Jedynie prawda jest ciekawa

Słomka: Czy Iwiński promuje totalitaryzm?

17.02.2014

To, że towarzysz Iwiński hańbi siebie jako osobę prywatną... to mu wolno. Ale zaangażowanie godności poselskiej w obronie obcych monumentów razi.

Poseł Tadeusz Iwiński jest opłacany z naszych podatków. Choć mandat poselski ma charakter wolny to zaangażowanie w obronę totalitarnego pomnika w Pieniężnie wypada bardziej deputowanemu do parlamentu rosyjskiego. W defiladzie pod pomnikiem Czerniachowskiego będą uczestniczyli przedstawiciele Federacji Rosyjskiej, Białorusi i Ukrainy. Nie wiemy czy do Pieniężna przybędzie delegacja kubańska, wietnamska albo przedstawiciel Kim Dzong Una. Jednak nawet gdyby do polskiego miasta w obronie totalitarnego pomnika przybył towarzysz Putin lub niesiony przez miłośników pokoju z SLD w szklanej trumnie wiecznie „żywy Lenin” to w XXI wieku naciski na jakiekolwiek władze innego państwa w obronie komunistycznych pamiątek są skandaliczne. Komunizm i bratni mu nazizm kosztowały życie milionów ludzi.

Komu pomnik, komu...

Warto zapytać czy miłośnicy komunizmu z SLD będą inspiratorami budowy pomnika we wsi Gierłoż. Przecież to tam w kwaterze Adolfa Hitlera i Naczelnego Dowództwa Sił Zbrojnych III Rzeszy Claus Philipp Maria Schenk Graf von Stauffenberg dokonał słynnego i nieudanego zamachu. Skoro rodzimi miłośnicy Armii Czerwonej składają hołd radzieckiemu generałowi to w myśl przyjaźni stalinowsko-hitlerowskiej z lat 1939-41 powinni docenić też późniejszą „opozycję” w Wehrmachcie czy Waffen SS.

Generał Armii Czerwonej Iwan Czerniachowski do historii Polski wpisał się niechlubnie. Jako dowódca 3. Frontu Białoruskiego był odpowiedzialny za realizację „operacji wileńskiej”.

17 lipca 1944 roku w ramach tajnej operacji rozbrajania żołnierzy Armii Krajowej gen. Iwan Czerniachowski wraz z gen. Iwanem Sierowem, przysłanym przez NKWD, prowadził rozmowy z dowództwem AK, podstępem wezwał na odprawę do budynku dowództwa Frontu Białoruskiego komendanta płk. Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka”, dowódcę Wileńskiego i Nowogródzkiego Okręgu AK oraz szefa sztabu mjr. Teodora Cetysa „Sława”. Tam polscy dowódcy zostali rozbrojeni i aresztowani. Tego samego dnia, w godzinach popołudniowych, w miejscowości Bogusze miała się odbyć odprawa dowódców oddziałów partyzanckich, na którą zapowiedział przybycie zarówno ppłk „Wilk”, jak i gen. Czerniachowski. Odprawa zakończyła się jednak rozbrojeniem oficerów przez oddziały NKWD.

Ciało generała pochowano w Wilnie, na jednym z centralnych placów miasta, który też otrzymał nazwę Placu Czerniachowskiego (przed wojną Elizy Orzeszkowej). W 1950 roku na cześć sowieckiego dowódcy postawiono tam pomnik.

Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości w 1993 roku szczątki Czerniachowskiego przeniesiono do Moskwy i pochowano na Cmentarzu Nowodziewiczym. Wileński pomnik sowieckiego generała został zdemontowany i przeniesiony na jeden z placów w rosyjskim Woroneżu.

Czas rozliczenia nadchodzi

Kandydat na kandydata do fotela eurodeputowanego Tadeusz Iwiński w myśl poprawności politycznej może uzasadnić wszystko. Zaprosić dla przykładu ambasadora Niemiec na fetowanie odsłon pomników najeźdźców wszelkiej maści. Tyle, że wątpię czy przedstawiciel Niemiec brałby udział w upamiętnianiu nazistów. Iwiński w tym wszystkim zapomina, że nawet w Olsztynie musi się mu przypominać przez artystyczny performance o czerwonych korzeniach jego kariery!

To, że towarzysz Iwiński hańbi siebie jako osobę prywatną ... to mu wolno. Ale zaangażowanie godności poselskiej w obronie obcych monumentów razi. Chyba, że wzorem Rokossowskiego czy Popławskiego zamierza zmienić obywatelstwo na rosyjskie i kandydować w wyborach do Dumy. Jak Gérard Depardieu mógłby skorzystać na niskich podatkach mając przy tym dozgonną wdzięczność Rosjan za polityczne hucpy w obronie ich tożsamości narodowej.

Zamierzam złożyć zawiadomienie o przestępstwie posła Iwińskiego z art. 256 Kodeksu karnego, cyt. „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa (...)”.

Jeśli prokuratura odmówi prowadzenia sprawy skieruję do sądu subsydiarny akt oskarżenia poparty publikacjami polityka SLD z lat PRL oraz licznymi jego publicznymi wypowiedziami pochwalającymi komunistyczny totalitaryzm już w czasach III RP.

Adam Słomka - Przewodniczący KPN-NIEZŁOMNI, poseł na Sejm RP (1991-2001)

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook