Jedynie prawda jest ciekawa

Siemoniak, Schetyna i Kwaśniewski wcale nie byli gorsi od Misiewicza

13.04.2017

Politycy opozycji bardzo chętnie i skrupulatnie wytykają wszelkie awanse Bartłomieja Misiewicza i mówią o jego „zawrotnej karierze”. Jednak patrząc – nawet pobieżnie - na ich kariery, chciałoby się powiedzieć: „zapomniał wół, jak cielęciem był”.

Przypomnijmy więc, jak wcześnie zaczęły się kariery niektórych polityków opozycji i ich współpracowników. 

Szaf Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna już w wieku 27 lat został dyrektorem Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu. 

Pamiętajmy również o Aleksandrze Kwaśniewskim, który w wieku 30 lat był ministrem ds. młodzieży - bez tytułu magistra. Zawrotną karierę w młodym wieku zrobił także Władysław Kosiniak-Kamysz, który w wieku 30 lat był ministrem pracy.

Kto pamięta dziś Mayę Rostowską, która w 2010 roku, w wieku 23 lat, była doradcą Radosława Sikorskiego? W gronie wyróżnionych znalazł się także Tomasz Siemoniak, który w wieku 29 lat został dyrektorem TVP 1, a dwa lata później dyrektorem Biura Prasy i Informacji Ministerstwa Obrony Narodowej.

Poseł PO Mariusz Witczak również zaczynał karierę w młodym wieku. Mając 29 lat został Wicedyrektorem Instytutu Zarządzania w Instytucjach Samorządowych, a posłanka PO Kinga Gajewska mając zaledwie 22 lata trafiła do Ministerstwa Sprawiedliwości.

To kolejny przykład na to, że opozycja powinna najpierw spojrzeć na siebie, zanim zacznie oskarżać innych. 

wkt

[fot. fratria/PAP/Obara ]






CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook