Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Skwieciński: krok w stronę standardów wschodnich

04.12.2014

„Logika sytuacji nakręca sprężynę, która może nas wyrzucić w zupełnie inny kosmos”.

„Zrobiliśmy pierwszy krok w stronę standardów wschodnich” - pisze na łamach wSieci Piotr Skwieciński, odnosząc się do skandalu po wyborach samorządowych. Wskazuje, że kolejne kroki w niepokojącym kierunku mogą być kwestią czasu.

„Polsce daleko do Białorusi. Ale zrobiliśmy pierwszy krok w stronę standardów wschodnich. Reakcja mainstreamu dowodzi, że uczynienie dalszych może nie być trudne” - zaczyna publicysta. Dodaje, że „w pewnych okolicznościach może wręcz być łatwe i naturalne”.

„Świadczy o tym cały szereg powyborczych zachowań. I to zarówno polityków partii rządzącej, jak i jej publicystycznych podpór” - tłumaczy Skwieciński.

Dodaje, że nawet jeśli nie nastąpi obecnie powtórzenie wyborów sądy powinni rzetelnie zbadać, jakiego rodzaju błędy popełniono. „Wydaje się, że nawet jeśli nie przychyliłby się (sądy – red.) do żądania przeprowadzenia nowych wyborów, których wynik przecież musiałby zamknąć usta niedowiarkom, to powinien się skoncentrować na jednym: na dyskusji, jakie błędy popełniono. Czy mają one charakter epizodyczny, czy może systemowy? I co w związku z tym zrobić, aby to się nie powtórzyło? Dlaczego dbający o państwo establishment powinien tak zareagować? Dlatego że sytuacja, w której bardzo duża część społeczeństwa dochodzi do przekonania, że 16 listopada 2014 r. skończyła się w Polsce demokracja, jest w oczywisty sposób niebezpieczna dla państwa jako całości” - tłumaczy. I zaznacza, że „zagraża nam właśnie taki scenariusz”.

„Bo choć władze centralne nie pochodzą z kwestionowanych wyborów samorządowych, to kiedy nie działają uspokajająco i nie starają się przekonać wyborców, że przy następnych wyborach nie będą już mieli powodów do podejrzeń, tylko dają wyraz agresji i bucie mogącym niektórym przypominać Gomułkowskie „władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”, kryzys legitymacji zaczyna obejmować również je same” - tłumaczy.

Autor dodaje, że „jeśli dzisiejsza sytuacja powtórzy się przy wyborach parlamentarnych (a to możliwe i dlatego, że wybory samorządowe uruchomiły trudny do zatrzymania mechanizm równi pochyłej, co postaram się wyjaśnić niżej; jak i dlatego, że bardzo zintensyfikowana została podejrzliwość sporej części opinii), to ów kryzys legitymacji obejmie już władze centralne zupełnie bezpośrednio”.

Skwieciński dodaje, że „reakcja polskiego establishmentu jest drastycznie odmienna od tej, którą powinna dyktować odpowiedzialność za państwo”.

I kończy swój tekst zaznaczając, że „logika sytuacji nakręca sprężynę, która naprawdę może nas wyrzucić w zupełnie inny kosmos”.

Cały tekst w tygodniku „wSieci”.

ez

Słowa kluczowe:

wSieci

,

Polska

,

polityka

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook