Jedynie prawda jest ciekawa

Sakiewicz: Władza stwarza pozory, że coś robi

13.11.2011

Obecne prawo wystarcza, by uniemożliwić starcia dwóch legalnych manifestacji, oraz by odrzucić zawiadomienie o demonstracji i wydać zakaz jej przeprowadzania. Dlaczego zatem prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz- Waltz tak usilnie chce zmienić istniejące prawo?

Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej” w rozmowie ze Stefczyk.Info mówi: - Władza próbuje stworzyć pozory, że coś robi. „Gazecie Polskiej” wielokrotnie odmawiano przemarszów, czy koncertów. Tym razem, kiedy konserwatywne środowiska przejęły inicjatywę, to władza napuściła na Marsz „Kolorową Niepodległą”. Według prawa miasto może wymusić zmianę trasy.  Patrząc na to, kto próbuje zmieniać prawo, to ja wolałbym, żeby ono zostało takie, jakie jest. Takie działania zmierzają do tego, że grupy bandytów z Niemiec będą pouczały Polaków jak obchodzić Święto Niepodległości.

Łukasz Warzecha, publicysta „Rzeczpospolitej” rozmawiając ze Stefczyk.Info stwierdza: - Prezydent Warszawy twierdzi, że projekt nowelizacji leży już od roku. Jednak, takich projektów nikt nie trzyma w szufladzie, chyba, że ma coś nieuczciwego do ugrania.

Warzecha mówi, że być może jest to rzeczywiście zamach na swobodę zrzeszania się. Jednak zmienienie prawa nie zniweluje problemu. – Jest przepis, który był podstawą np. do zatrzymania niemieckich anarchistów. Byli oni obserwowani zarówno w Niemczech, jak i w Polsce. Było jasne, po co jadą do Polski. Zatrzymać ich powinna ABW, jednak tak się nie stało. Więc zatem to nie jest kwestia zmiany prawa, ale jego przestrzegania.

MK

(fot. PAP/ Łukasz Szostek)

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook