Jedynie prawda jest ciekawa


Skwieciński: „Postawa nieugięta”. Blef i Wieczna Rosja

26.04.2014

"Im jesteś słabszy, tym bardziej udawaj potężnego i zdeterminowanego" - o rosyjskiej taktyce pisze dla Stefczyk.info Piotr Skwieciński.

„Rząd petersburski był świadom tego, że jest słaby, armię ma niezorganizowaną, przestarzałe uzbrojenie i pusty skarbiec, ale przyjął postawę nieugiętą. Minister finansów Rosji dziękował Bogu, że Anglicy nie zdają sobie sprawy, jak łatwo byłoby zmusić Petersburg do ustępstw” – tak profesor Jerzy Borejsza pisał o nieznanych szerzej aspektach międzynarodowych Powstania Styczniowego.

Ten cytat inspiruje nie tylko do snucia historii alternatywnych pt. co by było, gdyby cesarz Napoleon III i premier Palmerston nie dali się przekonać żądającym pokoju bankierom i zdecydowali na interwencję przeciw Rosji. Może byłoby tak, a może inaczej. Chodzi przede wszystkim o coś innego.

O to, że mijają całe epoki, rozsypują się w proch generacje, a rosyjska taktyka negocjacyjna i PR-owska, więcej: przyjmowana odruchowo (ale ten odruch jest wygenerowany kulturowo) w momencie międzynarodowego kryzysu postawa, nie zmieniają się. I opiera dalej na tym samym założeniu. Im jesteś słabszy, tym bardziej udawaj potężnego i zdeterminowanego. I w dodatku nieco szalonego. Wtedy wrogowie się cofną. A przynajmniej to stwarza największe szanse, żeby się cofnęli…

Oczywiście – czasem ta taktyka pali na panewce. Jak w 1946 roku, kiedy prezydent Truman nie przestraszył się, wystosował ultimatum i Stalin (tak, ten niezwyciężony Stalin, będący wtedy u szczytu potęgi!) zatrzymał radzieckie czołgi, idące na Teheran, i poczuł się zmuszony w ogóle wycofać wojska z Iranu. Albo wcześniej, w 1908 roku, kiedy to carat poczuł się zmuszonym do pozostawienia samej sobie sprzymierzonej Serbii i odłożenia w czasie planów rozszerzenia swych wpływów na całe Bałkany.

Ale jednak częściej efektem był sukces. Wizja „niepoczytalnego rosyjskiego niedźwiedzia” mroziła krew w żyłach zachodnich polityków. I I niby to „niepoczytalna”, a w rzeczywistości grająca bardzo racjonalnie, tylko skrajnie agresywnie Rosja uzyskiwała, co chciała. A co najmniej – nie przegrywała.

Obecna sytuacja jest bardzo podobna, bo tylko ktoś bardzo naiwny może obecną Rosję uznać za mocarstwo na miarę dawnego ZSRR. Kreml o tym wie, ale dość (na razie) skutecznie gra w tę samą grę, w jaką zagrał Aleksander II (by użyć trafnego określenia Edwarda Radzińskiego – „ostatni wielki car”) i jego minister spraw zagranicznych Aleksander Gorczakow w 1863 roku. Jest świadom, że jest słaby, ale tym bardziej przyjmuje postawę nieugiętą. Żeby przestraszyć, żeby zrobić wrażenie.

I to działa. Ale jednak chyba tylko do czasu. Słabość jest jednak zbyt ewidentna, a agresywność zbyt oczywista.

Putin podobno myśli obecnie tylko o tym, jak będą o nim pisać w encyklopediach. Obawiam się, że dopracuje się tylko tego, iż pokolenia Rosjan będą go przeklinać.

Bo to jednak nie jest Aleksander II…

Piotr Skwieciński
[Fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook