Jedynie prawda jest ciekawa


Rząd pozoruje walkę z bezrobociem

17.08.2012

W rozmowie z portalem Stefczyk.Info Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha analizuje to, w jaki sposób rząd próbuje walczyć z bezrobociem. Tłumaczy także dlaczego coraz wyższa płaca minimalna nie służy dobru pracowników.

Stefczyk.Info: „Dziennik Gazeta Prawna” podaje dziś dane, które mówią o prognozach dotyczących poziomu bezrobocia na koniec 2012 roku. Zamiast planowanych przez rząd 12,3 proc., bezrobocie może wynieść, według ekspertów, nawet 14 procent. To poziom wysoki czy jedynie średni, patrząc na Europę i szalejący kryzys?

To dramatyczny wynik. Zawsze można się pocieszać, że to ciągle jest poniżej dwudziestu procent; kiedyś osiągnęliśmy liczbę przekraczającą ten poziom i uznawano to za katastrofalny stan nie tylko gospodarki, ale całego życia społecznego. Pamiętajmy, że w USA w okresie wielkiego kryzysu, kiedy bezrobocie doszło do 25 procent, uznano, że system kompletnie się załamał. Stąd nie jest to tylko kwestia uśrednionej statystyki bezrobocia dotyczącego ogółu populacji, bo o wiele lepszym wskaźnikiem jest liczba młodych ludzi pozostających bez pracy. Uznaje się, że w Grecji osiągnięto poziom 50 procent młodych osób, którzy nie mają zatrudnienia, w Hiszpanii czy we Włoszech zbliża się do tego stanu. To sytuacja społecznie niezwykle niebezpieczna i grożąca nieobliczalnymi skutkami. Nie da się zlikwidować bezrobocia bez działania, które jest po stronie rządu. W raportach rządowych jednoznacznie pada stwierdzenie, że głównym źródłem bezrobocia w Polsce jest wysokie opodatkowanie pracy, czyli skumulowane obciążenie w postaci ZUS-u, składek i innego rodzaju podatków. Stąd instrumenty obniżania bezrobocia są po stronie rządu i parlamentu. Niestety, polski rząd podnosząc opodatkowanie pracy, chociażby w postaci windowania tzw. minimalnego wynagrodzenia, gdzie ustala się cenę pracy na coraz wyższym poziomie, jednocześnie ściągając przy okazji coraz większe podatki, hoduje wzrost bezrobocia. Taka polityka nie tylko nie likwiduje czy zmniejsza bezrobocie, ale powoduje, że jest ono coraz większe. Nie będzie spadku bezrobocia bez znaczącej obniżki opodatkowania pracy. I nie chodzi o taką obniżkę, jaką zastosował rząd PiS, choć nawet taka niewielka zmiana spowodowała spore zmiany – bardzo szybko zaczęły być rejestrowane nowe miejsca pracy. Bezrobocie nie jest plagą egipską, która spada na nas za jakieś grzechy. Mechanizm jest czysto fiskalny; nawet spowolnienie gospodarcze u naszych partnerów za granicą nie usprawiedliwia tego, co dzieje się u nas w kraju.

Skoro obniżka opodatkowania pracy jest tak prostym rozwiązaniem, to dlaczego rząd tak nie działa?

Określam to syndromem świętego arkusza kalkulacyjnego. W ministerstwie finansów panuje doktryna, którą też przyjmują do wiadomości politycy – jeżeli podniesiemy w jednej kolumnie arkusza na przykład stawkę podatku, to w drugiej kolumnie, która jest powiązana z pierwszą – wzrosną wpływy. Jak widać po podnoszeniu akcyzy na alkohole czy papierosy – windowanie podatków powoduje, że wzrasta przemyt. Tak samo jest przy sprawie pracy – im wyższe jest jej opodatkowanie, tym częściej ludzie pracują poza rejestrowanym systemem, uciekają do tzw. szarej strefy. Jeżeli na kilka osób bezrobotnych w Polsce tylko jedna dostaje zasiłek, to reszta musiałaby umrzeć z głodu, bo nie miałaby za co żyć. Tymczasem ci ludzie jakoś sobie radzą, właśnie dzięki szarej strefie. Raport ekonomistów Deutsche banku sprzed wielu miesięcy opisywał dobroczynne skutki funkcjonowania szarej strefy, zwłaszcza w takich krajach jak Grecja czy państwa południowej Europy, gdzie bezrobocie jest tak wysokie, że ludzie nie mieliby się z czego utrzymać, gdyby nie liczyć szarej strefy – zasiłki wszystkiego nie załatwią.

Rząd uruchomił też program aktywacji bezrobotnych, na który przeznaczył 500 mln złotych. Czy te pieniądze są wydawane sensownie?

Skoro nie ma i nie będzie pracy, to co dadzą takie programy? Kolejny nic nieznaczący papier zaświadczający o ukończeniu kursu czy stażu? Te pieniądze są rzecz jasna w najwyższym stopniu marnowane; takie programy są próbą uspokojenia opinii publicznej, którą rząd stara się uspokoić, że robi coś w sprawie zmniejszenia bezrobocia. A tak naprawdę te pieniądze pomagają bezrobotnym jak zmarłemu bandaż.

Dziennik opisuje też dość niezwykłe informacje – pracodawcy nawet mając wolne etaty w firmie, boją się zatrudniać pracowników. To racjonalne decyzje czy odruch paniki przed zapowiedziami krachu gospodarczego?

Są to do bólu racjonalne decyzje. Z prostego powodu: dzisiaj w Polsce łatwiej jest się rozwieść z własną żoną niż zwolnić pracownika. Nawet jeżeli firmy dzisiaj mogłyby dziś zatrudnić pracowników, to problemy z ich ewentualnym zwalnianiem w przypadku kryzysu czy krachu gospodarczego są tak duże, a koszty związane choćby z odprawami tak wysokie, że firmom się to nie opłaca. Przepisy utrudniające zwolnienie pracowników miało z definicji im pomóc, natomiast skutek jest odwrotny i uderza w nich samych. Dlatego bardziej opłaca się pracodawcom zatrudniać ludzi na umowy o dzieło czy na czarno niż podpisać normalną umowę na etat. To jest główna przyczyna tego problemu. 

not. sv

[Fot. PAP/Marcin Bielecki]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook