Jedynie prawda jest ciekawa

Salon Dziennikarski: wojna z PiS-em

30.04.2016

O walce z PiS-em i uprzywilejowaniu mediów III RP rozmawiali goście Salonu Dziennikarskiego Floriańska 3.

O walce z PiS-em i uprzywilejowaniu mediów III RP rozmawiali goście Salonu Dziennikarskiego Floriańska 3.
Gośćmi wspólnej audycji Radia Warszawa, tygodnika „Idziemy” oraz portalu wPolityce.pl byli: ksiądz Henryk Zieliński, Jerzy Jachowicz, Piotr Skwieciński i Piotr Zaremba. Rozmawiali oni m.in. na temat tzw. dużej ustawy medialnej.

"Ciągle się tli w Polakach, że może być lepiej. Ale widzimy z jakim przeszkodami to wszystko idzie raczej w dobrym kierunku. Ponieważ opozycja nie jest w stanie podważyć merytorycznych nowości, które pojawiają się w nowelizacji, to sięga po rzecz drugorzędną, czyli 15 zł doliczane do prądu" - zauważył Jerzy Jachowicz.

Zdaniem Piotra Skwiecińskiego jest to wojna z PiS-em.

"Dziennikarze III RP i politycy mają w pamięci ustawę lustracyjną, która zakładała złożenie oświadczeń lustracyjnych. Faktem jest, że ówczesnej opozycji udało się przeprowadzić taki majstersztyk, którym był masowy bojkot. To był punkt przełomowy. Dlatego widzę, że grają z pokusą by osiągnąć to samo, tylko na większą skalę. Czy to jest realne, to inna kwestia" - przekonywał.

Dodał, że w tym wszystkim nie chodzi jedynie o walkę z samym PiS-em.

"W ciągu ostatnich 20 lat ukształtowała się sytuacja, że te środowiska, które wiązały się potem z PO, jak również media III RP łączyły się strategicznie z mediami prywatnymi i te media prywatne były delikatnie uprzywilejowywane względem mediów publicznych" - zauważył.

Dodał, że pomysł na ściągalność abonamentu nie należy do odkrywczych i że takie propozycje już się pojawiały.

Zdaniem prowadzącego audycję Jacka Karnowskiego niechęć do mediów publicznych bierze się również z niechęci do kultury wyższej, narodowej i do misji obywatelskiej. Zauważył, że obecnie telewizja publiczna porusza takie tematy, jak relacje między bankami a obywatelami, na co inne media, by się nie odważyły.

Zdaniem Piotra Zaremby miarą hipokryzji była uwaga komentatorki Gazety Wyborczej, która oburzyła się, że w Radzie Mediów Narodowych znajdzie się jeden przedstawiciel opozycji. Przypomniał, że w KRRiT w ogóle coś takiego nie funcjonuje. "Nie jest to anomalia, choć bym wolał, żeby to było spluralizowane" - zaznaczył.

Ksiądz Zieliński zwrócił uwagę, że abonament tego typu funkcjonuje w wielu innych krajach. Zauważył również, że politycy i opinia publiczna koncentruje się głównie na Telewizji Polskiej, a dotyczy to przecież również m.in. PAP.

"Chciałbym by media były narodowe, publiczne" - podkreślił. 

Uważa jednak, że jest co zmieniać.

"Tej tzw. "dobrej zmiany" trochę już jest, ale ja jej nie czuję. Nam jako polskiemu tygodnikowi, nam się cały czas lepiej współpracuje z Polsatem, niż z TVP. Chciałbym by te relacje się odwróciły" - powiedział redaktor naczelny tygodnika "Idziemy".

lap
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook