Jedynie prawda jest ciekawa


Sidney Polak o Protasiewiczu

05.03.2014

„Popatrz, jak wszystko szybko się zmienia. Coś jest, a później tego nie ma” – otwierał swój przebój „Otwieram wino” Sidney Polak. Czy Jacek Protasiewicz zna tę piosenkę?

W ostatnich dniach nie mogę oprzeć się łączeniu utworu sprzed 10 lat z upadłym politykiem PO.

Był postacią z pierwszego szeregu. Platformerskim bonzem (wyżej już tylko poziom consigliere), który cierpliwie wydreptał to po kolejnych stanowiskach (a jak wskazują najświeższe publikacje, niewykluczone, że i po plecach kolegów). Przez KLD (zakładał struktury we Wrocławiu, by niebawem nimi kierować), UW, po PO – czyli najbardziej zaufaną ścieżką w rządzącej kamaryli. Kilka miesięcy temu został dolnośląskim partyjnym baronem wygryzając śmiertelnego wroga metodami, które niemal zmiotły go z drabinki (słynne biuro pośrednictwa pracy rozdające posady w zamian za poparcie w wewnętrznych wyborach). Wydawało się, że nie przeszkodzi mu już nic.

„Nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie

Jest wierzyć w to, że coś trwa wiecznie”

Nie trwa.

Jedna chwila i słabość, na której został przyłapany. Szast-prast! Wyrywając ostatnie hausty powietrza na konferencji prasowej człowiek znika. Nie będzie kierował kampanią partii w najbliższych wyborach, nie będzie szefem polskiej delegacji w Europejskiej Partii Ludowej, nie będzie jedynką w na liście (być może w ogóle na niej się nie pojawi), pod znakiem zapytania stoi jego wiceprzewodniczenie Parlamentowi Europejskiemu (ale to już końcówka, więc może się uda dociągnąć).

Wszystko przez – jak tłumaczył – dwie lampki wina. To one miały spowodować, że na frankfurckim lotnisku wyrwał wózek bagażowy innemu podróżnemu, później lżył niemieckiego celnika, by skończyć w kajdankach na komisariacie.

Upadek, który musi uczyć pokory. Protasiewicza nie nauczył. Wystąpił na konferencji opowiadając o tym, jak Niemiec chciał mu zajrzeć w spodnie. Zagrał va banque. I przeszarżował. Zniesmaczony don parę godzin później zapowiedział, że porozmawia z krewkim europosłem, gdy ten „ochłonie”. Sygnał był to czytelny. Protasiewicz do odstrzału.

W czasie gdy internetowe memy szydzące z dolnośląskiego polityka już biły rekordy popularności, dziennikarz „Newsweeka” szykował sylwetkę pana Jacka. Minęło kilka dni, a karierę zaczęły robić cytaty z Protasiewicza, chętnie suflowane przez partyjnych wrogów, których – jak się okazuje – miał niemało.

„Sp…laj z powrotem na salę. Masz siedzieć i klaskać przewodniczącemu jak małpka. Po to was tu ściągnęliśmy, do niczego innego się nie nadajecie” – rzucił ongiś do działacza młodzieżówki, który w trakcie przemówienia Tuska ośmielił się wyjść do toalety. Pech chciał, że natknął się na Protasiewicza.

„Rozumiem, że jesteś tępa i zajmujesz się głównie decydowaniem, czy założyć buty płaskie czy na obcasie, ale dlaczego nie zagłosowałaś tak jak reszta?” – to już do nie byle kogo, bo Elżbiety Łukacijewskiej, europosłanki PO.

Wszyscy już wiedzą, że pan Jacek lubi wypić, lubi bluzgnąć, lubi pogapić się w dekolty koleżanek, lubi potraktować jak szmatę kogoś znajdującego się niżej w gangstersko-partyjno-plemiennej hierarchii.

Jego zdjęcie mogłoby zawisnąć w gablotach platformerskich sekretariatów. Ku przestrodze dla innych.

Wszystko jeszcze było przed nim, a tu dwie lampki, jeden wózek, jeden celnik.

Jakże krucha bywa kariera polityka.

Aż chce się otworzyć wino. Z dziewczyną albo nawet bez. Prawda, Panie J(k)acku?

Marek Pyza

Warto poczytać

  1. Orbanwiki 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  2. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  3. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  4. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  5. 1270chinczxykias 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  6. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  7. zosia05122017 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

  8. 1270antypisa2 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook