Jedynie prawda jest ciekawa

Sadowski: emerytury zależą od polityków

03.02.2014

Rozmowa z Andrzejem Sadowskim z Centrum im. Adama Smitha.

Stefczyk.info: środki znacznej części Polaków są dziś przenoszone z OFE do ZUS. To wynik reformy emerytalnej, jaką przeprowadził rząd. Co oznacza obecna zmiana?

Andrzej Sadowski: To, co się dzieje obecnie, oznacza, że nasze emerytury zależą przede wszystkim od decyzji politycznych. Zależały w 1998 roku, gdy wprowadzano obowiązkowe fundusze emerytalne, jak i dziś. Emerytura nie jest wynikiem naszej aktywności za życia, ani naszej zaradności. Ona zależy głównie od zmieniających się zasad wypłaty tej emerytury, w zależności od możliwości gospodarczych państwa, które są coraz gorsze. Mamy kolejny dowód, że nasza emerytura to nie jest ta emerytura, o której premier Tusk mówił, że jeśli będziemy pracować dwa lata dłużej to otrzymamy 200 złotych więcej. Wysokość świadczenia nie wynika z naszej aktywności, ale z decyzji politycznych.

Poprzedni system, obowiązujący od 1998 roku, był bardziej racjonalny i przewidywalny? Zmiana jest na lepsze czy gorsze pod tym względem?

W 1998 roku rząd chciał obniżyć nasze emerytury. OFE znalazły się w tym systemie na zasadzie monopolu i decyzji politycznej tylko dlatego, że wymyślono, że dzięki spekulacyjnej grze na rynkach finansowych OFE wypracują nadzwyczajne środki, które pokryją obniżkę emerytury. Tak się nie stało - ani emerytury gwarantowane przez ZUS, ani te z OFE to nie są te świadczenia, które reklamowano obywatelom. Spędzanie wakacji pod palmami na ciepłych plażach tropikalnych wysp to fikcja. Cała operacja z 1998 roku okazała się być jedną z najbardziej fatalnych w skutkach dla finansów publicznych. Obecnie rząd przekładając pieniądze z OFE do ZUS w małym stopniu koryguje skutki tej reformy.

W międzyczasie powstały gigantyczne majątki ludzi związanych z OFE i zarządzaniem tymi funduszami. Pojawiają się w tej sprawie pomysły na komisję śledczą, która miałaby wyjaśnić, na jakich zasadach działał ten system. Coś tu należy wyjaśnić?

To wszystko jest już opisane i wyjaśnione. Nasz nieżyjący kolega Krzysztof Dzierżawski pokazał nieefektywność tego mechanizmu w materiale „Fakty, mity sofizmaty”. Pokazał jak wyglądała reforma z 1998 roku. Mówił, że ten system nie da lepszych efektów, jeśli chodzi o kwestie wysokości emerytur. To wszystko jest już dawno opisane. Wielu ludzi, którzy popierali OFE, potem zmieniało zdanie. Przyznano OFE monopol, co jest wyjątkowe w skali świata. Wprowadzono również zasadę, w której Fundusze otrzymają pieniądze za samo istnienie. W 2008 roku OFE traciły, ludzie tracili na ich operacjach, ale same Fundusze zarobiły ogromne pieniądze. Za to, że są. Ten mechanizm utrzymano, system oparty na monopolu był nieefektywny i niemożliwy do zrealizowania. To, co rządy robiły, to obniżały świadczenia emerytalne. Bowiem nie ma pieniędzy w systemie.

Rozmawiał TK
[Fot. PAP/Tomasz Gzell]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook