Jedynie prawda jest ciekawa


Słomka: Emigracja albo zrobimy tu porządek

27.08.2013

Rozmowa z Adamem Słomką, prezesem Konfederacji Polski Niepodległej - Obóz Patriotyczny oraz przedstawicielem Ruchu Byłych i Przyszłych Więźniów Politycznych „Niezłomni” po decyzji sądu o umorzeniu – ze względu na przedawnienie – sprawy represjonowania przez W. Ciastonia i J. Sasina działaczy „S” w stanie wojennym.

To prawdopodobnie ostatni wywiad, jakiego Adam Słomka udzielił przed zatrzymaniem w sądzie. Nie znamy szczegółów tego zdarzenia. Jak twierdzi w piśmie do naszej redakcji RBiPWP „Niezłomni”, policja zatrzymała go bez podania podstawy prawnej.

 

Stefczyk.ino: - Jak pan rozumie decyzję o umorzeniu postępowania wobec Władysława Ciastonia?

Adam Słomka: - Decyzja jest skandaliczna dlatego, że uzasadnienie jest obrazą logiki, zasad prawidłowego rozumowania. Czyż to nie była zbrodnia komunistyczna, polegająca na tym, że kilkaset osób wybranych tylko pod względem poglądów politycznych skierowano na specjalne obozy wojskowe na początku stanu wojennego w największą zimę do namiotów, do fikcyjnej pracy przenoszenia ziemi z kupki na kupkę, co oczywiście spowodowało bardzo poważne konsekwencje zdrowotne – przemarznięcia, przeziębienia, zagrożenie zdrowia i życia? Sąd twierdzi, że to nie były masowe represje skierowane wobec jednej grupy. Właśnie dokładnie były – masowe i skierowane do jednej grupy. Zresztą to był tylko fragment tych masowych represji, bo do innych strzelano – jak do górników na Manifeście Lipcowym czy Wujku. Ale zawsze kryterium było jedno – poglądy. Kto był za demokracją, za wolna Polską, stawał się przedmiotem represji, w sposób oczywisty bezprawnych. A sąd twierdzi, że te represje nie spełniały charakteru zbrodni komunistycznej, ale były zwykłym przestępstwem kryminalnym, które uległo przedawnieniu w 1993 roku. Przecież to jest kompletna kpina.

 

Podnoszą państwo, że nawet gdyby to było zwykłe przestępstwo w stosunku do osoby z opozycji, więc nie można go było ścigać, to przedawnienie biegnie od 1990 roku i staje się faktem po 10 latach.

Ta sędzia to jakieś młode cielę wystawione jako figurant. W ogóle nie rozumie, co mówi. Ale już pomijając kwestie prawne, w sposób oczywisty jest to sterowane, reżyserowane, sąd okręgowy, apelacyjny skierował tę sprawę do sądu rejonowego, a przecież mówimy o bardzo poważnej sprawie ważnego dygnitarza, zastępcy szefa MSW, nie zaprasza się na dzisiejszą rozprawę prokuratora IPN – o czym my mówimy?

 

Pana zdaniem to jest początek końca sądowych perypetii Władysława Ciastonia? Może już spokojnie czekać kresy swoich dni?

Nie, to jest początek końca mafii sądowej. To co stało się z Jaruzelskim, Kiszczakiem, Kociołkiem czy Ciastoniem to oczywiste i jednocześnie absurdalne bezprawie. Zamiast pójść ścieżką procesu ws. kopalni Wujek i powiedzieć, że pewnych ludzi trzeba skazać (nie za dużo oczywiście), żeby ochronić grupę prezesów sądów z mianowania Jaruzelskiego, oni idą najszerzej, jak się da.

 

Jakich prezesów ma pan na myśli?

W Opolu prezesem sądu jest dygnitarz mianowany przez Kiszczaka, Jaruzelskiego 13 grudnia. W tym mieście sędziowie masowo rzucili legitymacjami PZPR, za co ich wyrzucono z Sądu Wojewódzkiego. Na ich miejsce zrzucono desant, który rządzi do dziś. Żeby chronić tego typu prezesów, czekających na telefon od służb czy z kancelarii premiera, powinno się – gdyby ta mafia miała trochę rozsądku – poświęcić przynajmniej wykonawców, paru UB-ków z lat stalinowskich, którym krzywda się de facto nie stanie, ale wyroki zapadną. Na początku tak postępowano. Ale jeżeli chroni się teraz wszystkich, to powoduje w sposób oczywisty kompromitację i degrengoladę wymiaru sprawiedliwości.

 

Wygląda na to, że Władysław Ciastoń uniknie jakiejkolwiek kary

Nie wierzę w to, nie uniknie.

 

…i niewielu zostanie do uniewinnienia dygnitarzy z tej najwyższej półki, którzy wciąż żyją.

Widać, że plan zakłada uniewinnienie wierchuszki. Jest nierealny i całkowicie samobójczy dla wymiaru niesprawiedliwości. Bardzo im się dziwię, ale skoro chcą – proszę bardzo. To jest najlepsza droga do samooczyszczenia wymiaru sprawiedliwości. Prędzej czy później społeczeństwo zmiecie tę całą dyspozycyjną szajkę ponad 1300 sędziów, zbrodniarzy ze stanu wojennego – bo tych chronią, nie chodzi przecież o Jaruzelskiego, Kociołka czy Ciastonia. Chodzi o nich samych – o ogromną grupę również prokuratorów. Warto przyjrzeć się całemu dzisiejszemu kierownictwu prokuratury – poza sędzią Seremetem. Zastępca szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Sławomir Gorzkiewicz oskarżał nas w procesie KPN-u, że chcieliśmy zerwać jedność sojuszniczą z bratnim Związkiem Radzieckim. To się może dziś wydawać śmieszne, ale było zagrożone karą śmierci. Oskarżał nas, że kłamaliśmy ws. Katynia twierdząc, że tego dokonali Rosjanie. I dowodził, że to zrobili Niemcy. On dziś jest wiceszefem kluczowej prokuratury ws. Smoleńska. Trzy czwarte prokuratorów z tamtej, PRL-owskiej prokuratury wojskowej to zbrodniarze komunistyczni. Myśmy wywiesili całą listę tych, którzy oskarżali nas w stanie wojennym. Artur Kassyk z prokuratury cywilnej to człowiek, który mnie osobiście w gabinecie wiceministra spraw wewnętrznych – pewnie Ciastonia – wypisywał nakaz aresztowania w ’85 roku. Sędzia Kryże, który skazał kilkaset osób, w tym mnie, Moczulskiego, Króla, Szeremietiewa, wielu znanych ludzi, nawet prezydenta Komorowskiego – on awansował nawet na wiceministra. To, że idzie to w stronę bezkarności i oczywistej pogardy dla systemu prawnego oraz przeciętnego poczucia sprawiedliwości, moim zdaniem wbrew pozorom okaże się zdrowe. Otwiera to drogę do pokazania, dlaczego to wszystko się dzieje – a powodem jest istnienie tysięcy tych małych zbrodniarzy.

 

Rozmawiamy dziś o Władysławie Ciastoniu w kontekście stanu wojennego i setek działaczy „Solidarności” wówczas szykanowanych, ale przecież ten człowiek nie został rozliczony za mnóstwo innych spraw ze swojego bogatego życiorysu – od kierowania jeszcze w latach 40. lokalnym Urzędem Bezpieczeństwa Publicznego, po nadzorowanie całej Służby Bezpieczeństwa i sprawę morderstwa ks. Jerzego Popiełuszki.

Śmierć ks. Jerzego jest prawdopodobnie najlepiej udokumentowaną sprawą, w której Ciastoń brał udział. Już dziś wiemy, że całe śledztwo, proces toruński i wyrok były wielką mistyfikacją urządzoną przez Kiszczaka, Jaruzelskiego i Ciastonia polegającą na zorganizowaniu spektaklu medialnego dla dziennikarzy zagranicznych nadzorowany bezpośrednią linią telefoniczną do gabinetu nad salą rozpraw, gdzie faktycznie zapadały decyzje. Jaruzelski, Kiszczak i Ciastoń ręcznie nadzorowali ten proces, ustalano, co ma być w mediach, wydano skandaliczny wyrok i podano nieprawdziwy przebieg zamordowania księdza Jerzego. Wiemy to bardzo dokładnie dzięki śledztwu pana prokuratora Witkowskiego z Lublina. W ostatniej fazie, kiedy mógł już stawiać generałom zarzuty, odsunięto go od sprawy.

 

Da się jeszcze do tej sprawy wrócić?

Nie ma woli politycznej, ale my prędzej czy później to zrobimy. Przyjdzie jakaś grupa patriotyczna i sprawiedliwości stanie się zadość. Ta zbrodnia nie ulega przedawnieniu. Wiemy, że ksiądz Jerzy był wiele dni torturowany, inaczej został zamordowany, prawdopodobnie przez innych ludzi, w innym miejscu, miał wyrwany język. Jesteśmy bardzo blisko tego, żeby Ciastoń odpowiadał również za tę zbrodnię – jak i za wiele innych.

Ale pal licho paru generałów, bo oni już dziś nie za bardzo mogą szkodzić ludziom. Groźniejsi są tacy ludzie jak ta dzisiejsza blond córka czy wnuczka (sędzia Katarzyna Kruk – przyp. red.)... Trwa dziś walka wnuków żołnierzy Armii Krajowej, Żołnierzy Niezłomnych – dlatego mamy w nazwie „Niezłomni”, by do nich nawiązać – z wnukami Kominternu, z KPP, WSI, WSW, SB, jak sędzia Tuleya. Wciąż są dwie strony. Doskonale widać to w policji. Np. w Katowicach policją sądową kierują funkcjonariusze, którzy pacyfikowali kopalnię Wujek. A dziś pilnują porządku w sądzie w Stalinogrodzie. A sędziowie, którzy nas skazywali, dziś sądzą. To jest niesamowite!

 

Dlaczego w nazwie waszego Ruchu – Byłych i Przyszłych Więźniów Politycznych – jest to odniesienie do przyszłości? Brzmi to co najmniej dziwnie.

„Byłych” dlatego, że siedzieliśmy, a „przyszłych”, bo widzimy, że mechanizm działania na to wskazuje. Przy sprawie Jaruzelskiego zamknęli mnie. Przy sprawie Kiszczaka – znowu, potem oskarżono Zygmunta Miernika, który pewnie będzie znów siedział. Widzimy, że metody się powtarzają. Ci sędziowie i prokuratorzy widzą, że pod presją społeczną są bezradni. Nie mają nic na swoją obronę. Mogą tylko opowiadać głupstwa – jak dziś – o przedawnieniu zbrodni Ciastonia w ’93 roku. Ponieważ to nie wystarcza, trzeba ściągnąć policję sądową. Ale policja jest bezradna, bo ludzie protestują pokojowo, grzecznie, w obliczu mediów. Nie są w stanie tego zablokować. Muszą więc spróbować ludzi zastraszyć, a nawet zamykać. To jednak nie jest skuteczna metoda. Gdy kiedyś człowiek miał widmo wieloletniej odsiadki, nie wiadomo jak długiej, mógł się hamować. A dziś? Sąd może nam wymierzyć maksymalnie 14 dni. Kto z tych, co siedzieli parę lat będzie się bał dwóch tygodni? To śmieszne. Nie ma się czego bać. Uważamy, że wygramy te bitwę. Albo pójdziemy na emigrację albo zrobimy tu porządek. Nie ma innej drogi.

 

Rozmawiał Marek Pyza

[Fot. Jan Kowalski]

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook