Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sasin: Macierewicz wartością dodaną PiS

20.04.2017
MG6853jaceksasinfratria1270x714
Sasin: Macierewicz wartością dodaną PiS

„To partia liberalno-lewicowa, aferały-liberały. Polacy nie zapomną o licznych aferach ostatnich lat z udziałem polityków tej partii. Komisje śledcze wykażą nadużycia rządzącej koalicji PO–PSL” - mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Jacek Sasin, poseł PiS.

Poseł PiS twardo bronił stanowiska, że nie ma żadnego konfliktu pomiędzy Antonim Macierewiczem a Jarosławem Kaczyńskim, a sprawa Bartłomieja Misiewicza jest już zamknięta. Sasin stwierdził też, że nie istnieje żadna „sprawa Macierewicza”. 

„Pan minister nie jest problemem dla PiS, a wręcz przeciwnie – jest dla partii wartością dodaną. Wokół pana Misiewicza opozycja zbudowała negatywny przekaz tylko po to, by uderzyć w PiS. Temat tego pana jest marginalny w stosunku do osiągnięć rządu. Opozycja, nie mając powodów do krytykowania naszej polityki, znalazła sobie obiekt w postaci pana Misiewicza, który popełnił niezręczności. Patrzmy na sprawę w odpowiednich proporcjach” - mówił poseł PiS, dodając: 

„Opozycja powinna być ostrożna, bo ma wiele na sumieniu. W PO było więcej niezwykłych karier ludzi młodych, bez kompetencji, szybko awansujących, np. obecni posłowie Tomasz Siemoniak, Jan Grabiec”. 

Jak przekonywał Sasin, osoby pełniące dziś stanowiska dyrektorskie w ministerstwach są kompetentni, więc nie powinno się każdemu zatrudnionemu przez PiS przypinać łaty „Misiewicza”. 

Rozmówca podkreślił również, że Antoni Macierewicz ma pełne poparcie partii.  „Ufam, że Antoni Macierewicz najlepiej, jak potrafi, wypełnia swoje funkcje polityczne i ministerialne” - dodał.  

„Część wyborców głosuje na PiS właśnie dzięki Antoniemu Macierewiczowi. Wielokrotnie widziałem, z jakim entuzjazmem dzisiejszy szef MON jest przyjmowany przez naszych wyborców. Nie mam wrażenia, żeby nasi wyborcy nie tolerowali ministra Macierewicza” — powiedział Sasin. Polityk rządzącej partii stwierdził też, że PiS nie obawia się spadków sondaży.  

„To było chwilowe wahnięcia. Mamy jeszcze 2,5 roku do wyborów i przekonania Polaków, by głosowali na nas. Kolejne wybory też wygramy” — ocenił, zwracając uwagę, że system polityczny zmierza w kierunku dwupartyjności, w której PO z pewnością nie jest ugrupowaniem prawicowym. 

„To partia liberalno-lewicowa, aferały-liberały. Polacy nie zapomną o licznych aferach ostatnich lat z udziałem polityków tej partii. Komisje śledcze wykażą nadużycia rządzącej koalicji PO–PSL. Natomiast dużym plusem dwupartyjności byłoby, gdyby ze sceny politycznej zniknęły ugrupowania postkomunistyczne, czyli SLD i PSL” - mówił. 

ak/rp.pl

[fot. Fratria/Julita Szewczyk]

CS142fotMINI

Czas Stefczyka 142/2017

PDF (5,15 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook