Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sadowski: Polski nie stać na pomoc euro

09.12.2011

Polska włączy się w ratowanie krajów strefy euro, które są zagrożone. Będzie jednym z państw, które sfinansują kolejny pakiet pomocowy Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Z pytaniem, czy Polska jest na tyle bogata, by pomagać innym oraz jaka przyszłość czeka Unię portal Stefczyk.info zwrócił się do Andrzeja Sadowskiego z Centrum im. Adama Smitha:

Szczyty UE ostatniej szansy odbywają się już od wielu miesięcy. Żaden jak dotąd nie przyniósł rozwiązania. Podczas spotkań mówi się o reżimach budżetowych strefy euro, które przyniosą korzyści dopiero za rok lub nawet później. Tymczasem zobowiązania, które dławią część krajów strefy, muszą zostać pokryte w najbliższych miesiącach. Unia walutowa jest być może jeszcze w stanie zgromadzić 1-2 biliony euro do obrony krajów zadłużonych, ale prędzej czy później pieniądze się skończą. Polski nie stać na tego typu pomoc. Zaskakujące są więc dla mnie deklaracje premiera Donalda Tuska, że Polska będzie pomagać krajom strefy euro.

To, co widzimy w Unii Europejskiej, to nie jest kryzys finansowy czy gospodarczy, to kryzys czysto polityczny. Narzędzia, które są proponowane przez prezydenta Francji i kanclerz Niemiec, są narzędziami politycznej kontroli nad budżetami państw członkowskich. To również defekty w systemach politycznych krajów strefy euro doprowadziły do sytuacji, w której można było wydawać więcej pieniędzy niż wynikałoby z możliwości gospodarek poszczególnych państw oraz więcej niż mogły one spłacić.

Dziś widać, że zadłużone kraje nie są w stanie wypracować żadnych nadwyżek i spłacić zobowiązań. Nie są również w stanie zredukować wydatków rządowych, by mieć oszczędności. Rząd Włoch w ciągu najbliższych lat jest w stanie uzyskać około 30 miliardów euro oszczędności. Tymczasem zobowiązania, które musi uregulować w przyszłym roku, to ponad 100 miliardów euro.

Obecna strefa euro lada chwila się rozpadnie. Nie da się bowiem utrzymać jednej waluty w krajach, które mają tak różny stopień rozwoju. Część twórców strefy euro już to przyznaje. Strefa euro i kraje Unii przechodzą dziś transformacje nie mniejszą niż kraje postsowieckie w 1989 roku. Co z tego wyniknie? Jak będzie wyglądała strefa euro i cała UE? Ciężko dziś prorokować i przepowiadać. Pewne jest, że tak daleko idące i coraz większe zaangażowanie w ratowanie strefy euro może spowodować nie tylko krach euro, jako waluty, ale również całego systemu bankowego i finansowego w Unii Europejskiej.

Polską debatę publiczną na temat strefy euro i sytuacji Unii Europejskiej można by porównać do transmisji z pożaru wieżowca. Komentatorzy zachęcają, by wejść do środka. Mówią, że jest tam cieplej niż na zewnątrz. Jednak naprawdę w wieżowcu, czyli strefie euro, możemy się nie ogrzać, tylko spalić.

not saż
[fot. PAP/Radek Pietruszka]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook