Jedynie prawda jest ciekawa

Semka: Macron to UE bez żadnych wniosków

29.04.2017

Goście programu „Salon dziennikarski” poruszyli między innymi temat wypowiedzi Emmanuela Macrona – zwycięzcy pierwszej tury wyborów prezydenckich we Francji. Zdaniem Piotra Semki, pomimo upływu lat, Unia Europejska wciąż nie zmienia swojego podejścia do państw, które w ostatnim czasie dołączyły do jej struktur.

"To jest UE, która z jednej strony strony che wyraźnie ingerować w sprawy wewnętrzne kraju, a w dwójnasób chce ingerować w kraje, które są uważane za młodszych uczniów. Niedługo będziemy mieli 25 lat procesu wchodzenia do UE, a okazuje się, że wciąż nie ma kresu bycia podwładnym. To pokazuje, że w tych wyborach Polacy nie mają powodu podniecać się żadnym kandydatem. Marine Le Pen che utworzyć w UE przyczółek Putina, a Macron to Unia Europejska, która w dalszym ciągu nie wyciąga żadnych wniosków, chociażby z Brexitu" - podkreślił Piotr Semka.

Z kolei Piotr Zaremba zwrócił uwagę, że wątek Polski w wyborach prezydenckich we Francji sprawia, że Macron jawi się jako kandydat niespójny.

"Jest jednocześnie zwolennikiem federalizacji, a zarazem protekcjonistą. To jest podwójny paradoks. Politycy francuscy chcą używać mechanizmów integracyjnych - chociażby wizja Europy dwóch prędkości - dla ochrony własnej gospodarki, kosztem takich krajów jak Polska" - mówił Zaremba.

Do wypowiedzi zwycięzcy pierwszej tury wyborów we Francji odniosła się również Agnieszka Romaszewska. Zwróciła uwagę, że wypowiedź Macrona niewątpliwie skierowana jest na rynek zewnętrzny.

"W Polsce uważamy, że wszystko odnosi się do nas, natomiast w tym przypadku Polska jest instrumentalna. Macron widział, że Le Pen w fabryce Whirpoola (którego produkcja ma zostać przeniesiona do Łodzi) uderzyła w hasła obrony miejsc pracy. Postanowił więc, co było kompromitujące w jego przypadku, powiedzieć, że Francja będzie chroniła miejsca pracy, że Polska jest okropna, bo zabiera pracę francuzom" - stwierdziła szefowa telewizji Biełsat.

Z kolei ks. Henryk Zieliński przyznał, że nie kibicuje żadnemu kandydatowi, bo z punktu widzenia Francji to wybór między polskimi odpowiednikami: Korwinem Mikke a Ryszardem Petru.

"Macron zapowiedział coś, co jest zaprzeczeniem jednej z głównych zasad Unii Europejskiej, a więc swobodzie przepływu kapitału. Nie ma UE bez tej swobody i bez swobody przepływu ludzi. Dla mnie niebezpieczne jest to, że Macron niewiele różni się do Hollande'a. Wybierając go, tak naprawdę nie zmieniają niczego" - podkreślił redaktor naczelny tygodnika „Idziemy”.

Goście Jacka Karnowskiego rozmawiali również na temat dokumentu Konferencji Episkopatu Polski o chrześcijańskim kształcie patriotyzmu. Jacek Karnowski zapytał swoich gości, co księża biskupi chcą nam powiedzieć i dlaczego zabierają głos w tym momencie?

Ks. Henryk Zieliński z tygodnika „Idziemy” zwrócił uwagę, że różne środowiska będą próbowały ten dokument wykorzystać na swoją korzyść.

"Musimy mieć świadomość tego, że środowiska typu „Gazeta Wyborcza” będą usiłowały wykorzystać ten dokument do walki politycznej. Od wielu miesięcy, lat, były apele, żeby Kościół zaangażował się w zgodę narodową. Wreszcie coś powiedziano. Ten dokument trzeba przeczytać porządnie. Co do zastrzeżenia, że Kościół jest przeciwko nacjonalizmowi – przeczytajmy ten dokument, żeby zobaczyć, jak Kościół rozumie nacjonalizm. Chodzi o sytuację, w której naród zostaje postawiony jako absolut, a wartości religijne zostają podporządkowane do tego, żeby uzasadnić nacjonalistyczne postępowanie. Jeżeli nacjonalizm rozumie się jako posługiwanie się Bogiem, to nie tutaj droga. Kościół broni patriotyzmu" - podkreślił ks. Henryk Zieliński.

Zdaniem Agnieszki Romaszewskiej to niezwykle mądry tekst, który powinno brać się całościowo.

"Dawno nie czytałam tak mądrego tekstu, wyważonego, napisanego w duch miłości bliźniego, którego każdy element ma swój sens" - powiedziała Romaszewska.

Z kolei Piotr Zaremba dodał, że Jacek Żakowski używa tego dokumentu jako pałki na Prawo i Sprawiedliwość zapominając, że to PiS jest pałką na organizacje zachwycone Jackiem Międlarem.

"W tym dokumencie jest bardzo głębokie podkreślenie wagi moralnej patriotyzmu jako przywiązania do ojczyzny i poważnego kształtowania obowiązków wobec kraju. Przekroczeniem tej granicy jest przemoc i formułowanie nienawiści wobec innych narodów, I to jest istotne" - podkreślił w „Salonie dziennikarskim” publicysta.

wkt

[fot. screen/tvp info]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook