Jedynie prawda jest ciekawa

Sellin: Ta zmiana wywoła zamieszanie

18.11.2012

O zmianie w PSL oraz jej skutkach dla polskiej polityki portal Stefczyk.info rozmawia z posłem PiS Jarosławem Sellinem.

Stefczyk.info: Janusz Piechociński został nowym szefem PSL. Jak Pan ocenia tę zmianę?

Jarosław Sellin: Ta zmiana przede wszystkim jest zaskoczeniem. Sądzę, że niewiele osób się spodziewało takiego kroku. To na pewno wywoła spore zamieszanie w polskiej polityce. To wywoła zapewne zmiany w samym PSLu oraz w koalicji rządzącej. Nie wiem, czy Waldemar Pawlak podtrzyma swoją zapowiedź rezygnacji z funkcji w rządzie. Jeśli tak się stanie, skład gabinetu będzie musiał ulec zmianie. Być może przy tej okazji Donald Tusk będzie chciał inaczej zbudować swój kolejny rząd. To wywoła znów napięcia.

Jak Pan odbiera Janusza Piechocińskiego?

Ja z życzliwością odbieram tę zmianę, znając obu polityków. Janusz Piechociński w ostatnich głosowaniach nad ustawami aksjologicznymi, w tym nad nową ustawą chroniącą życie, głosował z mojego punktu widzenia dobrze. Niemal cały PSL głosował za ochroną życia. Pawlak zachowywał  się jak typowy liberał. Piechociński jest więc korzystniejszym liderem z punktu widzenia postulatów konserwatywnych. Nowy lider PSL jest politykiem nie zapiekłym, nie zacietrzewionym, nie złośliwy i nie agresywny. W przyszłości na pewno łatwiej byłoby nawiązać współpracę prawicy z PSLem Piechocińskiego niż Pawlaka. W związku z tym zmiana przywództwa w PSL wydaje się być istotnym wydarzeniem.

Czy ta zmiana zmienia sytuację związaną z głosowaniem nad wnioskiem o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Tuska?

Podtrzymując pomysł powołania rządu technicznego z prof. Piotrem Glińskim na czele, liczymy na to, że to będzie sprawdzian, którzy posłowie reprezentują Naród, a nie tylko swoje środowiska polityczne. To będzie sprawdzian, kto chce podtrzymywać fatalny rząd Donalda Tuska, a kto nie. Dajemy szanse na taki sprawdzian. Liczymy na posłów zatroskanych o Polskę, bez względu na to w jakiej są partii. Liczę, że również posłowie PSL zreflektują się i zechcą pomyśleć o Polsce, a nie tylko o swoich wąskich interesach. Być może i tam są ludzie, którzy uznają, że działalność tego fatalnego gabinetu powinna się zakończyć.

Piechocińskiego będzie łatwiej pozyskać na rzecz inicjatyw do tej pory przyjmowanych niechętnie przez rząd, jak np. pozycja polityki historycznej czy sprawa katastrofy smoleńskiej?

Spotykam się z Januszem Piechocińskim w różnych mediach. Wyczuwam w nim więcej instynktu państwowego, a nie myślenia jedynie o wąskich interesach środowiskowych, co jest typowe dla działaczy PSL. Uważam więc, że jest możliwa lepsza komunikacja i kontakty również dotyczące spraw, które pan wymienił.

Rozmawiał TK
[Fot. PAP/Jacek Turczyk]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook