Jedynie prawda jest ciekawa


Sellin: Tusk nawet nie udaje, że dba o standardy

23.02.2013

Od roku 2005 polityka Tuska bardzo konsekwentnie polega na zohydzaniu opozycji i tolerowaniu wybryków własnego obozu - mówi Jarosław Sellin, poseł PiS.

Stefczyk.info: Donald Tusk ze strachem w oczach opowiadał o narodowcach, którzy zakłócili wykład Magdaleny Środy, ale ani słowem nie zająknął się o zdarzeniu z Poznania, gdzie poprzebierana za transwestytów młodzież groziła profesorom broniącym konserwatywnych wartości. Skąd taka wybiórczość w trosce premiera?

Jarosław Sellin: Prof. Paweł Śpiewak chyba jeszcze w 2004 roku postawił pytanie: kiedy Gazeta Wyborcza i środowisko Agory zawłaszczy sobie Platformę Obywatelską? I, jak się okazuje to było pytanie słuszne, wręcz prorocze. Dokładnie tak się stało, to znaczy Donald Tusk wbrew deklaracjom wyborczym PO z 2004 i 2007 roku, które były deklaracjami konserwatywno-liberalnymi, wyraźnie przekierowuje tę partię w kierunku lewicowo-liberalnym i takim poprawnościowym. A wybiórczość, o którą pan pytał jest konsekwencją tej decyzji.

To on tak naprawdę staje się dziś liderem lewicowo-liberalnego establishmentu, potężnego w Polsce, zwłaszcza w mediach. W związku z tym nie dostrzega takich zdarzeń, jak agresja lewicowo-liberalnych elit wobec inaczej myślących profesorów Uniwersytetu Poznańskiego, a histerycznie i gwałtownie reaguje na zjawisko odwrotne, czyli prawdopodobnie zajścia spowodowane przez ludzi związanych z tym młodym, odradzającym się ruchem narodowym przeciwko pani Magdalenie Środzie. Osobie, która jest ikoną tych lewicowo-liberalnych mediów. Ta wybiórczość wynika z tego, że Tusk jest już reprezentantem politycznym tych właśnie elit.

Stefczyk.info: Ciekawi mnie też, na ile premier zdaje sobie sprawę z tego, że przemilczanie pewnych spraw, przy jednoczesnym piętnowaniu innych powoduje ośmielanie tych, których się nie piętnuje? Przecież to jest przyzwolenie na agresję i na przesuwanie granicy.

Jarosław Sellin: Premier Donald Tusk na pewno nie jest politykiem, który sobie nie zdaje sprawy z tego, jakie są konsekwencje jego działań. To on postanowił w roku 2005 wprowadzić do polskiej polityki taki element totalnego zniechęcania i zohydzania głównego rywala politycznego, czyli PiS-u. Miał ku temu instrumenty w postaci ogromnej życzliwości mediów, która trwa do dziś i jemu to w ogóle nie przeszkadza, że są stosowane niegodziwe metody wobec ludzi związanych z PiS-em, albo ludzi, których wrażliwość może być zbliżona do tej wrażliwości konserwatywnej. Jemu to w ogóle nie przeszkadza, właściwie dokładnie o to mu chodzi. Chodzi mu o to, żeby swoja władzę utrzymywać i umacniać, a robi to właśnie poprzez zohydzanie opozycji.

A ta metoda z kolei jest efektem przegranych przez Tuska wyborów w 2005 roku. On wtedy właśnie postanowił, że skoro przegrał jedne i drugie wybory, to trzeba tę siłę polityczną, która mu to zwycięstwo oczywiste odebrała, zniszczyć i doprowadzić do tego, że ta siła będzie na wszelkie sposoby postponowana.

Stefczyk.info: Ale Tusk chyba nie jest jedyną osobą, której zależy na politycznej zemście na PiS-ie? Przecież w 2005 roku zwycięstwo PiS i Lecha Kaczyńskiego było czymś nieprawidłowym z punktu widzenia całego układu, którego Tusk jest zaledwie reprezentantem.

Jarosław Sellin: Tak, ale to nie jest kwestia tylko emocji, chociaż one, jak sądzę, w przypadku takiej osoby, jak Donald Tusk graja rolę. Takiej emocji polegającej na zawodzie i zawiści, ale to nie wszystko. To jest jednak sprytny polityk. Tusk zrozumiał, że zarządzanie przez konflikt, przez zohydzanie opozycji jest skuteczne politycznie, bo powoduje taki efekt: bardzo często ludzie mnie już nie chcą, często są już do mnie zniechęceni, ale trzeba podtrzymywać strach przed tym głównym konkurentem, który utrzymuje mimo wszystko poważne poparcie społeczne. Strach przed nim, żeby ci wahający się, właśnie ze względu na wytworzony przez Tuska strach wobec PiS wybierali właśnie jego. i, póki co, to jest skuteczna metoda.

Stefczyk.info: A dlaczego Polska polityka zrobiła się taka prosta, wręcz prostacka, że zamiast wymogu konstruktywnych propozycji od rządu społeczeństwu wystarczy jakiś oszukańczy manewr ze sztucznym konfliktem i wytworzonym strachem?

Jarosław Sellin: Środowisko rządzące z Tuskiem na czele i liderzy PO to środowisko o bardzo niskim poziomie instynktu państwowego. Tam nie ma mężów stanu, ludzi, którzy by rozumieli, że polityka to jest tez wznoszenie się ponad podziały, właściwe odczytywanie racji stanu, Narodu czy państwa. Że wymaga to czasem także porozumienia z opozycją. Tego myślenia tam po prostu nie ma, bo tam jest niski poziom instynktu państwowego, a w dodatku na to jeszcze nałożyła się katastrofa smoleńska, która powoduje, że władze ogarnął najzwyklejszy strach przed utratą władzy i konsekwencje, jakie to może dla nich przynieść. Ja uważam, ze wojna polsko-polska może być zakończona tylko przez dojście do władzy PiS-u.

Stefczyk.info: Czy rozumieć to tak, że Tusk będzie trwał przy władzy za wszelką cenę, bo jeśli straci immunitet i przywileje to zostanie pociągnięty do odpowiedzialności w związku z tym, co się stało w Smoleńsku?

Jarosław Sellin: Myślę, że skala zaniedbań i błędów, które zostały popełnione w związku z ta katastrofą, ale nie tylko, jest tak duża, że takie myślenie w tym obozie może dominować. Że utrata władzy może być po prostu bardzo niebezpieczna.

Stefczyk.info: A wracając do początku naszej rozmowy. Czy piętnowanie jednych zachowań i niezauważanie innych jest częścią tej walki, umacnianiem istniejącego stanu rzeczy?

Jarosław Sellin: Tak, ale to też szersze zjawisko kulturowe. Te elity lewicowo-liberalne wcale nie są tolerancyjne, choć bardzo często się tym pojęciem posługują i uważają, że wszystkie inne sposoby myślenia i patrzenia na świat są anomalią. A z anomaliami trzeba walczyć. Więc, jeżeli Donald Tusk też się do tych elit wpisał, a nawet został ich eksponentem politycznym, to jednocześnie poddał się ostatecznie pewnej poprawności politycznej w osądzaniu jakiegokolwiek zjawiska, które się pojawia. I dlatego profesorowie, którzy stają w obronie zdrowego rozsądku w myśleniu o sprawach np. rodzinnych czy etycznych są potępiani i nie zasługują na obronę, a pani, która zwie się etykiem, co dla mnie jest wyjątkowo zdumiewające, na tę obronę zasługuje.

Ale należy zauważyć, że Donald Tusk potępił jedną rzecz, a kompletnie nie zauważył drugiej. Ja uważam, że obie rzeczy zasługują na potępienie.

Stefczyk.info: A czy nie uważa, że w tej układance Tuska to może być marketingowy błąd? Może gdyby choć atak na poznańskich profesorów odnotował to mógłby się zasłaniać, a w tej sytuacji nie ma dla niego wytłumaczenia.

Jarosław Sellin: Tak, mógłby chociaż udawać, że dba o standardy. Ale, moim zdaniem, on wcale nie jest tym zainteresowany, bo od roku 2005 jego polityka bardzo konsekwentnie polega na zohydzaniu opozycji i tolerowaniu tych wszystkich wybryków z własnego obozu, bo przecież Palikot to jest zjawisko wykreowane przez Tuska.

Rozmawiał Marcin Wikło

fot. PAP

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook