Jedynie prawda jest ciekawa


Saulski: 4 czerwca młodym okiem

04.06.2013

Dla człowieka mojego pokolenia, a więc urodzonego w samej końcówce lat 80-tych 4 czerwca nie jest żadnym świętem radości z odzyskanej wolności, lecz raczej świętem wielkiej, niewykorzystanej szansy i szemranego „dilu” klepniętego przez ludzi o których nawet dziś nic nie wiemy.

Pomijając już aspekt nikłej wiedzy historycznej moich rówieśników to nawet dla osoby zainteresowanej tematem badanie tych spraw jest dość kłopotliwe. I co ciekawe – bardzo trudno mi znaleźć źródło rzetelnej wiedzy na temat obrad Okrągłego Stołu oraz tzw. Pierwszych wolnych wyborów. Dlaczego?

Przejdę do tego za chwilę, teraz jednak wytłumaczę się Państwu z pierwszego zdania. Otóż – dlaczego nie świętuję 4 czerwca? Cóż – przede wszystkim dlatego, że moje pokolenie w ogóle nie pamięta PRL. Nasza świadomość ukształtowana jest już w III RP, gdzie wszędzie wokół pełno było haseł o wolności gospodarczej, kapitalizmie et cetera, a my jednak, jak w starym dowcipie – co innego słyszeliśmy i co innego widzieliśmy. W telewizji Kulczyk, Gudzowaty i trzęsące się maszyny do liczenia banknotów, a my? „Bida Panie”, umowa 5 złotych za godzinę i tak dalej. Ja i moi rówieśnicy inaczej oceniamy Polskę, mamy inne kategorie. Nie jesteśmy wyposzczeni po „komunie” – nie rzucamy się na każde świecidełko, nie mamy zamiaru dziękować za pełne półki, ponieważ dla mojego pokolenia jest to standard oczywisty. I nawet nie zamierzamy za to przepraszać. Widzimy natomiast, że ta Polska wokół nas – krzykliwa, kolorowa, pełna szklanych galerii handlowych i promocji „trzy w cenie dwóch” to jakaś fasada, za którą kryje się postpeerelowskie próchno. I nawet jeżeli nie mamy świadomości procesów i manewrów politycznych to czujemy to jednak podskórnie.

I tutaj przechodzimy do meritum. Bo załóżmy, że chcemy pogłębić wiedzę, dowiedzieć się właściwie co się wtedy wydarzyło i z czyim udziałem… idziemy do biblioteki, czytelni naukowej i co? I nic!

Bo historia strajków lat 80-tych, Solidarności, porozumień Okrągłostołowych i pierwszych wolnych wyborów to jest jakaś rafa niewiedzy. Pomimo ogromnego wysiłku niezależnych historyków, takich jak Sławomir Cenckiewicz, Piotr Gontarczyk i wielu, wielu innych to cały czas, jakby celowo stara się nas utrzymać w jakiejś permanentnej dezinformacji.

Przykład pierwszy z brzegu – strajk sierpniowy. Przecież wydarzenie tak znaczące i precedensowe w każdym normalnym kraju doczekałoby się nie jednej, a setek monografii. Dzięki ogromnej pracy historyków jesteśmy w stanie badać naprawdę o wiele bardziej odległe wydarzenia. Bitwa pod Trafalgarem jest tak dobrze zbadana, że przy drobnym wysiłku bylibyśmy w stanie odnaleźć nazwiska każdego załoganta z okrętów uczestniczących w walce. Powiem więcej – w dzisiejszych czasach (rok 2013) wiemy nawet jak wyglądało oblężenie Jerozolimy przez krzyżowców w 1099 roku! I to co do godziny – kiedy walczyła która grupa rycerzy i gdzie, o jakiej godzinie upadła która baszta i przez kogo została zdobyta, i tak dalej, i tak dalej. Strajk sierpniowy? Cisza.

Podobnie ma się rzecz z biografiami wielu „bohaterów” okrągłostołowo-magdalenkowych. Nawet postacie tak znane jak Bronisław Geremek czy Adam Michnik (o Jaruzelskim nie wspominając) nie mogą doczekać się kompletnych biografii. Jak już to otrzymujemy jakieś pocięte, ocenzurowane żywoty świętych, z których wynika, że Geremek w latach 50-tych w ogóle nie istniał, a Michnik nie ma i nie miał żadnej rodziny.

Z tego właśnie powodu nawet gdyby moi rówieśnicy chcieli się czegoś dowiedzieć to nie za bardzo mogą. Nie rozumieją tej rocznicy, nie pojmują czemu mają się cieszyć – bliższym dla nich świętem jest już rocznica akcesji do UE, bo dzięki temu mogą przynajmniej opuścić Polskę i udać się gdzieś na zmywak. Taka to smutna prawda o moim pokoleniu.

Aha – a gdyby kto pytał czy wiem, dlaczego właściwie nas się trzyma w takiej dezinformacji, to odpowiadam – tak wiem. Młody to może jestem, ale już nie naiwny.

Arkady Saulski 

[fot. PAP/Tomasz Gzell]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook