Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sawicki: Błędy w sprawie pomoru świń

12.03.2014

"W sprawie afrykańskiego pomoru świń popełniono kilka błędów. Po pierwsze wyznaczono za dużą strefę buforową" - uważa Marek Sawicki z PSL.

Stefczyk.info: Czy rząd robi wystarczająco dużo, żeby wynagrodzić rolnikom skutki afrykańskiego pomoru świń i rosyjskiego embarga na mięso?

Marek Sawicki, PSL: Moim zdaniem na początku popełniono kilka błędów. Po pierwsze wyznaczono za dużą strefę buforową. Po drugie nie zaproponowano mechanizmów rynkowych zdjęcia wieprzowiny i zdjęcia żywca wieprzowego z terenów buforowych. W tej chwili spór toczy się pomiędzy ministerstwem a zakładami przetwórczymi. Tam powinien być zastosowany mechanizm rynkowy: określona cena minimalna dla zakupu trzody z terenu buforowego i zagwarantowana wypłata rolnikom. Myślę, że wtedy zakłady inaczej podeszłyby wtedy do problemu.

A co ze skupem interwencyjnym? Rolnicy mówią, że był obiecywany ale go nie ma.

W Unii nie ma skupu interwencyjnego. Ci co o tym mówią - opowiadają głupoty. Zapomnijmy o skupie interwencyjnym. Nie może go być bo taki instrument w Unii nie istnieje.  Natomiast my powinniśmy dostawać dopłaty do wyrównania strat rynkowych rolników i zdjąć zdrowe świnie z terenów objętych kwarantanną, ograniczeniami weterynaryjnymi.

A będą te dopłaty?

W Brukseli są oferowane dwa instrumenty i myślę, że Polska je wykorzysta. Jeden to dopłaty wyrównujące do ceny rynkowej, w przypadku zakupu mięsa przeznaczonego do przetworzenia,  a z drugiej strony ewentualne rekompensaty za utylizację. Obydwa w Unii Europejskiej są stosowane.

Czy rosyjskie embargo na mięso jest sprawą czysto gospodarczą, czy elementem polityki zagranicznej Rosji? Pytam w kontekście konfliktu ukraińskiego.

Za Gomułki świnie były tematem politycznym. W tej chwili traktujmy je jednak jako temat gospodarczy.

Nie ma związku pomiędzy polityka ukraińską a embargiem?

W polityce nic nigdy nie jest zero-jedynkowe. Natomiast mogę powiedzieć, że jeszcze nie było pomoru w Europie, w Unii Europejskiej, a Rosja już stosowała sankcje wobec mięsa hiszpańskiego, portugalskiego i niektórych landów niemieckich. Jakoś w Polsce wtedy było cicho. Gdy zaczął się pomór na Litwie - Rosja miała prawo, zgodnie z porozumieniami z Unią Europejską do tego co zrobiła. Natomiast pytanie jak  Unia Europejska na to zareagowała i jak wypełniła wzajemne zobowiązania. Dzisiaj mamy embargo we wszystkich państwach unijnych  jeśli chodzi o import mięsa wieprzowego na rynek rosyjski. Natomiast jak  Rosja będzie od tego odchodziła to jest kwestia między Rosją a Unią.

A możliwe jest znalezienie jakichś innych rynków, które zastąpiłyby ten rosyjski?

Kiedy w roku 2007 i na początku 2008 otwieraliśmy ponownie rynek rosyjski nie tylko na mięso ale także inne produkty spożywcze, wiedziałem, że Rosja jest partnerem niepewnym. I wtedy zacząłem intensywna kampanię promocyjną polskiej żywności w Azji w krajach arabskich. Dzięki temu mamy już jakąś alternatywę...

Wieprzowina w krajach arabskich? Chyba jednak nie znajdzie zbyt wielu amatorów...

Mamy spory eksport do Singapuru, Japonii, Wietnamu, Korei. Mówi pani - świnie w krajach arabskich, a ja odpowiadam, ze kraje arabskiej są jednym z ważniejszych odbiorców polskich produktów mleczarskich. Trzeba dywersyfikować ten rynek, bo wcale nie jest pewne, czy Rosja nie zablokuje także tych produktów mleczarskich. Także tam, gdzie można , tam to robimy. W roku 2009 była intensywna promocja. i ten postęp eksportu na rynki poza Unię i poza Rosję jest znaczący.

A wracając do rolników z Podlasia. Z ich wypowiedzi na posiedzeniu komisji rolnictwa wynika, że są zdesperowani i ogromnie rozżaleni. Mówią, że czas płynie, a konkretnych działań ze strony rządu - jak nie było tak nie ma.

Dziwi się pani? To jest ich dorobek życia. Często taka strata decyduje o bankructwie całego gospodarstwa.  To są ludzie którzy cały czas ciężko pracują i za swoją pracę oczekują  solidnej zapłaty. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że afrykański pomór świń nie jest dziełem rolników. To jest przypadłość zwierząt dziko żyjących, a więc będących własnością państwa polskiego. I to państwo polskie musi podjąć odpowiednie działania. I podejmuje te działania. Natomiast w mojej ocenie można je przyspieszyć. 

rozmawiała Anna Sarzyńska

[fot.sxc.hu]

Słowa kluczowe:

zwięrzęta

,

rolnictwo

,

embargo

,

rynek

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook