Jedynie prawda jest ciekawa


Saleta: Komorowski był lepszy niż Duda

01.03.2016

„Polska jest wolna, były wolne wybory, PiS je wygrał i ja to akceptuję. Ale nie musi mi się to podobać”.

Przemysław Saleta wyjeżdża do Tajlandii. Jednak okazuje się, że wbrew temu, co sam mówił nie jest to gest sprzeciwu wobec rządów PiS-u. Słowa, że wyjeżdża, bo w Polsce rządzi PiS okazują się tandetną grą i teatrem. „Nigdzie nie uciekam. Będę kursował tu i tam, i do innych krajów. W Polsce mam przecież znajomych. Dzieci zostają tutaj. Dziś świat jest mniejszy - wczoraj przyleciałem, jutro wracam. A w Tajlandii zakochałem się już dwa lata temu i od tego czasu myślałem, żeby tam pomieszkać” – mówi „Gazecie Wyborczej” Saleta.

 

I zaznacza: „To nie jest tak, że PiS doszedł do władzy, a we mnie nagle dojrzała decyzja, żeby wyjechać. To, że nie podoba mi się PiS i podejście jego przedstawicieli do spraw światopoglądowych i gospodarczych, to jest oddzielna sprawa. Natomiast na pewno będę się mniej denerwował, będąc w Tajlandii” – przekonuje bokser.

 

Dodaje, że nie przejmuje się tym, co na swój temat może przeczytać w internecie. „Mam na to, potocznie mówiąc, wywalone. Najważniejsze jest dla mnie moje zdanie i najbliższych mi ludzi, na których mi zależy. Natomiast taki hejt jest jedną z przyczyn tego, że Polska mi się bardzo podoba w obrazku, jako całość, za to gorzej oceniam atmosferę, która w niej panuje od mniej więcej półtora roku. Ja tego hejtu nie potrafię zrozumieć” – przekonuje Saleta.

 

Dodaje, że „Polska dziś jest w najlepszym momencie swojej historii, a zawdzięcza to rozwojowi gospodarczemu”. Bokser atakuje przy tym rząd PiS-u za… program 500+. W ocenie Salety rząd „nie da, przynajmniej w wersji prezentowanej w kampanii wyborczej”. „Poza tym komuś muszą zabrać te pieniądze. A obniżenie wieku emerytalnego w tym nie pomoże. Obniżenia VAT-u może też nie będzie? Jak tak dalej pójdzie, to niczego nie będzie z tych obietnic z kampanii. Banki już podnoszą opłaty. Zapłacimy my wszyscy. Podatek za sklepy też zapłacą klienci. Nie neguję prawa PiS do rządzenia. Mają prawo wprowadzać swoją wizję polityki i gospodarki. Ale jak patrzę na giełdę i spadek kursu złotego, to mi ta wizja się nie podoba” – tłumaczy Saleta.

 

Co ciekawe, Saleta przekonuje, że w Polsce obecnie jest właściwie tak, jak w Tajlandii rządzonej przez wojskową dyktaturę. „Tajlandia to nie jest mój kraj. Mój kraj to Polska. Po drugie, w Tajlandii teraz nie ma już stanu wyjątkowego. A nawet jak był, to na wyspie Samui, gdzie mieszkam, było to nieodczuwalne. Niepokoje i protesty dotyczyły głównie Bangkoku. Nie widziałem, by dotknęły zwykłych ludzi, z którymi się spotykam. Politycy biją się między sobą i oskarżają o korupcję” – tłumaczy Saleta. I dodaje, że „pozycja króla w Tajlandii jest specyficzna”, więc nie dziwi go, że za krytykę króla można trafić do więzienia. „Panuje tam od 1946 roku ten sam władca. Jest bardzo szanowany. Ciężko nam zrozumieć jego szczególną rolę z kilku powodów. Po pierwsze -Tajlandia to monarchia konstytucyjna, po drugie - zupełnie inna kultura i historia kraju. Dla Europejczyka to może być niewyobrażalne, ale tak po prostu jest. Wiem natomiast, że demokracja w wydaniu europejskim czy amerykańskim niekoniecznie sprawdza się w innych częściach świata - patrz Bliski Wschód. A więc nie zastanawiam się nad tym. Za to ciekawostką może być fakt, że Tajlandia ma taki rating jak Polska - A+ [według jednej z agencji ratingowych Polska ma BBB+ - przyp. red.], za to prognozy lepsze, bo jest stabilna. Mimo tej dyktatury” – przekonuje. Czyli, jak widać w Tajlandii jest tak, jak w Polsce PiS-u. Szkoda gadać.

 

Pytany, dlaczego zrobił szopkę i wskazał, że wyjeżdża przez to, że PiS objął władzę Saleta wyjaśnia: „Uważam, że jest obowiązek mówienia głośno o tym, co nam się nie podoba. Jak się siedzi cicho, to jest milcząca akceptacja np. pani Krystyny Pawłowicz”. „Polska jest wolna, nie ma okupacji, były wolne wybory, PiS je wygrał i ja to akceptuję. Ale nie musi mi się to podobać, w końcu jest póki co demokracja” - zaznacza.

 

Saleta, który popierał w kampanii Bronisława Komorowskiego przekonuje, że Andrzej Duda jest gorszym prezydentem niż poprzednik. „Zawsze uważałem i dalej uważam, że Bronisław Komorowski był lepszym prezydentem niż Andrzej Duda. I wiele usłyszałem pytań, za ile zostałem kupiony, żeby tak mówić. Nigdy nikt mnie nie kupił, za nic mi nie płacił, nie sprawowałem żadnej funkcji. Nigdy nic nie chciałem od tamtego rządu i nie chcę nic od nowego” – zaznacza Saleta.

 

ez

[Fot. Youtube.pl]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook