bez kontroli” - zaznacza.

W ocenie Jerzego Jachowicza skłonność służb specjalnych do inwigilacji prowadzi bowiem do nadużyć. „Tu chodzi o wyważenie różnych racji” - tłumaczy Jachowicz. Zaznacza, że nie można dopuścić, by służby w sposób niekontrolowany i nieskrępowany inwigilowały obywateli oraz instytucje w internecie. „To zagraża nie tylko wolnościom obywatelskim, ale również np. interesom firm, których dane objęte tajemnicą handlową mogą trafić w ręce służb” - tłumaczy Jachowicz.

Jerzy Jachowicz zaznacza, że w służbach specjalnych jak w każdej grupie społecznej pracują różni ludzie. „Tam również są ludzie zdemoralizowani, potrzebujący gotówki, hazardziści, itp. Ludzie służb, którzy potrzebują dużych pieniędzy, będą wykorzystywać każdą możliwość, by takie środki znaleźć” - tłumaczy dziennikarz, wskazując, że mogą do tego wykorzystywać swoją wiedzę uzyskaną podczas czynności operacyjnych.

saż

[PAP/Marcin Bednarski]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook