Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Salon Dziennikarski: "Decyzje NPW to decyzje polityczne"

28.03.2015

"To próba prowokowania przed wyborami i rocznicą 10 kwietnia."

W „Salonie Dziennikarskim Floriańska 3” zaproszeni goście dyskutowali na temat ostatniej konferencji Naczelnej Prokuratury Wojskowej.

„Uderzyło mnie zdanie prokuratorów, którzy mówią, że samolot uderzył w ziemię w całości – dlaczego nie ma krateru, skoro tam było bagno, a zwęglone szczątki rozrzucone są nawet paręset metrów wcześniej?” – powiedziała Teresa Bochwic.

„Kampania wyborcza to jedno, a drugie to, że zbliża się piąta rocznica katastrofy smoleńskiej. Coś wreszcie trzeba pokazać, więc prokuratura pokazała, co ma... Tzw. „mięsem” dla ludu było rzucenie opinii kontrolerów rosyjskich. Mamy dziś konflikt, więc można mówić o Rosjanach – a nic im nie grozi.” – dodała dziennikarka.

Piotr Skwieciński zwrócił uwagę na zadziwiającą woltę wojskowych prokuratorów.

„Zwróciłbym uwagę na wątek kontrolerów – jak przyjrzeć się temu, jak szło to polskie śledztwo, to oskarżenie polskich pilotów jest logiczne – taka była logika polskiego śledztwa, ku temu to szło. A to że zostali oskarżeni kontrolerzy było wątkiem bardzo pobocznym – i spośród nas nie byłoby wielu, którzy stwierdziliby, że będzie oskarżenie wobec Rosjan.” – powiedział zastępca redaktora naczelnego tygodnika „wSieci”.

„Decyzje NPW – podobnie jak decyzje komisji Millera – są decyzjami politycznymi. Że skoro oskarżamy polskich pilotów, to na drugą nogę dajemy rosyjskich kontrolerów...” -  mówi Skwieciński.

Piotr Skwieciński twierdzi, że możemy być świadkami prowokowania przed wyborami.

„To próba prowokowania przed wyborami i rocznicą 10 kwietnia. Podobno strona polska przychyliła się do postulatu strony rosyjskiej, by rozmowy w Grupie podjąć na nowo 10 kwietnia jest prowokacją – i musiała wyjść ze strony polskiej. Tutaj chodzi o sprowokowanie PiS do gwałtownych procesów – po co? Ano po to, by postraszyć społeczeństwo tym, że przyjdzie do władzy straszny Kaczor i wypowie wojnę Rosji w zemście za Smoleńsk.” – stwierdził Skwieciński.

Do sprawy odniósł się także Łukasz Warzecha. Publicysta „wSieci” wspomniał m.in. o sprawie wraku Tupolewa.

 „Wnioski prokuratury niczego nie rozstrzygają – ja w tej sprawie nadal pozostaję agnostykiem. Przy tak poważnej katastrofie absolutnie niezbędną rzeczą jest szczegółowe zbadanie wraku, rekonstrukcja go.” – powiedział Warzecha.

„Wniosek, któremu bym się przyglądał to kwestia organizacji pracy w 36. pułku – myślę, że ten wątek wniosków prokuratury jest całkiem dobrze uzasadniony. Wreszcie kontekst polityczny tej konferencji – z punktu widzenia technologii politycznej, to widziałem oczyma wyobraźni dołujące słupki Dudy. To bardzo prosta zależność – jeśli kandydat PiS walczy o szerszy elektorat, to każda minuta >>pokazywania Macierewicza<< to kolejne setne punktów procentowych mniej.” – dodał Warzecha.

Łukasz Warzecha uważa, że w kampanii wyborczej nie powinna być eksponowana postać Antoniego Macierewicza.

„Są politycy, którzy mają różny wizerunek. Nie oceniam tego, co mówił merytorycznie Macierewicz, ale to polityk, który ma dla mnóstwa ludzi drażniący wizerunek. Jeżeli cała ta seria prowokujących gestów się potwierdzi i odpowiadał na to będzie Antoni Macierewicz, to będzie to błąd strategiczny.” – powiedział dziennikarz „wSieci” i wPolityce.pl

Na inny aspekt sprawy uwagę zwrócił ks. Henryk Zieliński, redaktor naczelny „Idziemy”.

„Platforma chciała i musiała dać sygnał, nie tylko wobec elektoratu w Polsce, że nie jesteśmy przed Rosją na kolanach i możemy oskarżyć kontrolerów. To listek figowy, który ma oznaczać, że głosowanie przeciwko międzynarodowej komisji ws. 10/04 wynika z tego, że sami sobie radzimy z tym tematem.”- powiedział ksiądz Zieliński.

mly/radiowarszawa.com.pl

Słowa kluczowe:

NPW

,

prokuratura wojskowa

,

prokuratura

CS137fotMINI

Czas Stefczyka 137/2016

PDF (5,39 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook