Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Słomka: Nowy plan Marshalla dla Ukrainy

28.01.2014

Unia Europejska nie ma realnego pomysłu na wyjęcie Ukrainy z coraz silniejszego uścisku Rosji. Warto uświadomić sobie, że w kilku krajach b. Bloku Wschodniego mamy „aksamitny postkomunizm” – system oparty na starych wyjadaczach, których umizgi do Kremla są jawne i publiczne.

Trzeba stwierdzić, że mimo panującej opinii o przełomie w PRL w latach 1988/1989, metody i praktyki wyniesione z systemu totalitarnego były dalej stosowane dosyć szeroko. Władze wysyłały ZOMO i MO w obronie baz Armii Czerwonej, skrytobójczo mordowano niepokornych (ks. Niedzielak, ks. Suchowolec, ks. Zych) ... a komunistycznego zbrodniarza Jaruzelskiego kreowano na prezydenta. Tysiące „małych jaruzelskich” wprowadzono do policji, UOP (ABW), prokuratury i sądownictwa paraliżując wszelkie realne próby rozliczenia czasów komunizmu. Stąd mamy „moralną odpowiedzialność” za korupcję czy pobicie „kulą karabinową ze skutkiem śmiertelnym”. Mimo działań parlamentarnych nie rozliczono żadnej afery – od afery Banku Śląskiego poczynając. Nawet pomników Armii Czerwonej (sojuszniczej dla Wehrmachtu w latach 1939-41) nie da się usunąć. Tyle zarysu polskiego postkomunizmu w III RP.

Ukraińskie postkomunistyczne piekiełko

Na Ukrainie problem jest większy. O ile dzięki KPN udało się usunąć rosyjską armię (blokady baz) to w imieniu Ukraińców oddano Rosji po raz kolejny bazę w Sewastopolu. „Obóz niebieskich”, który wyniósł do władzy Janukowycza był (i zapewne jest) finansowany przez Kreml. Wschodnia Ukraina powoli staje się podatnym gruntem dla rosyjskiej manipulacji znanej praktycznie z oderwania od Gruzji jej terytorium. Metody stosowane przez obecne ukraińskie władze najbardziej przypominają litewskie wydarzenia ze stycznia 1991 r. Wówczas w Wilnie kamery zachodnich stacji zarejestrowały szamoczące się i uciekające sylwetki. W tle słychać było strzały z broni automatycznej i przeraźliwe krzyki. Radzieccy komandosi nie oszczędzali zachodnich reporterów, bijąc ich i wyrywając im sprzęt. Szturm oddziałów specjalnych na wieżę telewizyjną w Wilnie, połączony z otwarciem ognia do manifestantów, miał pogrzebać nadzieje Litwinów na niepodległość. Dziś takich praktyk Janukowycz używa wobec demonstrantów na Majdanie. Ukraina jest w momencie przełomowym. Jego znakiem jest obalenie pomnika Lenina w Kijowie – o ponad dwie dekady za obaleniem pomnika Dzierżyńskiego w Warszawie.

Polska dyplomacja jest słaba. Unia Europejska nie widzi dla siebie większego interesu we wsparciu dla Ukrainy. Tyle, że ewentualna zmiana sytuacji geopolitycznej (odradzanie się ZSRR) stanowi realne niebezpieczeństwo dla Polski. Stąd też aktywny udział w rozwiązaniu konfliktu musi nastąpić ze strony USA – nowy plan Marshalla dla Ukrainy. W tym kontekście chcę przypomnieć, że od lat moje środowisko proponuje zmianę charakteru Grupy Wyszehradzkiej (z forum konsultacji na grupę politycznej i ekonomicznej współpracy) i realizację fragmentu projektu „Międzymorza”.

Poza istotną kwestią realnej odpowiedzialności za ludobójstwo dokonane przez ukraińskie OUN/UPA na Polakach trzeba wspomnieć też wspólną walkę z Rosją w roku 1920. 25 marca 1920 roku wybitny polski polityk i lider PPS Ignacy Daszyński mówił, cyt. „W historii często czytamy, że nie raz i nie dwa lała się niepotrzebnie polska i ukraińska krew w walce ze sobą, a walka ta zniesławiła oba narody i doprowadziła do utraty niepodległości Polski i Ukrainy przed silniejszymi wrogami, którzy tylko czekali na nasze osłabienie, by narzucić nam jarzmo niewoli, ciężkie kajdany. Ale obecna Polska staje na drogę nowego porozumienia z Ukrainą i ja uroczyście oświadczam, że nie może być wolnej Polski bez wolnej Ukrainy i wolnej Ukrainy bez wolnej Polski”.

Przedwojenny polski przedstawiciel antykomunistycznej lewicy nie mógł przewidzieć ludobójstwa dokonanego później na naszych rodakach. Tyle, że dosyć jasno i nadal aktualnie związał sprawę niepodległości ze współpracą z naszym sąsiadem.

W USA widać problem doskonale

O ile administracja obecnego prezydenta USA Baracka Obamy biernie przygląda się wzrastającemu imperializmowi Rosji to czas na apel do Partii Republikańskiej o postawienie silniejszej tamy dla postkomunistycznych reżimów.

Warto podkreślić, że republikański kontrkandydat Obamy w 2008 roku senator John McCain w grudniu 2013 r. przekonywał, że prezydent Rosji Władimir Putin nigdy nie zaakceptował niepodległości Ukrainy. - Wierzyć, że odda Ukrainę Zachodowi, byłoby czystą głupotą - powiedział. Senator nie ma też wątpliwości, że Rosja chce "odbudować imperialną dominację w swym sąsiedztwie". Jego zdaniem dowodem na to jest nie tylko presja, jaką Moskwa wywiera na swych sąsiadów, by odwieść ich od integracji z UE, ale też decyzja o rozmieszczeniu rakiet Iskander w Kaliningradzie. Dodał, że niedawno pojawiła się informacja, że Rosja niebawem rozmieści też na wagonach kolejowych nowe międzykontynentalne balistyczne pociski rakietowe (ICBM). - To strategiczna decyzja. Musimy zrozumieć, z kim mamy do czynienia - ostrzegł, apelując o "bardziej stanowcze" stanowisko USA. W jego ocenie Putin pozwala sobie na te kroki "ośmielony" brakiem amerykańskiego przywództwa w różnych częściach świata, w tym w Syrii. - Wyciągnął lekcję: jeśli Stany Zjednoczone nie protestują wobec jego działań na Bliskim Wschodzie, to może też robić, co mu się podoba bliżej domu. I robi - powiedział.

Jak widać są środowiska, które nie obawiają się „gniewu” Kremla. Serwilizm wobec Putina nic nie da. Jakieś słowa krytyki Janukowycza płynące z Unii Europejskiej też nie. Czas na czynne działanie! Wbrew popularnemu powiedzeniu ... Polak może być mądry też przed szkodą!

Adam Słomka

Przewodniczący KPN-NIEZŁOMNI,

poseł na Sejm RP (1991-2001)

[fot: PAP/EPA]

Słowa kluczowe:

Słomka

,

Ukraina

,

plan

,

rewolucja

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook