Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rzecznik Łukin nie popiera rehabilitacji ofiar Katynia

26.10.2011

O gotowości Rosji do rozpatrzenia sprawy rehabilitacji ofiar Katynia mówił w piątek szef dyplomacji Siergiej Ławrow.

- W propozycji rehabilitacji jest element przesady i politycznej teatralności - oświadczył w środę na konferencji prasowej w Moskwie Łukin, którego wypowiedź cytuje agencja ITAR-TASS. - Często mówią mi: "Zrehabilitujmy Kołczaka ("biały" admirał rozstrzelany przez bolszewików)"; dobrze, zrehabilitujmy też Dymitra Samozwańca i tak dojdziemy do kodeksu Hammurabiego.

Zdaniem Łukina, strona polska powinna porozumieć się z rosyjską, w jaki sposób nie zapomnieć o tej tragedii, przewrócić tę stronicę historii.

W minionym tygodniu minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział, że Rosja jest gotowa rozpatrzyć problem rehabilitacji ofiar Katynia.

W wywiadzie dla rozgłośni radiowych Echo Moskwy, Głos Rosji i Radio Rosji Ławrow oświadczył, że problemy poruszone w pozwach rodzin polskich oficerów, skierowanych do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, mogą zostać uregulowane na szczeblu międzyrządowym.

Michaił Mitiukow, przewodniczący Komisji ds. Rehabilitacji Ofiar Represji Politycznych, która działa przy prezydencie Rosji, poinformował 17 października, że rosyjscy eksperci przygotowali już propozycje rozwiązania problemu rehabilitacji ofiar zbrodni katyńskiej.

W listopadzie ubiegłego roku Duma Państwowa przyjęła uchwałę, w które uznała mord na polskich oficerach w 1940 roku za zbrodnię reżimu stalinowskiego, a ZSRR - za państwo totalitarne. Jednak Duma oceniła wówczas, że ofiary katyńskiej tragedii "z wyczerpującą oczywistością zrehabilitowała już sama historia.

Przytoczoną na wstępie wypowiedź Ławrowa we wtorek ostro skrytykował znany rosyjski publicysta telewizyjny Władimir Pozner, który określił ją jako "cyniczną" i "bezwstydną". - Czegoś nie zrozumiałem. W Katyniu rozstrzelano kilka tysięcy całkowicie niewinnych oficerów, jeśli - oczywiście - nie uważać za winę tego, że byli Polakami - oznajmił w swoim autorskim programie "Pozner" w państwowej telewizji Kanał 1.

Publicysta przypomniał, że Polska nie była w stanie wojny z ZSRR i że Armia Czerwona wkroczyła do wschodniej Polski pod hasłem obrony swoich sąsiadów. - Szła na Zachód, póki nie spotkała się z niemieckimi wojskami. A jak się z nimi spotykała, urządzano parady - zauważył.

Pozner przypomniał, że polscy oficerowie do niewoli trafili nie w wyniku działań wojennych - zostali po prostu schwytani. - Na wniosek Berii i - oczywiście - za zgodą Stalina zostali rozstrzelani. Co do jednego - dodał.

- Słowem, radzieckie kierownictwo popełniło absolutnie najcięższą zbrodnię. A teraz mówimy, że gotowi jesteśmy rozpatrzyć sprawę ich rehabilitacji - podkreślił publicysta.

W jego ocenie "brzmi to bardzo dziwnie". - Być może, nie czekając na wyrok Trybunału w Strasburgu, już dawno należało zrehabilitować ich jako całkowicie niewinnych ludzi. A jednocześnie uznać tych, którzy kazali ich rozstrzelać, z Józefem Wissarionowiczem na czele, za zbrodniarzy. Może właśnie to należało rozpatrzyć? - powiedział.

- Nie ma granic ani cynizmu, ani braku sumienia - podsumował Pozner.

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew przejął osobisty nadzór nad wyjaśnieniem zbrodni katyńskiej i rehabilitacją jej ofiar. W kwietniu tego roku zapewnił, że będzie szukać rozwiązań, które na gruncie rosyjskiego prawa pozwoliłyby na rehabilitację polskich oficerów. Wcześniej strona rosyjska utrzymywała, że rehabilitacja taka nie jest możliwa.

Michaił Mitiukow, przewodniczący Komisji ds. Rehabilitacji Ofiar Represji Politycznych, która działa przy prezydencie Rosji, poinformował 17 października, że rosyjscy eksperci przygotowali już propozycje rozwiązania problemu rehabilitacji ofiar zbrodni katyńskiej.



PAP
[fot. wikipedia.org]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook