Jedynie prawda jest ciekawa

Rząd decyduje o mandatach

09.11.2011

Mamy w Polsce sprzeczność przepisów prawnych dotyczących tak newralgicznej sprawy, czyli uznania wyborów. Przecież posłowie zostali wybrani. Oni nie dopuścili się żadnego haniebnego czynu, nie oszukali wyborców. Wyborcy wiedzieli na kogo głosują – tłumaczy w rozmowie z portalem Stefczyk.info Sakiewicz.

Wskazuje, że w Polsce istnieją dwie sprzeczne regulacje dotyczące prawa prokuratora w stanie spoczynku do zasiadania w Sejmie. - Według jednych przepisów oni posłami być mogą, według innych – nie – tłumaczy.

Nasz rozmówca zaznacza, że proces przed Sądem Najwyższym może być groźnym precedensem. - Sąd Najwyższy sam dokonał wykładni konstytucji. Sprawa jest poważna, ponieważ pokazuje, że obóz władzy we współpracy z Sądem może ograniczyć zakres demokratycznych wyborów. Dla demokracji jest korzystnie, gdy przepisy dotyczące prawa sprawowania mandatu interpretuje się szeroko, na korzyść wyborców – tłumaczy dziennikarz. Zaznacza, że to właśnie prawa wyborców ucierpiały w tej sprawie.

- Znaleziono pretekst, jeden z przepisów, który uniemożliwiał wybór prokuratorów. Zastosowano te regulacje kosztem innych przepisów, które umożliwiały wybór. Ten sposób myślenia zaprowadzi nas do miejsca, w którym rząd będzie decydował, kogo mogą wybrać wyborcy – kwituje Sakiewicz.

saż
[fot. PAP/Tomasz Gzell]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook