Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Słomka: Panie Niesiołowski, kto tu jest przestępcą?

17.06.2014

Skoro „prywatnie” jakaś klika usuwa de facto ministra finansów Jacka Vincenta Rostowskiego to powinno się skorzystać z instytucji Trybunału Stanu dla wysokich funkcjonariuszy państwowych - pisze Adam Słomka.

Stefan Niesiołowski - były prominentny polityk Zjednoczenia Chrześcijańsko – Narodowego, jako pierwszy zagrzmiał będąc dziś primus inter pares partii rządzącej, że nagranie „prywatnych” rozmów w ramach tzw. „taśm prawdy” ujawnionych przez „Wprost” jest przestępstwem. W podobnym tonie wypowiada się minister Bartłomiej Sienkiewicz. Prezes NBP Marek Belka przeprasza za rynsztokowy język, a premier Donald Tusk uważa, że nie ma żadnych powodów do wyciągania konsekwencji personalnych czy podania całego składu rady ministrów do dymisji.

Tymczasem warto publicznie przypomnieć zapis art. 128 § 1 Kodeksu karnego, cyt. „Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3”. 

Skoro „prywatnie” jakaś klika usuwa de facto ministra finansów Jacka Vincenta Rostowskiego to powinno się skorzystać z instytucji Trybunału Stanu dla wysokich funkcjonariuszy państwowych. Zamiast śmiechu wartej inicjatywy SLD i części PO, która niedawno chciała postawić przed Trybunałem Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro za samobójczą śmierć b. postkomunistycznej minister Barbary Blidy ... czas na działania zgodne z interesem państwa polskiego.

Można się również zastanawiać nad prowadzeniem postępowania karnego wobec niektórych „prywatnych rozmówców” przez cywilną prokuraturę. 

Wbrew lansowanej publicznie przez polityków PO opinii, nikt kto stał za nagraniem rozmów ujawnionych przez „Wprost” nie może ponieść odpowiedzialności karnej. Autor lub autorzy nagrań działali bezpośrednio w interesie państwa polskiego w stanie wyższej konieczności. Jest to okoliczność, która wyłącza bezprawność czynu lub wyłącza winę. W tym drugim wypadku czyn jest bezprawny, ale sprawcy nie zarzuca się winy, powodującej poniesienie odpowiedzialności za czyn.

Stan wyższej konieczności jako okoliczność wyłączająca bezprawność oznacza, że nie popełnia przestępstwa ten, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego.

Stan wyższej konieczności jako okoliczność wyłączająca winę oznacza, że nie popełnia przestępstwa ten, kto ratując dobro chronione prawem w stanie wyżej konieczności, poświęca dobro, które nie przedstawia wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego, a nie ma szczególnego obowiązku chronić dobra poświęcanego nawet z narażeniem swojego życia.

Każdy Polak może sobie wyrobić opinię, kto powinien odpowiedzieć karnie. Na całe szczęście!

Adam Słomka
Przewodniczący KPN-NIEZŁOMNI,
poseł na Sejm RP (1991-2001)

[fot: youtube]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook