Jedynie prawda jest ciekawa

„Sienkiewicz wielki” na łamach miesięcznika „wSieci Historii”

20.10.2016

„My wszyscy z niego” – o tym, że Cat-Mackiewicz tak pisał o Henryku Sienkiewiczu przypomina w najnowszym numerze miesięcznika „wSieci Historii” Jan Żaryn. Henryk Sienkiewicz jest ojcem polskiej niepodległości zarówno w kontekście listopadowej rocznicy jej odzyskania, jak i w kontekście szerszym i głębszym, zrozumiałym jedynie dzięki prawdzie zawartej w tych pięknych słowach: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy…” – pisze redaktor naczelny miesięcznika.

Jedni uważają, że pisarz, opierając się na wielu źródłach, dość wiernie trzyma się faktów. Inni wprost przeciwnie, zarzucają mu wybiórcze traktowanie materiału źródłowego i kreację własnej rzeczywistości na pograniczu mitu i konfabulacji – Karol Mazur wspomina o kontrowersjach związanych z funkcjonowaniem historii w  utworach autora „Trylogii”. Mazur podejmuje temat stosunku Sienkiewicza do historii i sposobu, w jaki się nią posługiwał w swoich utworach. Zwraca uwagę, że pisarz nie był historykiem, a zainteresowanie historią było spełnieniem jego pasji. Natomiast wpływ lektury dzieł Aleksandra Dumasa, Waltera Scotta czy Józefa Kraszewskiego pchnęły go do własnych prób literackich.

Karol Mazur zauważa: - Dydaktyczno-wychowawczy aspekt dzieła Sienkiewicza nie oznacza jednak, że autor potraktował historię jedynie jako tło fabuły. Wprost przeciwnie! Trudno znaleźć powieść historyczną, która byłaby oparta na źródłach tak mocno jak Sienkiewiczowska Trylogia.

W nowym „wSieci Historii” czytamy także o tym, że komunistyczne elity wolały obchodzić kolejne rocznice „wielkiej ” rewolucji październikowej. Święto odzyskania przez Polskę niepodległości było w PRL zakazane – pisze w najnowszym numerze tygodnika „wSieci Historii” historyk IPN Grzegorz Majchrzak. Chociaż w narodzie wciąż tkwiła pamięć o przywróconej w 1918 roku niepodległości, władze od samego początku robiły wszystko by tą pamięć zatrzeć. Tę sytuację zmieniło – niestety na krótko – powstanie „Solidarności”. Co nie znaczy, że ówczesne obchody rocznicy 11 listopada 1918 r. były w pełni wolne i nieskrępowane. W 1980 r. co prawda ich uczestników nikt już nie rozganiał siłą, ale pojedyncze osoby represjonowano za „niewłaściwe” – w ocenie komunistów – świętowanie – zauważa Majchrzak.

Mateusz Kosiński przybliża czytelnikom „wSieci Historii” postać Leopolda Lisa-Kuli. Dowiadujemy się, że chęć walki o wolną Polskę dała o sobie znać jeszcze kiedy Kula uczył się w gimnazjum.  „Po szkole uczęszczał na zajęcia zyskującego na popularności skautingu, gdzie szczególnie cenił sobie pracę z mapą i orientację w terenie. Z czasem odkrył, że harcerstwo to za mało, by przysłużyć się sprawie niepodległości. Wiosną 1912 r. założył wśród szkolnych kolegów tajną organizację wojskową, która była pierwszym poważniejszym zetknięciem zaledwie 16-letniego wtedy Leosia z pracą spiskowca” – pisze autor.

W najnowszym numerze miesięcznika „wSieci Historii” dr hab. Przemysław Waingertner rozprawia się z czterema głównymi argumentami, podnoszonymi zazwyczaj przez tych, którzy zakłamują historię. Zwolennicy zastępowania narodowej identyfikacji zbrodniarzy wojennych pojęciem nawiązującym do ich ideologicznych postaw wskazują cztery argumenty na rzecz prawidłowości takiego zabiegu. Po pierwsze, Hitlera wybrała mniejszość niemieckiego narodu. Po drugie, została oszukana, ponieważ nie mogła zweryfikować wyboru, gdyż naziści znieśli demokrację. Po trzecie, nie każdy Niemiec był nazistą. Po czwarte, nie wszyscy naziści byli Niemcami. Przeanalizujmy kolejno te argumenty – pisze dr hab. Waingertner.

Marian P. Romaniuk opisuje decyzję o aresztowaniu Prymasa Polski, która zapadła jeszcze w 1950 roku, podczas posiedzenia Biura Politycznego KC PZPR, którego stanowisko zaaprobował Stalin.  Autor opisuje kulisy decyzji o aresztowaniu ks. abp. Stefana Wyszyńskiego podjętej przez komunistyczne władze z Bolesławem Bierutem na czele. Czytamy o serii wydarzeń, które przesądziły o internowaniu Prymasa oraz o propozycjach komunistów, na które nie przystał pomimo możliwości uniknięcia represji.

Miesięcznik „wSieci Historii” to najchętniej kupowany magazyn historyczny w Polsce, kolportowany jest w kioskach w całym kraju w klasycznym formacie, objętości 100 stron i cenie 7,90 zł. Dostępny jest także w formie e-wydania – szczegóły na http://www.wsieci.pl/e-wydanie-sieci-historii.html.
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook