Jedynie prawda jest ciekawa


Sadowski: praca jest za droga

11.06.2012

Płace w tym roku rosną najwolniej od 20 lat – alarmuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Według ekspertów cytowanych przez gazetę, niewielkie podwyżki zjada inflacja, co spowoduje, że realny wzrost wynagrodzeń może wynieść zaledwie 0,1 proc.

O opinię w tej sprawie poprosiliśmy Andrzeja Sadowskiego, wiceprezydenta Centrum im. Adama Smitha.

 

- Mamy do czynienia z rosnącymi kosztami życia i trudną sytuacją na rynku pracy. Pracownicy nie mają możliwości wyboru, jak to było jeszcze przed rokiem 2008. Wówczas mieliśmy bardzo wysoki wzrost płac, bo wiele sektorów dotkliwie odczuwało brak pracowników. Stąd np. branża budowlana ściągała swoich niedawnych pracowników z Wielkiej Brytanii oferując porównywalne płace. Dziś tego już niestety nie ma, co jest skutkiem utrzymania wielu barier w gospodarce, powodujących wytracanie aktywności ekonomicznej oraz podwyższanie ceny pracy. To dodatkowa bariera w tworzeniu nowych miejsc pracy i powód utrzymującego się wysokiego bezrobocia. Potwierdzają to raporty rządowe wskazujące, że głównym źródłem bezrobocia w Polsce jest wysokie opodatkowanie pracy, nie tylko podatkiem, ale też składkami.

Jeżeli taka sytuacja się utrzymuje, gospodarka nie ma możliwości tworzenia dodatkowych miejsc pracy. To z kolei powoduje, że niezwykle rzadko udaje się znaleźć nową, lepiej płatną pracę. Dotyczy to takich sektorów jak informatyka, gdzie fachowcy zawsze są poszukiwani, więc można pozwolić sobie na negocjacje. W skali ogólnej rynku pracy tego nie ma.

Dlatego o przy wszystkich podwyżkach podatków od początku tego roku, nawet ci, którzy mają jakieś klauzule w umowach o pracę uwzględniające waloryzację o inflację, mogą co najwyżej utrzymać wynagrodzenia zbliżone do zeszłorocznych. Przy rosnących kosztach utrzymania, nasze zarobki – jeśli chodzi o siłę nabywczą – są więc relatywnie niższe niż jeszcze w zeszłym roku.

Zapytany, czy taka sytuacja nie wpłynie negatywnie na dane np. o sprzedaży detalicznej, na konsumpcję Polaków, Sadowski odpowiada:

- Taka jest siła nabywcza polskiego społeczeństwa. Być może zmieni się struktura naszej konsumpcji. Już to widać i można tłumaczyć m.in. względami zdrowotnymi. Ograniczamy spożywanie pewnych artykułów nie dlatego, że jesteśmy ubożsi, ale z powodu zmieniających się gustów. Z drugiej strony wiemy, że idą trudniejsze czasy. Próbujemy więc zgromadzić środki na ewentualny moment utraty pracy i życia z oszczędności. To nie tylko kwestia niezwiększenia naszej siły nabywczej, ale też trzeźwej oceny, że sytuacja zmierza w niekorzystnym kierunku i na wszelki wypadek lepiej się zabezpieczyć.

 

ruk

[Fot. sxc.hu]

 

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook