Jedynie prawda jest ciekawa


Rząd w pogoni za Europą zapomina o polskich interesach

20.12.2012

Rząd Tuska w kluczowych sprawach nie dba o polski interes narodowy - mówi Tomasz Poręba, europoseł PiS.

Stefczyk.info: Minister Rostowski powiedział dziś w rozmowie z radiem TOK FM, że politycy PiS zupełnie nie rozumieją ani idei paktu fiskalnego, ani tego co dzieje się obecnie w Unii Europejskiej. Pytamy zatem, by skonfrontować te słowa – jak PiS rozumie dzisiejszą Europę?

To co mówi minister Rostowski zwyczajnie go kompromituje, bowiem minister polskiego rządu odpowiedzialny za polskie finanse broni paktu fiskalnego, który w swoim założeniu jest przeznaczony dla państw strefy euro, a Polska praktycznie jest pozbawiona wpływu na jego dalsze losy. Jeżeli minister Rostowski mówi, że to PiS nie rozumie Europy, to w moim przekonaniu jest właśnie zupełnie odwrotnie i pokazuje, że Jacek Rostowski zupełnie nie rozumie tego, jakie wyzwania stoją przed Polską w ramach naszego uczestnictwa w Unii Europejskiej. Nie leży w naszym interesie bronić strefy euro, wspierać ją i walczyć o jej interesy z prostego powodu – Polska nie jest w strefie euro, długo nie będzie i radziłbym ministrowi zająć się problemami Polski: rosnącym długiem publicznym, deficytem budżetowym i bezrobociem, a nie podpisywać pakty, które przekazują część naszej suwerenności podatkowej, monetarnej i gospodarczej do Brukseli.

Wcielając się w rolę adwokata ministra, to przyjmując jego punkt widzenia, rozumowanie nie jest zupełnie pozbawione sensu. Rostowski kreśli scenariusz, w którym za kilka lat jest silna Unia Europejska z mocną walutą, jest słaba Polska ze swoją złotówką i czająca się gdzieś z boku Federacja Rosyjska – przyznajmy, że brzmi to nieciekawie.

Minister Rostowski uprawia czarną propagandę i po prostu mija się z prawdą, bowiem zapomina o elementarnej sprawie – nie jesteśmy w strefie euro i jeszcze długo w niej nie będziemy. Sugestie, by jak najszybciej wejść do eurolandu, które padają ze strony ministra czy nawet samego premiera Tuska są zwyczajnym chciejstwem i myśleniem życzeniowym. Aby wejść do strefy euro, musimy spełnić konkretne wymagania: ograniczyć dług publiczny, zmniejszyć deficyt i kilka mniejszych. Mówienie, że powinniśmy być w pakcie, bo i tak to nas czeka w przyszłości jest po prostu myśleniem irracjonalnym. Po co wchodzić do grupy państw, które są chore i zainfekowane dużym kryzysem? Mamy bardzo niepewną sytuację krajów południa Europy, gdzie na granicy bankructwa znajduje się Grecja. Czy minister Rostowski nie rozumie, że nie leży w interesie Polski być w grupie państw, które same borykają się z olbrzymimi problemami i muszą najpierw wyleczyć swoje choroby?

Na czym więc polegają konkretne problemy, które może przysporzyć nam przyjęcie paktu fiskalnego?

Chciałbym zapytać ministra Rostowskiego, czy zdaje sobie sprawę, że w ramach tego paktu objęto jurysdykcją Trybunał Sprawiedliwości UE, czy on sobie zdaje sprawę, że rozwiązania do których zobowiązujemy się przyjmując pakt fiskalny, zdusiłyby rozwój gospodarczy, który jeszcze w Polsce się tli? Czy zdaje sobie sprawę z tego, że pakt fiskalny jest pierwszym krokiem do harmonizacji podatków w UE – m.in. podatku do osób prywatnych, który za granicą jest o wiele wyższy niż w Polsce. Taka harmonizacja spowodowałaby, że atrakcyjność Polski dla potencjalnych inwestorów znacznie by spadła. Przystąpienie do paktu fiskalnego to również pozbawienie się wpływu na indeksację wynagrodzeń bez zgody Brukseli, ograniczenie możliwości wpływania na system emerytalny w Polsce – na przykład w zapisach dotyczących przejścia na wcześniejszą emeryturę. Wreszcie, czy ma świadomość, że ten pakt zobowiązuje kraje do pewnych redukcji długu publicznego, co może skutkować zamrożeniem przyznawanych funduszy dla Polski. To po prostu rozwiązania skrajnie niekorzystne dla Polski. Powinniśmy stać z boku, przyglądać się temu, w którym kierunku strefa euro będzie się rozwijać – czy uratuje się i wyjdzie z choroby, i dopiero wtedy myśleć o ewentualnym przystąpieniu do struktur.

Minister Rostowski postawił też tezę według której Niemcy tracą powoli dominującą pozycję w Unii Europejskiej. Podziela pan ten pogląd?

Dziwię się ministrowi Rostowskiemu, że jest zaskoczony tym, że Niemcy mogą przestać odgrywać główną rolę w Europie. Skoro minister Rostowski jest świadom takiej sytuacji, to Polska popełnia duży błąd, koncentrując się na postawieniu wszystkich swych sił dyplomatycznych na wsparciu niemieckich inicjatyw. Powinniśmy grać szerzej – rozmawiać z Wielką Brytanią, Francją i prowadzić bardziej asertywną politykę zagraniczną, nie skupiając się jedynie na tym, co chce osiągnąć kanclerz Merkel. Po prostu nie powinniśmy uczestniczyć w projektach, które są dla Polski niekorzystne. Co nie znaczy, że nie powinniśmy kibicować strefie euro, aby uzdrowiła swoją sytuację i wyszła z kryzysu, który toczy ją od dobrych kilku lat.

Na koniec chcielibyśmy zapytać o intencje ministra Rostowskiego. Nie wierzę, że polski rząd nie wie i nie bierze pod uwagę państwa uwag i wątpliwości. Gdzie leży przyczyna podjętych przez ministra założeń? Na poziomie błędnych przesłanek? Na olbrzymim euroentuzjazmie?

Pytanie, które pan postawił jest kluczowe. Skrajnie euroentuzjastyczna polityka zagraniczna objawia się nie tylko na przykładzie paktu fiskalnego, ale w wielu innych kwestiach. Mamy rząd, który w kluczowych sprawach nie dba o polski interes narodowy, tylko za wszelką cenę chce płynąć z głównym nurtem. Obserwowaliśmy to na przykładzie skrajnie szkodliwej dla Polski regulacji prawnej dotyczącej patentu, mamy kwestię ustawy tytoniowej, która mocno uderzy w polski przemysł, jest przykład rolnictwa, o które Polska w trakcie swojej prezydencji w ogóle nie walczyła. Charakterystyczną cechą europejskiej polityki Donalda Tuska jest ciągła pogoń za tym, aby nas chwalono i poklepywano po plecach, natomiast na poziomie konkretów przyjmujemy europejskie zapisy bezrefleksyjnie, które często są niekorzystne dla Polski. To rząd zaślepiony Europą, co odbija się na interesach Polski.

Dziękuję za rozmowę.

not. svit

[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook