Jedynie prawda jest ciekawa


Sadowski: Podatki płacą głównie biedni

21.12.2011

Coraz głośniej słychać niezadowolenie z projektu budżetu państwa na 2012 rok. Kolejne grupy społeczne krytykują projekt, pojawiają się głosy, że państwo nie oszczędza, zabierając obywatelom coraz więcej. O ocenę projektu budżetu portal Stefczyk.info poprosił Andrzeja Sadowskiego z Centrum im. Adama Smitha:

W projekcie budżetu na 2012 rok nie widzę żadnej próby oszczędzania przez państwo. Wprowadzenie podwyżek, które zapowiedział premier w swoim expose, świadczy o tym, że administracja rządowa będzie wydawała tyle samo lub więcej. Nie ma żadnych działań rządu, które zredukowałyby poziom marnotrawstwa państwa.

Należy pamiętać, że podatki płacą głównie osoby biedne. Jeśli rząd je jakoś wspiera musi najpierw im zabrać. Jednak, jak pokazują amerykańskie badania, w międzyczasie marnuje minimum połowę zabranej sumy. Do osób wspieranych przez państwo trafia to, co rząd zabrał podatnikom obniżone o prowizję dla państwa. To nie jest żadna pomoc. To mitrężenie ogromnych środków. Nie jest prawdą twierdzenie, że jak rząd będzie przekazywał więcej pieniędzy biednym, to będzie im lepiej. To jest kompletny brak zrozumienia zachodzących procesów. Im mniej rząd zabiera, tym więcej mają obywatele.

Warto zapoznać się z badaniami prowadzonymi w USA oraz Szwecji, która ma bardzo duży poziom redystrybucji przez państwo. Z badań tych wynika, że poziom życia członka klasy średniej w Szwecji jest niższy niż pracownika spalarni śmieci w Nowym Jorku. To pokazuje, że wysoki poziom debystrybucji jest niekorzystny. Pozytywne oceny pomocy biednym za pośrednictwem aparatu rządowego nie mają żadnego potwierdzenia w badaniach oraz obserwacji na ten temat. Gdy rząd wydaje mniej, gdy mniejszy jest poziom debystrybucji środków przez państwo lepsza jest sytuacja najuboższych ludzi. Gdy państwo ma wysoki poziom redystrybucji jest im gorzej.

not saż
[fot. Sxc.hu]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook