Jedynie prawda jest ciekawa


Skwieciński we „wSieci”: Demontaż państwa

21.04.2017

“Programowe zapowiedzi PO i Nowoczesnej oznaczają przekształcenie kraju w luźną federację sitw i grup interesów. Tusk oddawał im realną władzę nad poszczególnymi obszarami w pacht. Teraz liberałowie chcą pójść dalej. Chcą oddać im ją na własność” – pisze w najnowszym artykule na łamach tygodnika „wSieci” Piotr Skwieciński.

Publicysta stara się odpowiedzieć na pytanie, jakie państwo proponują Polakom politycy dzisiejszej opozycji totalnej, gdyby udało im się wygrać przyszłe wybory parlamentarne. Choć do elekcji pozostały jeszcze niemal 3 lata, warto zastanowić się, co szykują dla nas Grzegorz Schetyna i spółka. Jak zauważa Skwieciński ich plany i zapowiedzi zmierzają konsekwentnie w bardzo określonym kierunku.  

Pierwszą rzeczą, na którą zwraca uwagę autor „wSieci” jest strach, jaki czują przedstawiciele elit III RP przed zachodzącymi na naszych oczach zmianami. Gdyby udało im się powrócić do władzy, najważniejszym zadaniem, byłoby wypracowanie mechanizmów, które uniemożliwiłby zaistnienie takiej sytuacji w przyszłości. 

Po pierwsze, ich strach ewidentnie wzbudza prezydent. I nawet nie tyle Andrzej Duda, istnieje przecież założenie, że zmiana klimatu politycznego zmiecie go wraz z parlamentarną większością PiS, tyle że rok później. Oni boją się raczej powtórki. I precedensu. Najwyraźniej wyciągają wnioski z tego, że w polskim systemie politycznym prezydent, mimo iż nie ma silnych kompetencji, jest czynnikiem znacznie mniej kontrolowalnym przez, chciałoby się rzec, system. A to dlatego, że kampania prezydencka, m.in. poprzez swoje spersonalizowanie, uruchamia nowe społeczne dynamiki na skalę znacznie większą niż wybory sejmowe. Prezydent na swoim urzędzie samodzielnie może niewiele. Ale jego wybór może pociągnąć za sobą niewłaściwe z punktu widzenia elit skutki w wyborach parlamentarnych, bo zwycięski prezydent może podciągnąć notowania ugrupowania, z którym jest związany. A sprawując władzę, może je silnie wspierać. Albo utrudniać rządzenie partiom systemowym, jeśli to one zdobędą większość parlamentarną. Zresztą zawsze, z racji samodzielnego mandatu, dłuższej kadencji i mniejszej w związku z tym zależności od systemu, prezydent będzie – z punktu widzenia elit – czynnikiem nie tyle stabilizacji, ile zagrożenia. Każdy prezydent – zauważa dziennikarz. 

Publicysta przypomina, że establishment, już w 2013 roku opracował zmiany legislacyjne osłabiające pozycję głowy państwa, poprzez możliwość odwołania go przez Trybunał Konstytucyjny. Po wyborczym zwycięstwie Andrzeja Dudy, ten strach przed urzędem wzmógł się jeszcze bardziej. Nowoczesna postuluje ograniczenie i tak już bardzo wąskich kompetencji głowy państwa, a PO pragnie ustanowienia w polskim prawie procedury impeachmentu – zdjęcia z urzędu, które następowałoby na wniosek… obywateli, wyrażony poprzez referendum. 

Innym, chyba nawet ważniejszym narzędziem mającym uniemożliwić ewentualną przyszłą powtórkę z pisowskiego horroru jest projektowane przez opozycję wzmożenie i doprowadzenie do logicznego finiszu procesów trwających przez całą III RP, a przeżywających swoje apogeum w okresie rządów Tuska. Procesów z różnych powodów i w różnym stopniu zachodzących w większości krajów świata, ale u nas silnych i szkodliwych w trójnasób ze względu na charakter Polaków, doświadczenia ich starszego pokolenia z PRL oraz startową, już na początku lat 90. słabość państwa. Procesów swego rodzaju rozpływania się państwa, jego abdykowania z kolejnych pól odpowiedzialności, redukowania do funkcji bieżącego administrowania i przekazywania realnego władania kolejnymi obszarami elitom i sitwom lokalnym oraz korporacyjnym. Którym to procesom w Polsce Donald Tusk nie tylko nie przeciwdziałał, lecz wręcz manifestacyjnie (inna rzecz, czy szczerze) akceptował je jako rzekomy przejaw cywilizacyjnego awansu kraju (…) Platforma już teraz zapowiada radykalne zmniejszenie możliwości działania władzy centralnej poprzez likwidację urzędów wojewódzkich (czyli de facto likwidację administracji rządowej w terenie) i oddanie całej władzy poza Warszawą w ręce wybieranych w wyborach powszechnych marszałków wojewódzkich. Jest oczywiste, że w polskich warunkach oznacza to całkowitą wszechwładzę lokalnych klik – podkreśla Piotr Skwieciński. 

Cała, niezwykle ciekawa analiza sytuacji w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”, dostępnym w sprzedaży od 18 kwietnia, także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl.

[fot. Fratria/"wSieci"]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook