Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„Silnym się pomaga. Polska jest słaba”

14.04.2014

Rozmowa z prof. Romualdem Szeremietiewem, byłym wiceszefem MON.

Stefczyk.info: Platforma Obywatelska idzie do wyborów nawiązując w hasłach i przemówieniach do bezpieczeństwa Polski. Premier i ministrowie coraz częściej sugerują, że to PO jest gwarantem bezpieczeństwa, w przeciwieństwie do innych partii. Rządy PO kojarzą się Panu z bezpieczeństwem Polski?

Prof. Romuald Szeremietiew: Wiemy, jaki mamy stan polskich Sił Zbrojnych, wiemy jak wygląda polskie bezpieczeństwo narodowe. To jest efekt działania rządu PO-PSL. Jeśli te obszary zostaną naprawione, i to nie tylko na poziomie haseł i planów, ale konkretnych działań, to Polska oczywiście na tym skorzysta. Jednak pytania co zostanie zrobione i kiedy są otwarte.

Polska jest obecnie bezpieczniejsza niż kilka lat temu?

Aktualna sytuacja sprzyja dostrzeganiu kwestii obronności i bezpieczeństwa narodowego, jako sprawy pilnej. To miało miejsce przez działania Putina i Rosji na Ukrainie. To przyszło z zewnątrz. To nie był impuls wewnętrzny. Porównując natomiast naszą sytuację należy wskazać, że mamy lepszą sytuację niż 1939 roku, jednak nie wiadomo, czy ona nie ma już swojej dynamiki. Ona może spowodować, że zagrożenia mogą rosnąć. Na razie nic nie wskazuje, by miały maleć.

Jesteśmy na to gotowi?

Kolejnym pytaniem otwartym jest sprawa wydajności sojuszy wojskowych, do których Polska należy. Czy one są w stanie nam zagwarantować bezpieczeństwo? Drugą sprawą jest stan kompatybilności naszych sił obronnych z działaniami sojuszników. Trzeba pamiętać, że w każdym sojuszu można liczyć na wsparcie i pomoc, gdy dysponuje się własną siłą. Silnym się pomaga.

Polska jest dziś wśród tych silnych, czy słabszych?

Jeśli chodzi o możliwości obronne, Polska jest wśród krajów słabszych. Niestety w naszym regionie nie widzę żadnych silnych. Kwestie bezpieczeństwa, szczególnie wojska, w wielu krajach Europy Środkowej i Wschodniej zostały zaniedbane. Kraje nadbałtyckie czy nasi południowi sąsiedzi wydają na wojsko mniej niż 1 proc. PKB. Polska staje się wyjątkiem wśród nich. My deklarujemy chociaż wydatki rzędu 1,95 PKB. To jedno wielkie nieszczęście.

Nieszczęściem było również zawieszenie poboru do wojska? Jak to oceniać z obecnej perspektywy?

Skoro pobór został zawieszony to uważam, że należy go odwiesić.

Wiele osób przekonuje, że to błąd, bowiem obecnie armie zawodowe wygrywają wojny...

Armie zawodowe to pewna fanaberia, która się pojawia co pewien czas w historii światowej wojskowości. Od lat toczy się dyskusja, czy lepszy jest żołnierz zaciężny czy żołnierz-obywatel, który broni kraju. Uznano w Polsce w ostatnich latach, że żołnierz zaciężny nam wystarczy, że konflikt zbrojny nam nie zagraża, przynajmniej duży. Kilkunastu żołnierzy zawodowych zawsze można gdzieś natomiast wysłać, więc jest po kłopocie. A teraz się okazało, że jest zupełnie inaczej. Politycy jednak boją się powiedzieć, że trzeba pobór przywrócić. Gdy zbliżają się wybory taki postulat jest ryzykowny. Jednak po cichu przyznają, że to trzeba zrobić. A zatem róbmy!

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Krzysztof Gasiewicz/Mon.gov.pl]

Słowa kluczowe:

MON

,

Polska

,

polityka

,

wojsko

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook