Jedynie prawda jest ciekawa

Sellin: Niechęć do TV Trwam nie ustanie

13.10.2012

O ustawie zmieniającej wysokość opłat koncesyjnych portal Stefczyk.info rozmawia z posłem PiS Jarosławem Sellinem.

Stefczyk.info: Sejm przyjął ustawę, która w sposób gigantyczny – nawet 40-krotny – podnosi limity opłat koncesyjnych dla stacji radiowych i telewizyjnych w Polsce. Jak Pan to ocenia?

Jarosław Sellin: Oceniam te zmiany źle. Włożono w ręce władzy kolejny niepokojący instrument. Stawki opłat mogą być zmieniane przez władze. Oznaczono jedynie bardzo wysoki ich górny pułap. To rozwiązanie może być wykorzystywane jako element dyscyplinujący wobec nadawców. Podwyżka jest tak drastyczna, że uzyskanie koncesji może być realnym problemem dla wielu podmiotów starających się o nadawanie.

Obecnie trwa proces cyfryzacji. Część nadawców ma już koncesje do nadawania na multipleksie. Sejm zmienił teraz stawki, choć wiadomo, że koncesje będą jeszcze przydzielane. Czy to rozwiązanie sprawiedliwe?

Nie, to również budzi wątpliwości. To godzi w prawidłowy obyczaj podejmowania decyzji administracyjnych. To jest klasyczna sytuacja, w której zmienia się reguły w trakcie gry. Firmy dopiero co otrzymały koncesje, albo za chwilę ją otrzymają. One weszły do gry i już w trakcie widzą, że jej warunki są znacznie gorsze niż się spodziewano.

Do kogo należeć będzie obecnie decyzja o wysokości opłaty koncesyjnej?

Wydaję mi się, że od porozumienia KRRiT z Urzędem Komunikacji Elektronicznej. Obecne rozwiązania zwiększają możliwości woluntarystycznego podejmowania decyzji przez władze.

Słychać komentarze, że to kolejny cios w Telewizję Trwam i Radio Maryja.

Nie wykluczam, że w tej zmianie chodziło o te właśnie podmioty. Stosunek do nadawcy Radia Maryja i TV Trwam jest w elitach III RP bardzo zdumiewający. Z jednej strony mamy wieloletnią kampanię wmawiania, że to niezwykle bogate imperium, a potem okazuje się, że KRRiT uznaje, że firma jest tak biedna, że nie można jej przyznać miejsca na multipleksie. Widać schizofrenię. Za nią kryje się zwykła niechęć polityczna. Ta niechęć będzie trwać. To znaczy, że wszelkie instrumenty, które mogą utrudnić działanie Radiu Maryja i TV Trwam, są mile widziane. Obecnie podwyżki mogą być jednym z takich instrumentów.

Dlaczego Platforma się boi wolnych mediów, dlaczego przyjęta została ustawa ograniczająca wolność zgromadzeń?

Być może analogia ta jest zbyt twarda, ale komentatorzy wskazują, że doszło do odtworzenia mentalności PZPRowskiej wśród części elity w Polsce. To jest szersze zjawisko, nie odnoszące się jedynie do Platformy. Jarosław Kaczyński mówi o grupie panującej w Polsce. To jest coś, co odcisnęło piętno na rzeczywistości ostatnich lat. Ta grupa ma swoje interesy. Pod pozorem budowania nowoczesnego państwa chce podporządkować sobie wszystko. Oponentów ta grupa chce wyeliminować. Walczy więc z ich reprezentacją polityczną, czyli obecnie PiSem, oraz mediami bliskimi ich oponentom. Istnienie takich mediów jest w ogóle pewnym wypadkiem przy pracy. W mojej ocenie ta grupa zawsze będzie dążyła do domknięcia systemu. Wszystko, co jest poza tym systemem, należy zmarginalizować lub wręcz zniszczyć.

Rozmawiał TK
[Fot. wPolityce.pl]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook