Jedynie prawda jest ciekawa


Semka: Wspólne przesłanie to wstęp do wstępu

16.08.2012

Publicysta "Uważam Rze" w rozmowie z portalem Stefczyk.Info analizuje to, jak wspólne przesłanie hierarchów katolickich i prawosławnych może wpłynąć na relacje między narodami. Semka apeluje, aby zaufać biskupom i wykazać się dobrą wolą, oceniając to porozumienie.

Na początek dosyć ogólne pytanie: czy wiąże Pan z tym dokumentem jakieś nadzieje?

Jako chrześcijanin zakładam, że istnieje coś takiego jak mądrość Ducha Świętego, która oświeca chrześcijan. W wypadku Cerkwi prawosławnej ten element bardzo często jest jednak równoważony przez silny wpływ władzy państwowej; stąd pojawia się duży problem z prawosławiem. W prawosławiu, zwłaszcza tym w wydaniu rosyjskim, element sacrum jest równoważony przez element profanum, co oznacza wykorzystywanie Cerkwi przez putinowską władzę. Jako chrześcijanin muszę mieć pewien zakres dobrej woli, nadziei i wiary w to, że ludzkie serca mogą się odmieniać. Dlatego też przyjmuję ten dokument z dobrą wolą, jednocześnie zauważając zagrożenia. Jest to wstęp do wstępu – a czy taki dialog rozkwitnie między katolikami, a prawosławnymi, to kwestia na długie lata. O dobrą wolę polskiego episkopatu jestem spokojny, w sprawie woli prawosławia mogę mieć jedynie nadzieję. Na pewno w kwestii podpisania tego przesłania jest spory udział patriarchy Cyryla, który patronował bardzo ładnej i wzruszającej wizycie prawosławnych mnichów z Ostaszkowa, którzy mają swój klasztor na terenie na którym więziono Polaków, których potem zamordowano w Katyniu. Mnisi poprosili o kopię ikony Matki Boskiej z Jasnej Góry. Czas pokaże, ale na pewno jesteśmy tej próbie winni pewną dawkę dobrej woli i nadziei. A czy to się spełni? Trudno powiedzieć. Ostrożność każe wskazywać, że były też inne podobne przykłady porozumień, jak rok 2005 i podobne spotkanie na szczeblu polsko-ukraińskim, po którym niewiele się działo; to skłania do pesymizmu. Natomiast pozytywnym przykładem tego typu przesłań jest pojednanie kościołów polskiego i niemieckiego. Gdzieś pomiędzy tymi dwoma przykładami jesteśmy dzisiaj wobec wizyty Cyryla.

Czy episkopat wziął pod uwagę te zagrożenia i wątpliwości, o których pan mówił?

Trudno wypowiadać się o poziomie roztropności episkopatu. Nie znamy rozmów, jakie przeprowadzili przedstawiciele strony polskiej, czyli abp Stanisław Budzik, abp Henryk Muszyński i biskup Kazimierz Pikus. Oni rozmawiali ze stroną rosyjską i zdecydowali się podpisać tę deklarację. Być może nasi biskupi w wypowiedziach metropolity Hilariona, który reprezentował stronę prawosławną, znaleźli coś, co skłania do optymizmu. My tego nie wiemy, dlatego powinniśmy zaufać naszym biskupom, że wiedzą, co robią. Im większe będzie rozczarowanie, tym bardziej rzuci się to cieniem na episkopat; z drugiej strony im bardziej okaże się, że było to działanie wizjonerskie, tym większa będzie chwała episkopatu.

Czyli można powiedzieć, że biskupi sporo ryzykują?

Chrześcijanin często musi ryzykować – czy to wybaczając drugiemu człowiekowi, czy obdarzając go uczuciem. Zawsze jest ryzyko, że dobra wola i zaufanie zostaną wykorzystane instrumentalnie. Chrześcijanie zawsze ryzykują, na tym polega cała tajemnica chrześcijaństwa. Chrystus schodząc na ziemię ryzykował swoim przesłaniem i poniósł za to ryzyko najwyższą cenę.

Czy katastrofa smoleńska i to, w jaki sposób toczy się śledztwo w tej sprawie, w jakikolwiek sposób determinuje to przesłanie?

Na pewno Smoleńsk rzuca się cieniem na każdą, nawet najdrobniejszą relację pomiędzy Polską, a Rosją. Z drugiej strony nie można winić Cerkwi prawosławnej za dosyć brzydką grę, którą prowadzi państwo Putina. Nasi biskupi nie chcieli tych spraw wiązać, dlatego, że bardzo chcieli, aby ten dialog w ogóle się zaczął. Na pewno trudno będzie tę sprawę wiecznie odkładać na drugi plan.

not. sv

[Fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  2. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  3. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  4. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  5. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  6. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  7. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook