Jedynie prawda jest ciekawa

Saramonowicz: Nie przyjmujmy imigrantów

08.09.2015

„Czym innym jest lęk, że ci ktoś ukradnie samochód, a czym innym - że utnie głowę”.

Andrzej Saramonowicz nie jest zwolennikiem przyjmowania imigrantów. „Wiem, że za ten wpis zostanę uznany za nazistę. Ale mam to gdzieś” - zastrzega i publikuje na swoim profilu na Facebooku manifest przeciwko przyjmowaniu migrantów.

„Rozwibrowanie entuzjastów niekontrolowanego przyjmowania uchodźców jest tak daleko posunięte (mają już koszulki z nadrukami „refugees welcome” + program dla wszystkich parafii Kościoła, którego nienawidzą), że jeśli rząd Ewy Kopacz natychmiast czegoś nie zrobi po ich myśli, gotowi są jechać na Zachód i porywać migrantów, żeby mieć własnych. A potem pilnować, by nie uciekali do Niemiec” - pisze Saramonowicz.

Nie przejmuje się, że zostanie uznany za „nazistę”. „Bo ja nie drwię z imigrantów. Drwię z ludzi, którzy z wszystkiego chcą robić infantylny karnawał z tańcami, drinkami z palemką i puszczaniem fajerwerków. Na cudzy koszt” - wyjaśnia Saramonowicz.

Reżyser nie zgadza się też na porównywanie obecnego napływu islamskich uchodźców do Europy z polską emigracją. „Zestawianie polskiej emigracji w lat. 80. XX wieku i muzułmańskiej z dziś nie ma wielkiego sensu nawet wówczas, gdy analizujemy stereotypowe uprzedzenia i strachy. Bo jednak czym innym jest lęk, że ci ktoś ukradnie samochód, a czym innym - że utnie głowę” - podsumowuje Andrzej Saramonowicz.

Saramonowicz, który może być uznawany za lewicowego, czy wręcz lewackiego ideologa, jak widać ma racjonalne poglądy w kwestii imigrantów...

ez

[Fot. Youtube.pl]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook